Gdy chorują zatoki

123RF.com

najnowsze badania wskazują, iż na chore zatoki cierpi około 4,5 miliona Polaków. Często jednak, nie zdajemy sobie sprawę z tego co nam dolega, a z ból głowy obwiniamy stresująca pracę a nie brak czapki.
– Czy zapalenie zatok jest często spotykaną chorobą?– dr Michał Michalik – Szacuje się, że 4,5 mln Polaków cierpi z tego powodu i tylko połowa z nich zna prawdziwą przyczynę swoich dolegliwości.

reklama

– Jak to możliwe, przecież zapalenie zatok to nie katar, który można bagatelizować?

– Ostre zapalenie zatok trwające od trzech tygodni do trzech miesięcy powoduje silne objawy, na przykład wysoką temperaturę, ból głowy, blokadę nosa, katar, uczucie ogólnego rozbicia. Wtedy zwykle szybko idziemy do lekarza. Zdarza się jednak, że problem z zatokami trwa dużo dłużej i nie daje tak silnych dolegliwości. Organizm przyzwyczaja się to tego stanu i chora osoba nie jest świadoma przyczyny złego samopoczucia.

– I to jest ta połowa z 4,5 mln Polaków chorujących na zapalenie zatok?

– Jak bardzo powszechny to problem wykazały badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych. Tam na 10 osób mających silne bóle głowy, zdiagnozowane i leczone jako migreny, aż siedmiu pacjentów chorowało na zapalenie zatok. Po zakończeniu leczenia laryngologicznego problem bólu głowy ustąpił całkowicie. Laryngolodzy odbierają pracę neurologom.

– Czy jesienią zatoki dokuczają nam częściej?

-Tak, jesień to pora żniw dla laryngologa. A szczególnie przełom jesieni i zimy oraz okres przedwiośnia, kiedy odporność organizmu jest niska. Za naszą większą podatność na choroby odpowiada m.in. brak światła, bardzo duże różnice temperatur, których doświadczamy na przykład wychodząc na dwór z ciepłego pomieszczenia, a także popełniane błędy.

– Jakie błędy?

– Brak szalika, brak czapki, dieta uboga w witaminy.

– A dlaczego zatoki zaczynają chorować?

– Nos, gardło, zatoki stanowią jedną przestrzeń. By zatoki były zdrowe muszą być sprawnie wentylowane, a ten warunek jest spełniony, gdy powietrze wchodzi i wychodzi przez nos. Jeśli wentylacja jest dobra to jesienią i zimą grożą nam tylko typowe, wirusowe infekcje górnych dróg oddechowych. Te jak wiadomo, leczone czy nie leczone, trwają dni siedem. Poważniejsze problemy zaczynają się, jeśli wadliwa budowa zakłóca przepływ powietrza przez zatoki. U przeważającej większości pacjentów przyczyną chorych zatok jest mało sprawny nos. Jeżeli nos jest zablokowany, na przykład przez skrzywioną przegrodę czy polipy, to istnieje duże ryzyko zapalenia zatok.

– I jak je wtedy leczyć?

– Na początku należy oczywiście próbować każdej metody, która nie wiąże się z zabiegiem chirurgicznym. Często wystarczają leki przeciwobrzękowe, przeciwzapalne, rozrzedzające wydzielinę, preparaty do nosa (neutralne na bazie wody morskiej). Ale gdy zapalenie zatok trwa dłużej, ponad trzy miesiące, lepiej odwiedzić laryngologa. Zanim dojdzie do interwencji chirurgicznej będzie potrzebne specjalistyczne badanie endoskopowe lub tomografia komputerowa, które gwarantują wysoką skuteczność zabiegu. Stosujemy różne techniki na przykład balonikowanie lub płukanie metodą hydrodebrider, by jak najmniej dokuczyć, a jak najbardziej pomóc.

Rozmowa z dr Michałem Michalikiem właścicielem Centrum Medycznego MML, w Warszawie, specjalizującego się w leczeniu zatok.