1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. To nie elastyczność i dojrzałość, ale lęk i lenistwo. Te 4 zachowania zabijają miłość w długoletnich związkach

To nie elastyczność i dojrzałość, ale lęk i lenistwo. Te 4 zachowania zabijają miłość w długoletnich związkach

(Fot. Arthur Elgort/Conde Nast via Getty Images)
(Fot. Arthur Elgort/Conde Nast via Getty Images)
Wszystkie długoletnie związki mają swój unikalny mechanizm działania i niepisane zasady, które kształtują nie tylko codzienność, ale także najbardziej delikatne i intymne sfery. Niestety, czasem w tych „regulaminach” stopniowo pojawiają się normy, które zamiast wzmacniać relację, naruszają jej fundamenty.

Spis treści:

  1. Pozory mylą
  2. 1. Ignorowanie „złego humoru” partnera
  3. 2. Unikanie konfrontacji
  4. 3. Odkładanie trudnych rozmów
  5. 4. Nie podtrzymywanie „iskry”

Pozory mylą

Rozczarowanie, frustracja, a nawet złość bywają codziennym elementem w relacji wielu pozornie zgodnych par. Co gorsza partnerzy nie podejmuje nawet próby, aby coś zmienić, bo zaczynają traktować te uczucia jak coś nieuniknionego – jakby były ceną za stabilność i względny spokój. Tymczasem to one dzień po dniu zabijają miłość.

Mark Travers, amerykański psycholog, absolwent Cornell University i University of Colorado Boulder, pisze:

„Badania psychologiczne sugerują, że trwałość związku nie polega na tym, by „znosić więcej”, tylko na tym, by wciąż na nowo szukać sposobów reagowania na to, co niszczy zaufanie, bliskość i emocjonalne poczucie bezpieczeństwa w relacji”.

1. Ignorowanie „złego humoru” partnera

Na początku związku każda zmiana nastroju partnera wywołuje w nas niepokój i potrzebę bliskości. Chcemy wiedzieć, co się dzieje, i jak najszybciej wesprzeć. Po kilku latach czułość i empatia mogą ustąpić miejsca rutynie i „wygodnemu” dystansowi. Codzienne rozmowy toczą się wokół tematów powierzchownych i szeroko pojętej logistyki.

W rezultacie emocjonalna nieuważność zaczyna być postrzegana jako „normalny element długoletniego związku”, a wewnętrzny świat partnera staje się coraz bardziej obcy i odległy.

Może dojść nawet do momentu, w którym rozmawianie o uczuciach staje się dla obu stron niezręczne i nienaturalne.

Aby tego uniknąć, konieczne jest robienie emocjonalnych „check-inów” – szczególnie kiedy widzisz, że u drugiej strony coś jest nie tak. Przeczekiwanie i unikanie mogą wydawać się bezpiecznym rozwiązaniem, ale tylko na krótką metę. Długofalowe rezultaty tej strategii będą jednak opłakane. Należą do nich m.in.:

Po miesiącach i latach życia razem, ale jednak osobno związek zamienia się w chłodny układ, którego fundamentem jest nie miłość, ale wspólne mieszkanie, kredyt czy dzieci. Obie strony nie czują się już spełnione i ważne. Może dochodzić do zdrad, cichych dni czy wielkich awantur.

Travers wyjaśnia: „Badania dotyczące emocjonalnej responsywności wskazują, że poczucie bycia emocjonalnie zauważonym i rozumianym pozostaje jednym z kluczowych predyktorów satysfakcji ze związku na każdym jego etapie. Partnerzy, którzy postrzegają drugą stronę jako emocjonalnie wycofaną, zgłaszają wyższy poziom samotności – nawet wtedy, gdy związek „trzyma się” i jest stabilny”.

2. Unikanie konfrontacji

Marzysz o „świętym spokoju”? Lepiej uważaj. Zawsze „miła atmosfera” zwykle nie świadczy o tym, że związek jest idealny. To raczej sygnał, że jedna lub obie strony obawiają się konfrontacji i tłumią swoje emocje. W takiej sytuacji nierówny podział obowiązków, niezaspokojone potrzeby i drobne nieporozumienia zamiast być na bieżąco rozwiązywane – zaczynają się nawarstwiać.

Na początku są jak cichy szum gdzieś w tle, a z czasem stają się coraz głośniejsze i głośniejsze. Partnerzy zachowują się, jakby wszystko było OK, ale tak naprawdę stale czują irytację, która odbija się zarówno na ich związku, jak i zdrowiu psychicznym.

Ekspert tłumaczy: „Badania nad tłumieniem emocji pokazują, że niewyrażone niezadowolenie zwiększa stres, sprzyja wycofaniu emocjonalnemu i wzmacnia negatywne interpretacje zachowań partnera. Uraza zniekształca też percepcję – sprawia, że neutralne działania zaczynają wydawać się celowe, przykre albo lekceważące”.

W długotrwałych relacjach szczególnie groźne jest nadużywanie słów „elastyczność”, „dojrzałość”, „kompromis”. Niestety, mogą one maskować urazę, pretensje i emocjonalny dystans. Jeśli czujesz złość, frustrację, rozczarowanie, nie rób dobrej miny do złej gry. Zainicjuj rozmowę i wspólnie poszukajcie rozwiązania problemu.

Ludzie w zdrowych związkach nie unikają konfliktów na siłę, ale wypracowują konstruktywne mechanizmy rozmowy, naprawy i powrotu do bliskości.

3. Odkładanie trudnych rozmów

Seks, pieniądze, wychowanie dzieci, podział obowiązków domowych – to tematy tabu w wielu związkach. Nie poruszamy ich, bo boimy się wybuchu awantury, zranienia partnera, a nawet zakończenia związku. Stale odkładamy trudne rozmowy na „lepszy moment”, który czasem nigdy nie nadchodzi. Najwyżej cenimy bowiem stabilność i panicznie boimy się jej utraty.

Tymczasem badanie z 2022 roku pokazało, że odwlekanie trudnych rozmów w dłuższej perspektywie tak naprawdę zwiększa niestabilność związku.

Gdy ważne kwestie są konsekwentnie omijane, w relacji spada poziom zaufania i bliskości, a rośnie lęk przed „odsłonięciem” swojej wrażliwej strony. W rezultacie fundamenty związku słabną, nawet jeśli „z boku” wszystko wygląda poprawnie. Gdy w końcu „dom” się przewraca, wszyscy wokół są zszokowani, „bo przecież byli tak udaną parą”. Nikt jednak nie obserwował od środka procesów, które wyniszczały miłość od lat.

Na samą myśl o poruszeniu „tego” tematu boli cię brzuch? Sprawdź nasz krótki poradnik „Jak rozmawiać o trudnych sprawach?”

4. Nie podtrzymywanie „iskry”

Kiedy wieloletni partnerzy stają się współlokatorami, współrodzicami, współorganizatorami codzienności, emocjonalna i fizyczna intymność może zacząć być traktowana jako coś mniej ważnego, opcjonalnego. Niektóre pary mogą nawet uznać, że już mają za sobą ten romantyczny etap, a pożądanie traktować jak coś niestosownego. Uważają, że weszły na inny etap i tak właśnie wygląda dorosłość.

Badanie z 2024 roku dowodzi jednak, że długoletnie związki, które podtrzymują czułe zachowania, odczuwają większą satysfakcję ze związku i niższy poziom stresu – nawet w obliczu trudnych sytuacji.

Niby oczywiste, a jednak tak łatwo o tym zapomnieć. Nawet gdy rutyna wypełnia dziewięćdziesiąt procent codzienności, te pozostałe dziesięć procent warto (a nawet trzeba) przeznaczyć na randki, uwodzenie, wieczory przy świecach lub chociaż przytulanie na kanapie.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Tekst opracowany na podstawie: Mark Travers, „Don’t Normalize These 4 Habits In Your Relationship, By A Psychologist”, opublikowanego w serwisie Forbes.com) [dostęp: 22.01.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE