Męskie archetypy: Zeus

fot.123rf

Mity często opowiadają o bogach. Czyli o archetypach. O symbolicznych postaciach, które żyją w nas, przejawiają się w naszych codziennych działaniach. Poznajcie greckich bogów, klucz do psychiki każdego mężczyzny.
W każdym mężczyźnie mieszka bóg. Tak naprawdę więcej niż jeden. Chociaż zwykle jeden wysuwa się na pierwszy plan, jest najbardziej widoczny, rozpoznawalny. Chodzi o pewne wzorce psychiczne. Z niektórymi łatwiej się zidentyfikować, innych nie akceptujemy. Boimy się, odcinamy się od nich. Żeby dopuścić poszczególnych bogów do głosu, korzystać z ich mocy, warto najpierw dobrze ich poznać. Dowiedzieć się, jakie dary mają do zaoferowania. Poznać zagrożenia. A potem poszerzać wewnętrzny panteon, wprowadzać nowe jakości, zachowania. Odzyskać części siebie, które zostały zepchnięte na obrzeża. Stać się całością.

ZEUS. Na szczycie

To przywódca, zdobywca. Wiadomo – Zeus był najważniejszym, najpotężniejszym z bogów. Miał do dyspozycji pioruny, potrafił narzucić swoją wolę innym. Obmyślać znakomite strategie, tworzyć skuteczne koalicje. Walczyć i zwyciężać. I taki jest mężczyzna Zeus: wie, czego chce. Wie, że może to osiągnąć. I nie spocznie, dopóki jego wizja nie nabierze namacalnego kształtu. To archetyp króla. Jego symbolem jest orzeł, unosi się więc nad ziemią, mierzy wysoko. Liczą się dla niego kontrola, rozum, wola. Niezależny i zdecydowany, motywuje innych.

Ceni sobie światowe życie, przepych. Jest surowy, ale też hojny. Ważne miejsce w jego życiu zajmuje rodzina. Wobec dzieci opiekuńczy i autorytarny. Chce stworzyć coś na kształt dynastii. Przez lata ten typ mężczyzny był symbolem patriarchalnego porządku, a jego mroczna strona przysparzała kobietom cierpień. Uwielbia je uwodzić, zdobywać. Gotów jest zmienić dla nich swoją postać (dla Ledy Zeus stał się łabędziem, dla Danae złotym deszczem, dla Europy bykiem, dla Jo chmurą). Potrafi zasypać kobietę prezentami, dać jej poczucie bezpieczeństwa. Zdarza się jednak, że w swojej próżności rozgląda się za coraz młodszymi, sprawdza swoje możliwości. Jednocześnie może fantazjować o silnej kobiecie, która go ujarzmi. Tak naprawdę chłodny emocjonalnie. Niezbyt wierny, na pewno dominujący. Nie radzi sobie z przegraną. Opiera się zmianom – przecież jest doskonały! I do tego wszystko mu się należy. Potrafi zachłysnąć się swoją pychą, ambicją, wielkością. Stać się chciwym i bezwzględnym. Identyfikując się z głową, traci kontakt z sercem, które może upomnieć się o niego kategorycznie – nawet poprzez zawał.

WSKAZÓWKA: Potrzebuje obudzić w sobie cechy Posejdona i Hadesa. Pozwoli mu to zyskać emocjonalną głębię i ożywić życie wewnętrzne; zrozumieć, że życie nie jest tylko walką i zdobywaniem. Że dobrze jest czasem stracić głowę – zachować się naiwnie, niewinnie. Inaczej.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »