1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Działasz na pełnych obrotach, by zadowolić innych – a w środku czujesz wypalenie i pustkę? To może być depresja wysokofunkcjonująca

Działasz na pełnych obrotach, by zadowolić innych – a w środku czujesz wypalenie i pustkę? To może być depresja wysokofunkcjonująca

(Fot. Olga Pankova/Getty Images)
(Fot. Olga Pankova/Getty Images)
Depresja nie zawsze objawia się pod postacią apatii, bezruchu i bezsilności. Czasem odbiera radość życia tym, którzy wydają się żyć na pełnych obrotach – osobom wiecznie zajętym i maksymalnie dostępnym dla innych. Czy możesz być jedną z nich?

Spis treści:

  1. Jakie są objawy depresji wysokofunkcjonującej?
  2. Co może być źródłem depresji wysokofunkcjonującej?
  3. Co jest konieczne do tego, by przezwyciężyć depresję wysokofunkcjonującą?

Uczucie, że coś jest nie tak może dawać o sobie znać wieczorem, gdy po całym dniu wypełniania obowiązków nie musisz już dla nikogo się poświęcać i zostajesz sama ze swoimi myślami. Gdy świat zwalnia, wszystko cichnie, a najbliżsi idą spać, zaczynasz odczuwać dziwny niepokój. Ogarnia cię trudny do wytłumaczenia smutek. Ten stan wydaje ci się obcy i dziwny, bo w ciągu dnia praktycznie nigdy go nie odczuwasz. Liczba zadań do wykonania i pożarów do ugaszenia nie pozwala ci nawet na chwilę słabości. Fala niepokoju wzbiera dopiero wtedy, gdy na moment zwalniasz i pozwalasz sobie na wyjście z trybu zadaniowego. U źródła tych negatywnych odczuć może leżeć depresja wysokofunkcjonująca.

Jakie są objawy depresji wysokofunkcjonującej?

Depresja wysokofunkcjonująca nie jest póki co ujęta w żadnym systemie klasyfikacji chorób jako odrębna jednostka diagnostyczna. Psychologowie posługują się tym terminem, by opisać bardzo specyficzny rodzaj depresji dotykający osób wysoce kompetentnych i odpowiedzialnych. To ludzie, którzy działają jak maszyna. Są stale dla dostępni dla innych, nastawieni na działanie i bieżące rozwiązywanie problemów. Dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za wszystkich wokół. Słyną z wysokiej produktywności, która często idzie w parze z perfekcjonizmem i nasiloną samokrytyką.

Taka postawa jest jednak tylko fasadą – w rzeczywistości to strategia przetrwania, która wykształciła się u ciebie na pewnym etapie życia, abyś lepiej mogła radzić sobie z wyzwaniami świata. Podczas gdy u większości ludzi tryb wysokiego funkcjonowania włącza się tylko w przypadku ściśle określonych sytuacji wymagających sprawnego działania, w twoim przypadku stał jedną z integralnych części twojej osobowości.

Psychologowie mówią w takiej sytuacji o wewnętrznym rozdwojeniu psychiki. Z jednej strony jesteś więc wysoce kompetentną, dobrze zorganizowaną jednostką, która trzyma pieczę nad rodziną i wypełnia zawodowe obowiązki. Ta część psychiki przejmuje nad tobą stery w ciągu dnia, gdy jesteś w pracy oraz musisz panować nad logistyką dnia codziennego.

Jednak równolegle do tej wysoce kompetentnej części ciebie, istnieje druga – wrażliwa, krucha, pełna smutku i wątpliwości. Skrywa ona nieprzepracowany żal i ból wynikający z doświadczeń, które wolisz spychać do nieświadomości niż się z nimi skonfrontować. Na tyle dobrze nauczyłaś się ignorować tę część siebie, że czasem w ogóle zapominasz, że w środku nosisz tak wielkie pokłady cierpienia. Ale są momenty, w których dochodzi ono do głosu. Często jest to wieczór lub noc – czas, gdy możesz zrzucić ciężką zbroję noszoną za dnia i stanąć w prawdzie przed sobą samą. Wtedy uświadamiasz sobie głębię depresji i bezbronności, które stale nosisz w sobie.

