Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

fot.123rf
10 października 2016 in Seks by Beata Pawłowicz

Małżeństwo na próbę

Jak wybrać partnera, partnerkę? Czy iść za starymi rytuałami jak zaręczyny i ślub? A może skorzystać z nowinek? Jedną z nich jest tzw. małżeństwo na próbę. Chciano je ustawowo wprowadzić w Meksyku i Bawarii. Nie wyszło. Szkoda? Ale czy mamy szanse na trwałość, gdy już wchodzimy w związek, asekurując się? Jak zacząć kochać, by kochać długo i szczęśliwie – wyjaśnia Wojciech Eichelberger, psychoterapeuta.

Za pierwszym razem zakochałam się i wyszłam za mąż, bo on miał takie piękne oczy… Nie jest to jednak najważniejsze kryterium wyboru męża. A ty? Gdybyś dziś miał wybierać partnerkę, czym byś się kierował? Tym samym co wówczas, gdy byłeś młodym człowiekiem?

Oprócz naturalnych, koniecznych i istotnych informacji płynących z serca i podbrzusza zwróciłbym szczególną uwagę na emocjonalną, intelektualną i życiową zdolność tej kobiety do partnerstwa. Ale to na ogół idzie w parze z wiekiem, doświadczeniem i samoświadomością. W młodym wieku trudno więc znaleźć taką partnerkę, bo samemu się do tego nie dorasta. Pewnie więc popełniłbym te same błędy co kiedyś. Błędy młodości są nieuniknione i nie zawsze udaje się je wszystkie w dalszym wspólnym życiu ogarnąć i przekroczyć. Wśród nich bywają takie, które jak ukryta bomba zegarowa nagle eksplodują z potworną siłą i rozsadzają z pozoru dobry i trwały związek. Długo trzeba żyć i wiele się nauczyć, przemyśleć dawne porażki, by urealnić swoje oczekiwania co do związku. Wiedzieć, jak się ma to, czego byśmy chcieli, do tego, co możliwe. Warto wiedzieć o sobie nawzajem jak najwięcej, zanim zdecydujemy się na poważny związek.

Z moim obecnym mężem, a oboje byliśmy już po rozwodach, przed ślubem porozmawialiśmy o tym, jak byśmy chcieli razem żyć, że na przykład obojgu nam zależy na wyłączności i szczerości.

Dobra rozmowa. Znamionuje dojrzałość. Jeśli spotkamy osobę, która nam odpowiada ciałem i duchem, jeśli podobnie myślimy o tym, na czym polega związek, i o innych najważniejszych sprawach, jeśli rozumiemy, że partnerstwo zakłada psychiczną, społeczną i materialną autonomię, i umawiamy się, że będziemy razem do tego dążyć, aby nie musieć ze sobą być, lecz chcieć być – to mamy duże szanse na sukces. Trzeba jednak pamiętać, że nieustannie oboje się zmieniamy, dojrzewamy, poznajemy siebie. Określamy i akceptujemy silne i słabe strony swoje i partnera. Powinniśmy też rozumieć i zwykle z czasem rozumiemy, że zmianę w związku możemy spowodować tylko, zmieniając siebie.

Partnera zmienić nie sposób, jeśli on sam tego nie zechce. Od tego, czy to uznajemy i akceptujemy, w ogromnej mierze zależeć będzie trwałość związku, w czasach gdy – jak mówiliśmy w poprzednim wywiadzie – brak  zewnętrznych ram dla bycia razem.

Właśnie, ważne dla trwałości związków zawsze były rytuały: zaręczyny, ślub. Nadal statystyki mówią, że częściej rozpadają się konkubinaty. Może więc warto korzystać z tych rytuałów?

Mamy do czynienia ze schyłkiem kobiecych rytuałów przejścia, takich jak: pierwsza miesiączka, narzeczeństwo, małżeństwo, noc poślubna, macierzyństwo. I mam nadzieję, że to se ne vrati. Wszystkie te rytuały są bowiem nierozerwalnie związane z prokreacyjną rolą kobiety – a zarazem sugerują, że istnienie kobiety na tej ziemi musi być legitymizowane przez służący prokreacji związek z mężczyzną. Feminizm słusznie dostrzegł w nich niesprawiedliwą i nieuzasadnioną dewaluację potencjału intelektualnego, twórczego i przywódczego kobiet. Dlatego te rytuały znikają z naszej obyczajowości i wątpię, żeby młode kobiety za nimi tęskniły. Potrzeba rytuałów jest jednak głęboko ludzka. Wyraża naszą tęsknotę za choćby symbolicznym uczestniczeniem w mistycznym, czyli ponadmaterialnym, ponadosobowym, ponadtransakcyjnym, a nawet ponadrelacyjnym wymiarem życia. Dlatego nadal będą rytuały, ale nowe, obrazujące stan dzisiejszej świadomości. Już teraz pojawiają się próby eliminowania z rytuałów udziału urzędów cywilnych i religijnych funkcjonariuszy. Bo też urzędy i funkcjonariusze nie nadążają za ewolucją świadomości obywateli. Historia uczy, że zmiany w ludzkiej świadomości najpierw przejawiają się w elitarnej, a potem powszechnej obyczajowości. Wtedy nowa obyczajowość zostaje skodyfikowana i staje się urzędową normą.

Strony: 1 2 3 4


Wiosenne trendy w manicurze z Indigo Nails: konkurs

Zadbane dłonie i ładne paznokcie to powód do dumy i niepodważalny atut każdej kobiety. Elegancki manicure, tak samo jak biżuteria czy makijaż, doda nam pewności ...

Przetrwać rozwód. Zwyciężanie w pokoju według Bruce’a Lee

Z czym kojarzy ci się Bruce Lee? Większość ludzi łączy tę słynną postać z technikami sztuk walki. A jednak pozory mogą mylić. Bruce Lee był ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI