Anthony Bourdain „Głodne kawałki, Kill Grill 2”

Materiały prasowe

Krytyk kulinarny rodem z Nowego Jorku powraca w zbiorze niepoprawnych politycznie felietonów. – Być może najlepsze, co może zrobić szef kuchni, to gotować z sercem, jeśli to możliwe – stwierdza Anthony Bourdain. A że „serce nie sługa”, to i w gotowaniu wszystkie chwyty są dozwolone.
Prawdopodobnie lektura nie spodoba się ani orędownikom żywności ekologicznej, ani bywalcom wielogwiazdkowych restauracji. Absolwent renomowanej szkoły kulinarnej, Culinary Institute of America, nazywanej też znanym skądinąd skrótem, CIA (!), przekonuje, że gotowanie to sztuka. (Choć najlepsi kucharze to nie „ kapryśni artyści”, lecz profesjonaliści). A prawdziwa sztuka nie znosi kompromisów, namiastek, lenistwa, bylejakości. Opis kuchni od środka, który tu i tam serwuje nam Bourdain, może zniechęcić do stołowania się poza domem. Chociażby tajemniczy „System D”, czyli umiejętność radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. Popsuta maszynka do mięsa? – żaden problem, wołowinę na tatar można posiekać ręcznie; brak designerskich talerzy na sajgonki? – mamy własną wizję podania potrawy. Ale są granice, który żaden szanujący się kucharz nie przekroczy. I właśnie świadomość tej granicy sprawia, że ktoś będzie szefem kuchni lub na zawsze zostanie amatorem.

reklama

W swojej wędrówce przez świat amerykański smakosz trafia do eleganckich lokali i na uliczne stragany, do barów na lotniskach i kuchni luksusowych statków pasażerskich – każde miejsce jest inne, każdy kucharz ma własną specialité, ale tych wybitnych łączy silny charakter i osobowość. I może jeszcze świadomość, że nadmiar rekwizytów – sztućców, ozdób kwiatowych, a nawet „kelnerów-pingwinów” – tylko przeszkadza przy najlepszych posiłkach.

Książka Bourdain’a jest także hołdem złożonym rzeszom bezimiennych pomywaczy, pomocy kuchennych i sosjerów, których nigdy nie będzie stać na stołowanie się w restauracjach, w których pracują. „Głodne kawałki” są zbiorem artykułów. Jak to zwykle bywa, niektóre rozdziały są bardziej zajmujące od innych, a w kilku z nich kulinaria są tylko pretekstem do opowiedzenia jakiejś przygody czy przywołania wspomnienia. Wszystkie jednak są autentyczne, pokazują dystans autora do siebie i dowodzą jego, miejscami szyderczego, poczucia humoru.

przełożyła Wioletta Lamot, WAB, Warszawa 2011, s. 408