Syntetycznie o psychologii analitycznej

Psychologia analityczna łączy teorię z praktyką. I choć teoria jest tu rozbudowana, jung traktuje ją jako służebną wobec praktyki. Celem psychologii analitycznej jest nie tylko terapia nerwic, lecz przede wszystkim pomoc w rozwoju duchowym, który jest drogą do samorealizacji – zagubioną przez współczesnego człowieka.
Powszechnie uważa się, że szwajcarski psycholog i psychiatra Carl Gustav Jung (1875–1961) był uczniem Freuda, który opuścił mistrza i założył własną szkołę. Ale nie jest to dla Junga sprawiedliwe.

reklama

Jung cenił Freuda i uznawał jego pierwszeństwo w odkryciu roli nieświadomości, nie był jednak jego uczniem, lecz partnerem. Jung znalazł w psychoanalizie potwierdzenie własnych koncepcji, a jednocześnie sam wywarł istotny wpływ na kształt teorii Freuda. To on na przykład wprowadził do psychoanalizy kompleks Elektry, żeński odpowiednik kompleksu Edypa. Jednak w psychoanalizie szybko przestał się mieścić. Jego praca „Przeobrażenia i symbole libido” wydana w 1912 roku wyraźnie pokazała, że autor idzie oryginalną i niezależną drogą.

Już samo pojęcie libido różni obu twórców. Jung odrzuca koncepcję popędu seksualnego jako głównej siły napędowej w życiu człowieka, a libido to w jego koncepcji znacznie szerzej pojmowana energia psychiczna, w której skład wchodzą również potrzeby duchowe. W 1913 roku Jung całkowicie zrywa z psychoanalizą i tworzy psychologię analityczną, która do dziś wywiera ogromny wpływ na kulturę krajów niemieckiego obszaru językowego, a także krajów anglosaskich. W Polsce Jung jest chyba wciąż za mało znany, choć niektóre z wprowadzonych przez niego pojęć weszły do naszego języka.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »