Podskórny konflikt w pracy – studium przypadku

fot.123rf

Ja odnaleźć się w nowej, trudnej sytuacji? Co może zrobić każda ze stron?
Do zgranego zespołu specjalistów zajmujących się sprzedażą usług szef zatrudnia nową osobę. Kobieta ma dobre referencje, jest dopasowana do stanowiska, ale zespół, do którego dołącza, nie ma żadnego wpływu na podjęcie decyzji o jej przyjęciu. W ludziach włącza się opór. Są niepewni sytuacji, tym bardziej że wcześniej dostawali informację, że nie ma budżetu na podwyżki czy premie, a teraz nagle znajdują się pieniądze na nową osobę. Czując zagrożenie, podświadomie pragną zdyskredytować nową koleżankę – punktują jej błędy, nie są pomocni we wdrożeniu do zadań. Tworzy się ostry podział – nowa osoba kontra reszta zespołu. Na pozór nie dzieje się nic złego – cały konflikt rozgrywa się podskórnie. Szef w tej sytuacji nie reaguje – nie chce się włączać w wewnętrzne sprawy zespołu. Jedynie wysłuchuje i widzi problem po dwóch stronach. Co można zrobić w tym przypadku?

  1. NOWA OSOBA

Wchodząc do zespołu, powinna upewnić się u szefa, jakie są jej formalne i nieformalne zadania, i tego się trzymać. Ważna jest asertywna komunikacja – skupienie się na wyrażaniu własnej opinii, ale bez oceniania i z okazaniem szacunku drugiej osobie. Czego nie powinna robić? Najgorsza jest strategia zamykania się w sobie, bo doprowadza to do kumulacji napięcia, które prędzej czy później wybuchnie lub przerodzi się w zaburzenia psychosomatyczne.

  1. ZESPÓŁ

Przydatne będzie ćwiczenie „czerwone krzesło” – każdy siada i mówi to, co uważa za słuszne, najlepiej pod kątem mocne i słabe strony mojego zespołu. Warto nakierować osoby z zespołu, że jeżeli coś im nie pasuje w miejscu pracy, to najpierw trzeba się zastanowić, do kogo można się z tym zwrócić, zamiast obgadywać sprawę jedynie w podgrupach i pozwalać narastać frustracji. Przydatna będzie rozmowa z szefem, ale przy nastawieniu na szukanie rozwiązań, a nie wyliczanie tego, co nie działa.

  1. SZEF

Powinien wysłuchać wszystkich stron i okazać im szacunek – podstawową zasadą zarządzania konfliktami jest to, że najpierw trzeba pozwolić wszystkim „ulać” swoje emocje. Następnie trzeba sparafrazować, podsumować, oddzielić to, na co mamy wpływ, od tego, na co wpływu nie mamy. Dopiero teraz można wspólnie przystąpić do szukania rozwiązań.

Iwona Firmanty: trenerka umiejętności osobistych, coach kadry menedżerskiej, psycholog, socjolog, ekspertka z zakresu umiejętności interpersonalnych, komunikacji, wystąpień publicznych i budowania relacji. Założycielka firmy szkoleniowej Human Skills oraz twórczyni projektów Sensualna Kobieta Biznesu i Kobieta Alfa, www.humanskills.pl

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »