12 kroków do spełnienia marzeń. Krok 6: Mów głośno i wyraźnie o swoim marzeniu

fot.123rf

Walczysz o swoje marzenie. Bądź z siebie bardzo, bardzo dumna, gdyż to co robisz jest wspaniałe. Obecnie realizujesz kolejny krok lub powtarzasz poprzedni, ale najważniejsze jest to, że działasz. Pamiętaj „samo nie dzieje się nic”.
Zobacz Krok 1: dobrze opracuj cel!, Krok 2: podziel swój cel na etapy!, Krok 3: wizualizacja, Krok 4: zaczynasz działać, Krok 5: Zwycięstwo motywuje, a porażka uczy

reklama

W tym felietonie chcę podpowiedzieć Ci, w jaki sposób szybciej i łatwiej dojść do celu. Jaki to sposób? To nic innego, jak mówienie na głos o swoim marzeniu. Tak, dokładnie, głośno i wyraźnie, bez obaw, że ktoś Ci je ukradnie lub Cię wyśmieje. Ci, którzy śmieją się z Twoich marzeń tak naprawdę za moment będą z zazdrością spoglądać jak z odwagą zmieniasz je w rzeczywistość. Śmieją się, bo lęk, który im towarzyszy, nie pozwala im zrobić tego, co Ty już zrobiłaś. A marzenia Ci nie ukradną, bo nie da się go skraść. Dlatego nie zważaj na tych, którzy nie stoją za Tobą murem. Idź swoją wybraną drogą do celu.

Tasiemka na nadgarstku daje Ci znak, byś nie zapominała lub nie obawiała się mówić o rzeczach, których potrzebujesz. Często nie zdajemy sobie sprawy, że druga osoba nie ma zielonego pojęcia o tym, co kryje się w naszym wnętrzu. I choćby nie wiem jak chciała, to nie zgadnie, o co Ci chodzi. Nikt nie zgadnie, czego chcesz dopóki mu tego konkretnie nie powiesz. Dlatego ChouChou krzyczy „podziel się z nią/nim Twoim marzeniem, nie obawiaj się, bo może będzie mógł pomóc”.

Dlaczego warto mówić o marzeniu? Mianowicie dlatego, że nie zawsze znasz wszystkie rozwiązania. Ale zawsze istnieje ktoś, kto może je znać. Przecież każdy człowiek posiada inne doświadczenia, inną wiedzę i specjalizuje się w czymś innym. Niekiedy osoby będą Ci podsuwać gotowe rozwiązania, kiedy indziej dadzą Ci początek jakiejś myśli lub sposobu na pokonanie problemu. To od Ciebie zależy, czy skorzystasz z ich pomocy, czy nie. Ja radzę zastanowić się nad tym, co proponuje Ci ktoś inny i przemyśleć „czy to jest właśnie to, czego mi potrzeba”. Jeśli tak, to przyjmij jego pomoc i bardzo szczerze za nią podziękuj, bo przecież ta osoba nie ma żadnego obowiązku Ci pomagać, to wszystko zasługa dobrej woli.

Przytoczę Ci historię która przydarzyła mi się podczas zbierania materiałów do mojego filmu. Powiedziałabym, że to wszystko było wynikiem przypadku, lecz nic nie dzieje się przez przypadek.. Pewnego dnia trafiłam do mędrca. Podczas rozmowy o marzeniach zwierzyłam mu się, że ja realizuję wszystkie swoje cele. Na co on z uśmiechem stwierdził, że go to nie dziwi, bo jestem u niego od niecałej godziny, a już zdołałam mu w uroczy sposób opowiedzieć o tym, co jest mi potrzebne. Stwierdził, że należę do grupy ludzi którzy, kiedy potrzebują czekolady, to zaczynają jej poszukiwania. I wiecznie mówią wszystkim, że chcą czekolady. A gdy ktoś powie im, że ma ziarna kakao, oni biorą ziarna, szczerze za nie dziękują i zaczynają poszukiwania kogoś, kto im te ziarna zmieli. I przyznam, że się z nim absolutnie zgadzam.