Nawyk tłumienia w sobie negatywnych odczuć i życie w rozdwojeniu pociąga za sobą szereg konsekwencji. Objawami depresji wysokofunkcjonującej są:

  • poczucie wypalenia i wewnętrznej pustki – gdy wychodzisz z trybu działania, masz wrażenie, że jest przed tobą otchłań smutku i nic więcej;
  • anhedonia – choć dużo robisz i masz na koncie wiele osiągnięć, to nie umiesz się z nich cieszyć;
  • funkcjonowanie na „autopilocie” – działasz sprawnie, ale mechanicznie, bez emocjonalnego zaangażowania, trochę jak robot;
  • nadmierne branie odpowiedzialności za innych – czujesz przymus ratowania wszystkich wokół, masz wrażenie, że bez ciebie wszystko się zawali;
  • skłonność do perfekcjonizmu i samokrytyki;
  • skupianie się na zaspokajaniu potrzeb innych własnym kosztem;
  • problemy z bezsennością – w nocy dochodzą do głosu smutek i wątpliwości, które tłumiłaś przez cały dzień. Ruminacje nie pozwalają ci się wyciszyć i zrelaksować;
  • uśmiech i „ogarnięcie” jako sposób na słabsze chwile – to twoja strategia obronna przed tymi, którzy mogą wyczuwać, że coś jest nie tak.

Co może być źródłem depresji wysokofunkcjonującej?

Jako jedną z przyczyn depresji wysokofunkcjonującej psychologowie wskazują parentyfikację, czyli odwrócenie ról w rodzinie, w której dorastałaś. Zjawisko to polega na tym, że dziecko (lub nastolatek) przejmuje rolę opiekuna, partnera lub powiernika dorosłych członków rodziny, zaspokajając ich potrzeby emocjonalne, zamiast samemu otrzymywać odpowiednie dla wieku wsparcie. Prowadzi to do inwersji ról, obciążając dziecko zadaniami i odpowiedzialnością nieadekwatną do jego rozwoju.

Najgorsze jest jednak to, że nawet gdy osiągniesz już dorosłość, nie potrafisz wyjść z roli opiekuna. Ponieważ na wczesnym etapie życia nauczyłaś się, że miłość to inaczej troska o najbliższych, odczuwasz przymus ciągłego upewniania się, że wszyscy wokół mają się dobrze.

Czytaj także: People pleaser, czyli presja zadowalania innych – jak się z nią uporać?

Szkodliwy mechanizm parentyfikacji wpływa też sposób, w jaki radzisz sobie z trudnymi emocjami i porażkami. Jako dziecko nie mogłaś pozwolić sobie na okazywanie słabości, ponieważ stanowiłaś dla rodziców oparcie. Masz więc zakodowane w głowie, że musisz być silna, niezłomna i działać dla dobra innych. Nie możesz odczuwać smutku i bezradności, bo to by oznaczało, że zawiodłaś. Dlatego zbudowałaś personę wysoce kompetentnej, zaradnej kobiety, która jedynie czasami, gdy nikt nie widzi, pozwala na dopuszczenie do siebie trudnych emocji. To ta „słabsza”, depresyjna część ciebie, którą codziennie skrywasz pod maską energicznej i uśmiechniętej osoby.

Do rozwoju depresji wysokofunkcjonującej czasem przyczynia się też brak wsparcia ze strony innych, w tym rodziców, którzy nie dali ci bezpiecznej przestrzeni do dzielenia się trudnymi uczuciami, takimi jak rozpacz czy bezsilność. Być może w sytuacji, gdy odsłoniłaś się przed nimi i oczekiwałaś od nich zrozumienia, spotkała cię kara, zawstydzenie bądź wyśmianie. Już na wczesnych etapach rozwoju wykształcił się więc u ciebie silny instynkt niezależności i samowystarczalności połączone z brakiem akceptacji dla swoich słabości.

Czytaj także: Syndrom niewidzialnego dziecka – jakie cechy mają dorośli zaniedbani emocjonalnie przez rodziców?

Co jest konieczne do tego, by przezwyciężyć depresję wysokofunkcjonującą?

Pierwszym krokiem do uleczenia swojej psychiki jest uświadomienie sobie, że twój tryb życia i sposób, w jaki podchodzisz do wypełniania codziennych obowiązków, jest mechanizmem obronnym. Wykształcił się on w odpowiedzi na zaburzony proces rozwoju emocjonalnego, w którym doszło do rozszczepienia twojej osobowości na część wysokofunkcjonującą i część wrażliwą, emocjonalną – skrywaną przez ciebie w obawie przed odrzuceniem.

Proces leczenia będzie polegać na zaakceptowaniu tej „słabszej” części siebie i zintegrowaniu ją w jedno razem z częścią świadomą (wysokofunkcjonującą). Najważniejsze będzie w nim odzyskanie kontaktu z wypartymi emocjami, abyś przestała postrzegać je jako coś, co ci zagraża – lecz jako naturalną część siebie.

Proces ten jest długi, żmudny i często wymaga zmierzenia się z niewygodnymi prawdami na swój temat, których przez lata wolałaś do siebie nie dopuszczać. Skutecznie i bezpiecznie może cię przez niego przeprowadzić tylko terapeuta, dlatego nie wahaj się skorzystać z pomocy odpowiednio wykwalifikowanej osoby.

Artykuł opracowany na podstawie: I. Lo, „When Competence Masks High-Functioning Depression”, psychologytoday.com [dostęp: 22.01.2025].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE