Karolina Breguła: Amen

Kulturalni

Dyrektorzy instytucji, kuratorzy, krytycy, artyści, studenci i miłośnicy sztuki – mam wrażenie, że wszyscy, których znam, przybyli wczoraj tłumnie do warszawskiego CSW, by uczestniczyć w otwarciu wystawy „Amen” celebryty współczesnej sztuki Maurizio Cattelana.

Wystawa Catellana w CSW, fot. Karolina Breguła

Karolina Breguła

 

Ta długo wyczekiwana wystawa wygląda mniej więcej tak, jak można było ją sobie wyobrazić. Cattelan (więcej o artyście tutaj), który programowo tworzy niewiele, w Zamku Ujazdowskim pokazuje kilka prac, które zapewne większość wczorajszych gości galerii świetnie zna ze zdjęć czy zagranicznych prezentacji artysty. Skąpo rozsiane po ogromnych przestrzeniach Zamku Ujazdowskiego wydają się one nieumyślnie przegrywać z jego potęgą.

Naturalnie, wystawę konsumuje się z przyjemnością. Trudne uniwersalne tematy jak cierpienie, śmierć, przemoc, tożsamość czy historia są w pracach Cattelana ubrane w lekką i łatwo przyswajalną formę. Ogląda się je i rozumie szybko; lubi się je bez kłopotu, bo nawet jeśli konfrontują nas z tym, co bolesne, robią to w sposób łatwy do przełknięcia. To dzieła idealne dla współczesnego świata.

Umieszczone z Centrum Sztuki Współczesnej spowodowały, że w polskiej stolicy powiało światowymi salonami. Jak podkreślają organizatorzy, po niedawnej wystawie Cattelana w nowojorskim Guggenheim Museum, warszawska prezentacja tego twórcy jest drugą największą na świece. Już ta informacja powoduje, że ma się ochotę natychmiast pobiec ją zobaczyć. Jeśli dorzuci się do niej kilka historii o skandalach wywołanych przez prace Cattelana i cenach, jakie osiągają one na aukcjach sztuki, nikt chyba nie oprze się wizycie w CSW. Przy odrobinie szczęścia może uda się też sprowokować jakąś awanturę. Największe nadzieje pokładane są, jak sądzę, w rzeźbie przedstawiającej modlącego się Hitlera umieszczonego przy warszawskiej ulicy Próżnej. Jeśli się uda, Zamek Ujazdowski zyska rozgłos i pobije rekordy ilości odwiedzających. Będzie sukces.

Więcej tekstów Kulturalnych czytaj tutaj.