Kuchnia w różowych szpilkach: gorgonzola na deser

Znacie kogoś kto nie lubi słodyczy, a przynajmniej tak twierdzi? Będąc rasowym czekoholikiem na wiecznym cukrowym głodzie, nie potrafię tego zrozumieć. Często jedząc danie główne, specjalnie zostawiam sobie miejsce w żołądku na deser. Mogę zostawić ziemniaki, ale nie wyobrażam sobie nie zjedzenia chociażby najmniejszego kawałka ciasta. Bardzo spodobało mi się napotkanie gdzieś w czeluściach internetu stwierdzenie: „nie ufam ludziom, którzy nie lubią słodyczy”. Cóż, sama nie ujęłabym tego lepiej.

reklama

Każdy z nas czasami musi wybrnąć z trudnej sytuacji, w której jeden z zaproszonych na kolację gości nie lubi słodkości. Pierwszym, oczywistym i najłatwiejszym rozwiązaniem jest nie podanie deseru.  Wtedy jednak zapewne okaże się, że akurat dzisiaj wypada jedyny dzień w roku, w którym nasza koleżanka akurat ma ochotę na słodycze. Druga opcja to zaserwowanie deski serów. To pomysł elegancki i dający możliwość zabłyśnięcia w towarzystwie swoją umiejętnością łączenia ze sobą serów i wina. Doskonały sposób na połechtanie własnego ego.  Jednakże należy pamiętać o tym, że jeśli ktoś ma ochotę na coś słodkiego, deska serów na pewno jej nie zaspokoi. Trzecie, zdecydowanie najtrudniejsze, rozwiązanie to wymyślenie takiego deseru, który ma szansę posmakować nawet tym gościom, którzy nie przepadają za słodyczami lub nie jedzą ich ze względów dietetycznych.

Deserem, który w zgrabny sposób łączy słodkości z wytrawnymi elementami i któremu w dodatku bliżej do kategorii „dietetycznych przysmaków” niż ciast z kremem, są brzoskwinie pieczone z gorgonzolą, tymiankiem i miodem lawendowym. Danie jest banalne w przygotowaniu, a równocześnie naprawdę smaczne i zaskakujące. Słodkie pieczone brzoskwinie z nutą lawendy i tymianku doskonale komponują się z wyrazistym w smaku serem. Jeśli dorzucicie do tego chrupiące owsiane ciasteczko i dekoracyjne owoce oraz jadalne kwiaty, otrzymacie elegancki deser. Całość umiejętnie łączy w sobie słodkie i słone smaki. Pochłonęłam je z przyjemnością i nie miałam później ochoty na czekoladę.

 

Składniki na 2 porcje:

brzoskwinia – 1 duża sztuka

gorgonzola dolce – 2 czubate łyżki

miód lawendowy (można zastąpić innym)- 1 łyżka

świeży tymianek – 1 gałązka

płatki migdałów – dwie łyżki

 

Dodatki:

ciasteczka Anzac albo inne owsiane

świeże kwiaty lawendy, bratka i bergamotki

poziomki/maliny do dekoracji

miód

 

Brzoskwinię przekroić na pół i wyjąć z niej pestkę. Połówki brzoskwini ułożyć na blaszce do pieczenia. Do środka nałożyć najpierw po pół łyżki miodu lawendowego i kilka listków tymianku, a następnie po łyżce gorgonzoli.  Posypać  płatkami migdałowymi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C na 10 minut. Owoce powinny zmięknąć, a ser się rozpuścić.

Podawać na ciepło z dodatkową porcją miodu, w towarzystwie chrupiących ciasteczek, np. owsiano-kokosowych ciastek Anzac. Udekorować świeżymi kwiatami i poziomkami/malinami.

Smacznego!