Łagodzenie bólu podczas porodu – wywiad z doulą Justyną Antonik

fot.123rf

Niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu jest bardzo wiele. Szczególnie podczas porodu sprawdza się powiedzenie, że im więcej wiesz, tym bardziej jesteś oswojona z tematem i przygotowana. Jak wybrać swoją metodę łagodzenia bólu podczas porodu i co może nam pomóc poza znieczuleniem podpowiada doula Justyna Antonik.
Często przyszłe mamy poświęcają bardzo dużo czasu, by zastanawiać się jeszcze przed porodem, czy potrzebują brać znieczulenie, czy nie. Każda z nas ma takie wątpliwości, bo każda z nas ma inny próg wytrzymałości bólu, a strach przed nim jest czymś naturalnym. Czy jednak pomyślałaś o niefarmakologicznych metodach łagodzenia bólu? Jest wiele metod, które mogą pomóc podczas porodu i warto po nie sięgać – zachęca doula Justyna Antonik.

Dlaczego warto zaufać niefarmakologicznym metodom łagodzenia bólu i czy warto je wykorzystywać?

Te metody bazują na świadomości ciała, czyli warto jest myśleć, że natura wie co robi. Kobieta wie, jak urodzić dziecko. Ze względu na to, że jest wiele czynników zewnętrznych: nowe otoczenie, nowe osoby, to te czynniki potrafią zblokować poród i wtedy kobieta w pełni nie może korzystać ze swojego ciała. Natomiast natura wie, jak nas wspierać. Niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu podążają za naturą kobiety, podążają za tym co podpowiada kobiecie ciało.

„Często myślimy o tym, żeby poród przyśpieszyć, a szybki poród też nie jest dobry. Niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu pomagają wesprzeć mamę, by jej poród był jak najbardziej naturalny, toczył się swoim naturalnym rytmem.”

Jakie mamy niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu?

Relaksacja, wizualizacja, ruch, elastyczność, asertywność, aromaterapia, muzyka, masaż samodzielny lub dawany przez kogoś, towarzystwo kogoś bliskiego, douli, wanna, prysznic, imersja wodna, okłady (ciepłe, zimne, z wody lub specjalnych zapachowych groszków – pestki wiśni, gorczycy – ciepłe kompresy uwalniające olejki eteryczne) – każdy może wybrać coś dla siebie

Pierwszą taką metodą, na którą chciałabym zwrócić uwagę jest towarzystwo drugiej osoby, np. partnera, czy douli.

Każda z nas wie, że poród jest wydarzeniem przełomowym, ponieważ jest to skomplikowana sytuacja i nigdy nie wiemy, nawet przy kolejnym porodzie, jak zareaguje nasze ciało w danym momencie. Dlatego warto pracować nad relaksacją.

Najważniejszą dla mnie metodą jest relaksacja. Czasami nie zdajemy sobie sprawy jak ona wpływa na nas. To ogromna praca nad sobą jeszcze przed ciążą, czy w ciąży. Często ta metoda łączy się z wizualizacją, czyli tzw. relaksacją głowy.

Na czym polega wizualizacja?

Najlepiej przedstawią to przykłady, np. wyobrażam sobie miejsce, w którym jest mi miło, przyjemnie, bezpiecznie. Do tego dokładam zapachy, kolory, dźwięki, myśli, odczucia. Buduję obraz w głowie i mam go w szufladce z napisem „relaksacja” i w chwili, kiedy jest mi źle otwieram sobie szufladkę z tą przygotowaną wizją. To praca nie tylko z obawami, lecz także z wizją dziecka w brzuszku lub wizją dziecka po porodzie. Też do wizualizacji należy takie typowe rzucanie myśli w przód, np. szukam wizji dziecka, kiedy jest już po porodzie i jest już ze mną, albo np. wizualizacja sytuacji, kiedy czuje się bezpiecznie. Dużo można przez relaksację i wizualizację osiągnąć.