Zdrowe mody w odżywianiu

123rf.com

Tran, szpinak, kasza jaglana. Brzmi zdrowo, ale czy smacznie? Nie dla każdego. Niejednokrotnie skuszeni radami lekarzy, sięgamy po zdrowe produkty czy suplementy diety, ale najczęściej porzucamy je ze względu na ich nieprzyjemny smak. Pomocnym w przezwyciężeniu niechęci do tych produktów może okazać się naśladownictwo – wynika z najnowszych badań psychologa z Uniwersytetu SWPS.

reklama

Mimikra pomocna w leczeniu

Problematyka mimikry, czyli naśladowania zachowań i mowy ludzi, wielokrotnie była podejmowana przez naukowców. Udowodniono, że odwzorowując czyjeś zachowanie, możemy zyskać sympatię nieznanej nam wcześniej osoby (do której mamy neutralne podejście) i lepiej się zrozumieć. Naśladowanie gestów naszego rozmówcy jest polecane zwłaszcza w sytuacjach biznesowych. Psycholog społeczny dr hab. Wojciech Kulesza wykazał, że istnieje jeszcze silniejsze oddziaływanie naśladownictwa. Chodzi o zmianę oceny nie tylko z neutralnej na pozytywną, ale także z negatywnej na pozytywną. Udowodnił, że naśladowanie może być istotnym narzędziem, mającym wpływ na postawy wobec zdrowych, ale niekoniecznie smacznych czy brzydko pachnących produktów jak tran, środki na odwodnienie czy leki.

W ramach badania przeprowadzono dwa eksperymenty. W pierwszym udział wzięło 40 osób (20 kobiet i 20 mężczyzn). Prowadzący badanie rozmawiał z uczestnikami na temat sportu, sposobów radzenia sobie ze zmęczeniem i odwodnieniem oraz spożywania napojów izotonicznych. Jednocześnie naśladował gesty części rozmówców. Badani otrzymali również do spróbowania napój izotoniczny. Na koniec uczestnicy eksperymentu oceniali prowadzącego i mieli za zadanie określić, czy chcą wypróbować dalej działanie napoju, który smakowali oraz zadeklarować, jaką kwotę byliby skłonni wydać na ten produkt.Uczestnicy drugiego eksperymentu (30 kobiet i 30 mężczyzn) zostali poinformowani, że badanie dotyczy różnych metod radzenia sobie ze zmęczeniem podczas wysiłku fizycznego. Obejrzeli nagranie, w którym kobieta wykonywała takie gesty jak potrząsanie nogą, uśmiechanie się, dotykanie twarzy. Prowadzący eksperyment pokazał badanym zdjęcie osoby uprawiającej sporty ekstremalne i pytał o sposoby zwalczania zmęczenia i odwodnienia w czasie aktywności sportowej. Następnie zaprezentował uczestnikom napój izotoniczny, omówił jego skład oraz podał wszystkim do spróbowania. Podczas badania prowadzący naśladował mowę ciała swoich rozmówców: ruchy ramion, pochylenie ciała, gesty. Na końcu uczestnicy spotkania oceniali osobę prowadzącą badanie i prezentowany napój, a także deklarowali kwotę, jaką byliby skłonni wydać na jego zakup.

Okazuje się, że lepiej oceniamy produkty, gdy inni odwzorowują nasze zachowanie. Co więcej, osoby naśladowane były nie tylko skłonne dokonać zakupu, ale również deklarowały chęć wydania większej kwoty pieniędzy na zdrowy, ale niesmaczny produkt.

Influencerzy w służbie zdrowia

Ciekawe wnioski z tego badania płyną dla firm farmaceutycznych i kosmetycznych, które często oferują zdrowe produkty, ale posiadające nieprzyjemny zapach lub smak. Okazuje się, że prosty i szybki w zastosowaniu mechanizm może wpłynąć na zmianę postrzegania produktu i w rezultacie przynieść znaczne korzyści zdrowotne naśladowanej osobie. Co więcej, stopień odzwierciedlania gestów i zachowań wiele mówi o zainteresowaniu produktem. Oznacza to, że bez pytania klientów, wiemy, co sądzą o produkcie, po tym, jak bardzo naśladują osobę prezentującą asortyment. Naśladownictwo może przyczynić się do wzrostu spożycia korzystnych dla naszego zdrowia leków i żywności, których dotychczas unikaliśmy ze względu na ich nieprzyjemny smak czy zapach.

mat.pras. Uniwersytet SWPS