Blue Monday za pasem, a wiosny ani widu, ani słychu. Jeśli tak jak ja prokrastynowałaś zakup zimowych butów, aż zastały cię śnieg i gołoledź, zajrzyj do mojego rankingu. Pieczołowicie sprawdzałam składy, podeszwy i opinie użytkowniczek, żeby wybrać 7 modeli, które nie zawodzą – niezależnie od tego, czy jedziesz na ferie w góry, czy idziesz z psem po osiedlu.
Znalezienie idealnych śniegowców to nie konkurs piękności, tylko próba pogodzenia trzech priorytetów naszych stóp: ciepła, suchości i stabilności, najlepiej w wydaniu, które nie przypomina butów ratownika GOPR-u (chyba że taki masz styl...). Przy tworzeniu tego zestawienia skupiłam się na modelach, które łączą realną funkcjonalność – czyli izolację, wodoodporność, przyczepność – z dobrym designem i sprawdzonymi opiniami użytkowniczek. Przejrzałam nie tylko dane techniczne z oficjalnych stron, ale też dziesiątki recenzji z Zappos, Zalando, Reddita czy Net-a-Porter, żeby odsiać buty ładne tylko na zdjęciach od tych, które faktycznie trzymają ciepło i nie przemakają przy pierwszej brei.
Celowo nie podaję przedziału cenowego – trwa sezon wyprzedaży, a różnice potrafią być nawet kilkusetzłotowe zależnie od koloru, rozmiaru i sklepu. Jeśli któryś z modeli wpadnie ci w oko, warto porównać ceny w kilku miejscach, bo zniżki zmieniają się z dnia na dzień.
Śniegowce o najlepszym stosunku jakości do ceny: Hunter Intrepid Short Snow Boot
Zaprojektowane z myślą o realnych zimowych warunkach: te Huntery wytrzymują temperatury do -20°C, są wodoodporne i zadziwiająco lekkie jak na swoją objętość. Wnętrze z recyklingowanego mikropolaru ogrzewa natychmiast, a wkładka Ortholite zapewnia oddychalność i komfort nawet przy długim noszeniu. Użytkownicy chwalą je za wygodę i ciepło, ale zaznaczają, że trzeba je lekko rozchodzić. Idealne na spacery, dojazdy do pracy i wszędzie tam, gdzie jest chlapa.
(fot. mat. prasowe)
Śniegowce, "but make it fashion": Inuikii Endurance Puffer
Jako jedne z niewielu są produkowane ręcznie w Europie. Wyściółka z naturalnego kożucha zapewnia realne ciepło nawet przy minusowych temperaturach, a masywna i ciężka podeszwa platformowa stabilizuje krok na ubitym śniegu. Wnętrze jest miękkie, gęste, przypomina klasyczne kapcie premium. Wodoodporność jest częściowa: buty radzą sobie ze śniegiem i zimnem, ale lepiej nie testuj, jak długo wytrzymają w błotnistej kałuży.
(fot. mat. prasowe)
Najlepsze śniegowce dla miłośniczek spacerów: Inuikii Urban Trek
Urban Trek to przeciwieństwo Endurance Puffer. Zamiast maksymalnego ocieplenia oferują lepszą stabilność, trakcję i komfort przy długim chodzeniu. Kluczowym elementem jest podeszwa Vibram, regularnie chwalona w opiniach za przyczepność na śliskich, zimowych chodnikach. Mniej ciepły niż puchowe modele, ale znacznie lepiej trzyma się kostki i podłoża. Wodoodporność ograniczona – dobry wybór na aktywną miejską zimę.
(fot. mat. prasowe)
UGGi, które faktycznie radzą sobie z zimowymi warunkami: UGG Classic Mini TrailGazer
TrailGazer to odpowiedź na częsty zarzut wobec klasycznych botków UGG: śliską podeszwę i brak odporności na pogodę. Uszczelniona konstrukcja i lepszy bieżnik sprawiają, że ten model faktycznie nadaje się na zimę – oczywiście w miejskim wydaniu i bez ambicji na głęboki śnieg. Są za to wodoodporne i mają świetną przyczepność, więc możesz śmiało załatwiać swoje sprawy na mieście, nie martwiąc się o wywinięcie jaskółki na chodniku. W środku znajdziesz znane UGGplush™ – mieszankę wełny i włókien roślinnych, która jest cieplejsza i bardziej przewiewna niż klasyczne futerko.
(fot. mat. prasowe)
Najlepsze śniegowce w stylu après-ski: Moon Boot MB Mezzaluna Quilted High Boot WP
Moon Boot dostosowany na potrzeby współczesnego miasta: zachowuje kultowy, retro-futurystyczny styl, ale w bardziej dopasowanej formie. Buty są w pełni wodoodporne, a ściągacz u góry zabezpiecza przed śniegiem. Najlepsza opcja na zimowe spacery po śnieżnych ulicach, ferie w górach, dni z odwilżą. Uwaga: jeśli wahasz się co do rozmiaru, wybierz mniejszy.
(fot. mat. prasowe)
Najbardziej uniwersalne śniegowce do miasta: Sorel Torino V Waterproof
Sorel Torino to buty do tańca i do różańca – a ściślej mówiąc, do pracy i do długich spacerów przez zaspy i breję. Izolacja 200 g wystarcza na miejskie mrozy, a wodoodporna konstrukcja radzi sobie z breją i mokrym śniegiem. Wnętrze wykończone miękkim mikropolarem, podeszwa gumowa z dobrym bieżnikiem – można w nich przejść kilka kilometrów i nie zmarznąć ani się nie spocić. Przy tym, co niebagatelne, są zdecydowanie mniej toporne od typowych śniegowców.
(fot. mat. prasowe)
Najlepsze śniegowce dla zmarzluchów: UGG Yose Puffer Mid
Jeśli planujesz trekking na Alasce – albo po prostu masz problemy z krążeniem i twoje palce u stóp z łatwością zmieniają się w sople: trafiłaś w dziesiątkę. Wnętrze z puchową wyściółką, dodatkowa warstwa izolacyjna i pełna, wewnętrzna konstrukcja „bootie” sprawiają, że ten model naprawdę skutecznie grzeje. Wodoodporna cholewka chroni przed śniegiem i breją, a gruba, gumowa podeszwa z systemem Spider Rubber nie ślizga się nawet na mokrych płytkach. To buty stworzone z myślą o zimie z prawdziwego zdarzenia – radzą sobie nawet przy -32°C.
(fot. mat. prasowe)