The Byk: kanapka z figą

Tę kanapkę robię z myślą o Rudej. Nie raz, nie dwa uratowała mi dziewczyna skórę!!!
W przenośni i dosłownie. Stąd dbałość o szczegóły jest duża. Marta poprosiła min.o figi.

reklama

Bardzo proszę figi są! mimo że z figami raczej nic wspólnego nie mają … no może wyglądają podobnie|Tę kanapkę robię z myślą o Rudej. Nie raz, nie dwa uratowała mi dziewczyna skórę!!!
W przenośni i dosłownie. Stąd dbałość o szczegóły jest duża. Marta poprosiła min.o figi.

Bardzo proszę figi są! mimo że z figami raczej nic wspólnego nie mają … no może wyglądają podobnie|Tę kanapkę robię z myślą o Rudej. Nie raz, nie dwa uratowała mi dziewczyna skórę!!!
W przenośni i dosłownie. Stąd dbałość o szczegóły jest duża. Marta poprosiła min.o figi.

Bardzo proszę figi są! mimo że z figami raczej nic wspólnego nie mają … no może wyglądają podobnie
1.   chleb pszenny typu „lubelski”

2.   dynia
3.   serek kozi
4.   rukola
5.   dżem figowy
6.   figi świeże
7.   oliwa z oliwek
8.   olej sezamowy
9.   chili
10. sól
 

 

Dynię obieram ze skóry, wycinam środek i kroję na kostkę dość drobną. Wkładam do naczynia aby ugotować ją na parze.

 

Na patelni rozgrzewam odrobinę oliwy z co najmniej 2,3 łyżkami dżemu figowego, próbuję połączyć to ze sobą. Ugotowaną dynię przerzucam na patelnię, dosypuję płatki chili i „smażę” moment. Chodzi o to aby dżem z oliwą „oblepił” ugotowane kosteczki. Dolewam małą łyżeczkę oleju sezamowego – dla specjalnego smaku!!!

 

Użyłam dżemu ponieważ figi, które udało mi się dostać nie bardzo są słodkie, a w tej kanapce odrobina figowej słodyczy jest niezbędna – Ruda to rozkoszna dziewczyna!!!

 

Gdyby robić tą kanapkę latem w Grecji np. gdzie figi rosną na drzewach przy ulicy jak u nas jabłka i są przesłodkie, o dżemie można zapomnieć!!

Kromki chleba kładę na patelni grillowej aby były lekko chrupiące.

 

Usmażoną dynię w dżemie figowym przekładam na pieczywo, przekładam listkami rukoli. Gdzie nie gdzie dokładam serek kozi, w sumie tyle ile lubimy.

 

Wszystko dekoruję do zdjęcia moją nie słodką figą i posypuję do zjedzenia szczyptą soli.