Polka: Tęskniąc za bliskością

123rf.com

Polka dziś myśli o własnej karierze, a nie o tym, skąd wziąć pół kilo schabu na niedzielny obiad. W stolicy nie ma już Jarmarku Europa, ale jest Stadion Narodowy. Nieważne, że paskudny. Jest.
Rzadziej chodzimy do kościoła, ale staliśmy się optymistami i Europejczykami.
Czego nam brak, a co zyskaliśmy przez tych 55 lat wyjaśnia prof. Mirosława Marody.

Jak życie, powiedzmy Magdy Karwowskiej, zmieniło się przez te lata, które minęły od 19 maja 1957 roku, czyli daty ukazania się pierwszego numeru „Zwierciadła”?

Przede wszystkim ma więcej doradców. Kiedy „Zwierciadło” zaczęło się ukazywać, były trzy pisma dla kobiet. Dziś jesteśmy nimi zasypane i wszystkie starają się podpowiadać nam, jak żyć, nakładają na czytelniczki pewne obowiązki i jeśli z tej perspektywy popatrzeć na te 55 lat, to zobaczymy, jak bardzo te obowiązki się zmieniły. Z analizy prasy kobiecej z okresu PRL-u wyłania się nam „dzielna ofiara” – kobieta, która donaszała stare palto, żeby starczyło na buty dla dzieci, pracowała na niskopłatnej posadzie i pomagała mężowi, który był jak „dorosłe dziecko”. Ale też nie przeszkadzało jej to, bo dzięki temu miała nad nim przewagę. A kiedy udawało się jej zdobyć pół kilo schabu– mogła poczuć własną wartość. I to poczucie jej odebrano…

Dziś suche końcówki włosów przekreślają osiągnięcia nawet superpani domu!

Właśnie. To, co nas uderzało w analizie pism kolorowych po 1990 roku, to lęk związany z pełną detronizacją „dzielnej ofiary” i powstaniem nowego obszaru kobiecych obowiązków. Podstawowy wydaje się szczególnie miły, gdy ma się lat 20. Staje się niepokojący, gdy się ma 30 lat, a zamienia w powód prawdziwych rozterek, gdy wchodzimy w dalsze lata. To, oczywiście, obowiązek bycia piękną, zadbaną i skrzącą się. Tak otworzyło się nowe pole rywalizacji między kobietami. Sukces, który polegał na zdobywaniu schabu, był sukcesem prywatnym, nie antagonizował kobiet. A to, jak się wygląda, widać wszędzie, nie tylko w domu. Pewne kobiety od razu też są przegrane, bo nie są ani młode, ani ładne. A wszystkie pozostałe nie mogą cały czas tym wymogom sprostać. No bo jak to zrobić, by wciąż się skrzyć i nie zestarzeć?