Zwierciadło naszego wnętrza

123rf.com

To kondycja skóry decyduje, czy wyglądamy staro, czy młodo.
 

reklama

Skóra jest naszym największym organem, ogólna jej powierzchnia u dorosłego to około dwóch metrów kwadratowych. Jak w lustrze odbija się w niej stan naszego zdrowia, to, czy jesteśmy zmęczone, zrelaksowane, czy zestresowane. Powszechnie korzystamy z usług salonów kosmetycznych i kremów, które dostarczają różnych substancji odżywczych, ale wbrew zapewnieniom wielu producentów jest to działanie tylko powierzchniowe. Stan skóry, podobnie jak kondycja wszystkich innych narządów naszego ciała, zależy przede wszystkim od poziomu odżywienia komórek, z których zbudowane są poszczególne warstwy skóry i tkanki podskórnej. Często zapominamy, że człowiek zdrowy i piękny to człowiek dobrze odżywiony. Komórki potrzebują nie tylko odpowiedniej ilości białek, węglowodanów, tłuszczów, ale także odpowiednich proporcji składników mineralnych i witamin, bez których umierają przedwcześnie. Te substancje mogą być dostarczone do komórek w zasadzie wyłącznie za pośrednictwem naczyń włosowatych – najcieńszych naczyń krwionośnych, które transportują do komórki składniki odżywcze i tlen, zabierając jednocześnie produkty komórkowej przemiany materii. Tym, co wspomaga urodę od wewnątrz, jest więc zdrowa dieta, zdrowy układ pokarmowy i układ krwionośny. Jeżeli zadbasz o odpowiednie odżywianie, z czasem zobaczysz, że twoja skóra odkryje swoje piękno, cofną się objawy starzenia, znikną stany chorobowe, a ona sama stanie się jędrna i lśniąca. A wszystko w naturalny i zdrowy sposób.
W codziennym pożywieniu powinno być jak najmniej konserwantów, barwników, emulgatorów, spulchniaczy, wzmacniaczy smaku i innych dodatków chemicznych. Im bardziej je ograniczymy, tym nasza skóra lepiej będzie wyglądała. Dlatego musimy jeść więcej świeżych warzyw i owoców i pić jak najczęściej soki – ale nie te z kartonów czy butelek, tylko świeżo wyciśnięte. Już po dwóch tygodniach zobaczymy zmiany, bo skóra stanie się bardziej napięta i jej kolor zacznie się poprawiać. Możesz przeprowadzić eksperyment przy użyciu soku z marchewki (można dodać do niego świeży ananas i odrobinę imbiru). Jeżeli będziemy go pić przez kilka do kilkunastu dni, cera stanie się aż pomarańczowa.

Bezcenne tłuszcze
Kolejnymi składnikami niezbędnymi do tego, aby skóra prezentowała się rewelacyjnie, są kwasy tłuszczowe omega-3. Jeżeli nie będziemy w naszej kuchni używać ryb, oleju lnianego, oliwy to możemy pić nawet trzy litry wody dziennie, a i tak skóra nie będzie dobrze nawilżona. Do tego, aby się nie przesuszała, niezbędny jest odpowiedni tłuszcz. Powszechnie stosowany sposób odżywiania powoduje, że wszyscy mamy za dużo kwasów tłuszczowych omega-6. Radziłabym ograniczyć produkty spożywcze zawierające te kwasy i zwiększyć ilość kwasów omega-3 w diecie. Poza rybami, nasionami lnu, oliwkami duże ich ilości znajdziemy w awokado, orzechach, a także w pestkach dyni, szałwii indyjskiej czy słonecznika. Jednocześnie ograniczyć trzeba margaryny, wszelkie oleje roślinne – zwierają bardzo dużo kwasów omega-6 – oraz inne przetworzone produkty spożywcze.
Jako doskonałe źródło właściwych kwasów tłuszczowych polecam pesto z natki pietruszki i oleju lnianego, którym możemy polać komosę ryżową. Do zup dodawajmy łyżeczkę oleju lnianego i łyżkę zmiksowanego siemienia lnianego, pestek słonecznika i dyni. Pamiętajmy przy tym, żeby poczekać, aż zupa ostygnie, gdyż wysoka temperatura niszczy kasy omega-3, które zamiast nas odżywiać, zaczęłyby nas zatruwać.

Detoks dla skóry
Na wygląd skóry ogromny wpływ ma stan wątroby, jelita cienkiego i jelita grubego. Jakiekolwiek dysfunkcje tych organów powodują, że z jednej strony składniki odżywcze nie są przyswajane z pożywienia, a z drugiej – zaburzone są naturalne procesy detoksykacji. Wówczas funkcje związane z usuwaniem toksyn w większym stopniu przejmują płuca, nerki i skóra. To powoduje, że skóra staje się szara, mniej elastyczna, pojawiają się pęknięte naczynka, zmarszczki, wypryski, cellulit, rozstępy, a później tak zwane plamy wątrobowe. Aby do tego nie dopuścić lub cofnąć już zaistniałe zmiany, niezbędna jest dieta, która zawiera więcej błonnika. Znajdziemy go między innymi w otrębach. Polecam na przykład placki z otrębami.

Składniki: szklanka ugotowanej na sypko kaszy jaglanej, szklanka utartej na grubych oczkach surowej marchewki, 2 łyżki otrąb pszennych: żytnich, ryżowych lub owsianych, łyżka zarodków pszennych, łyżka posiekanej natki pietruszki, jajko, oliwa, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, sól do smaku.
Przygotowanie: kaszę z otrębami, zarodkami, marchewką, pietruszką i jajkiem wyrabiamy na masę. Formujemy z niej średniej wielkości kulki, które obtaczamy w mące ziemniaczanej. Oliwę rozgrzewamy na dużej płaskiej patelni i smażymy kotleciki przez trzy do pięciu minut z każdej strony, aż uzyskają złocisty kolor. Skóra pełni także funkcję oczyszczającą, dlatego ważne jest, aby w diecie ograniczyć produkty zawierające substancje, z którymi nasze organy sobie nie radzą. Na szczęście możemy pomóc jej, zmieniając sposób odżywiania, eliminując składniki, które przyczyniają się do kumulacji toksyn, wdrażając zabiegi usprawniające naturalne procesy detoksykacji. To powstrzyma tempo starzenia się skóry, a także pomoże cofnąć zmiany degeneracyjne. Efekty zobaczymy już po kilku tygodniach.

Opalać się czy nie opalać…
Światło słoneczne w odpowiedniej ilości jest niezbędne dla funkcjonowania wielu procesów metabolicznych w organizmie człowieka, także tych, które są związane z wyglądem skóry. Żeby mieć piękną cerę, powinniśmy codziennie przebywać na słońcu ok. 15 min, to pomaga w kumulowaniu energii i wytwarzaniu witaminy D. Natomiast dłuższe przebywanie na słońcu może być dla nas niebezpieczne – skóra zbyt długo wystawiona na silne promieniowanie szybciej się starzeje. Zalecam także spożywanie zielonych warzyw, które zawierają chlorofil, witaminę K i kwas foliowy nawilżający skórę. Jeżeli przez trzy, cztery tygodnie będziemy jeść więcej sałatek z zielonymi liśćmi, stan naszej skóry wyraźnie się poprawi. Do pracy zabierzmy na przykład ogromną porcję szpinaku z siemieniem lnianym, oliwą i suszonymi pomidorami. Taka sałatka na pewno poprawi stan naszej skóry. 

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »