Seksualność w starożytności

W ostatnich latach tabu seksualności zostało przełamane – wszędzie rozmawia się o seksie a artykuły na ten temat przeczytać możemy w niemal każdej gazecie, co jeszcze kilkanaście lat temu było nie do pomyślenia. Czy jednak faktycznie staliśmy się tak otwarci na naszą seksualność? Patrząc daleko wstecz, na czasy starożytne, można by rzec, że jeszcze długa droga przed nami…
W starożytnej Grecji seksualność była traktowana jako naturalna potrzeba człowieka. Erotyzm odgrywał dużą rolę w kulturze, mitach a nawet obrzędach religijnych, które łączyły się z elementami erotycznymi, sakralną prostytucją oraz orgiami seksualnymi. Akceptowano masturbację oraz homoseksualizm, który wiązał się z inteligencją, sztuką, wyższą pozycją mężczyzn. Dopuszczalne były kontakty starszych mężczyzn z dorastającymi młodzieńcami – wierzono, że w ten sposób wraz z nasieniem starszego mężczyzny, na młodszego przechodzi jego mądrość. Życie seksualne i kulturowe mężczyzn urozmaicały hetery – luksusowe prostytutki, towarzyszki, których inteligencja, kultura i wiedza były na bardzo wysokim poziomie. Obecność Hetery w życiu mężczyzny nie oznaczała więc dla niego ujmy, a wręcz przeciwnie – była ważnym elementem jego towarzyskiego życia. Nie każdy obywatel mógł szczycić się towarzystwem hetery. Kobiety te były wybredne i same wybierały sobie odpowiednich partnerów. Korzystanie z ich usług było pewnego rodzaju luksusem, wiążącym się nie tylko z zaspokojeniem popędu seksualnego. Podczas uczt organizowanych przez mężczyzn, hetery zabawiały ich tańcem, śpiewem, uwodziły, okazywały swoje wdzięki i urodę. Dopiero po oczarowaniu mężczyzny swoją osobą, spełniały jego najskrytsze zachcianki seksualne.

Starożytni Rzymianie wymyślili słowo „sex”, które oznaczało różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną. Seksualność traktowali jako naturalną sferę człowieka i oddawali ją pod opiekę bogom. Popularny w tych kręgach był starorzymski rytuał ślubny, podczas którego narzeczona, jeszcze przed nocą poślubną, siadała na fallusie bożka, odpowiedzialnego za płodność. Erotyzm pojawiał się w wielu rytuałach religijnych. Jako symbol tworzenia płodności, uprawiano seks publicznie, w świątyniach. Homoseksualizm i pederastia nie były akceptowane. Pozytywnie jednak patrzono na transwestytyzm – przebieranie się mężczyzn w damskie ubrania.

W starożytnym Egipcie małżonkowie mówili do siebie „bracie” i „siostro”. Powszechne było kazirodztwo, które zapewniało utrzymanie dziedzictwa w rodzinie. Dla Egipcjan seksualność również była naturalnym elementem życia, wierzono wręcz, że spełnienie erotyczne jest niezbędne do tego, by odrodzić się po śmierci. Rytuały religijne zalecały ssanie członka boga Ozyrysa , który był symbolem płodności. Dzięki temu bogowi dostarczane było nowe życie. Homoseksualizm wzbudzał sprzeczne emocje. Z jednej strony traktowany był jako zjawisko naturalne, z drugiej strony jednak bierność w akcie homoseksualnym oznaczała poniżenie.

Wraz z upływem wieków i zbliżaniem się do ery średniowiecza, poglądy na temat seksualności ulegały coraz większym przemianom. Seksualność człowieka stała się czymś nieczystym i grzesznym, zarezerwowanym jedynie dla małżeństwa i w celach prokreacyjnych.