fbpx

Kobieta Skuteczna – jak zatrzymać przy sobie mężczyznę

Kobieta Skuteczna - jak zatrzymać przy sobie mężczyznę
123rf.com

Jest cierpliwa, tajemnicza, sprytna, nieprzewidywalna, niezależna. Ma poczucie własnej wartości i rozeznanie we własnych uczuciach. Dlatego nie boi się w pełni wyrażać siebie. To Kobieta Skuteczna.

123rf.com

Niezliczoną ilość poradników napisano o tym, jak go uwieść, zdobyć, zatrzymać, potem wychować, żeby w końcu szczęśliwą umrzeć u jego boku. I tak czytamy, że faceci są jak ptaki, które odlecą, gdy ulegniemy pokusie zamknięcia ich w klatce codzienności. Że należy być zołzą, która pozostawia mężczyznę na pastwę losu automatycznej sekretarki w telefonie, gdy ten zgrzeszy spóźnianiem się na randki. Że delikwenta trzeba trzymać krótko, bo jak nie, pozostanie nam wąchać jego koszulę, by wytropić perfumy kochanki i dostać ataku apopleksji, że używa droższych niż my. I tak dalej. My, kobiety, mamy dzisiaj swoje terenowe samochody, karty kredytowe we wszystkich kolorach tęczy, wspinamy się na skałki i gdzie tylko chcemy, ale nadal budzenie się w jego ramionach oraz świadomość, że ramiona te są w pobliżu i do naszego użytku, ma swoją niezmienną i niepodważalną wartość. Kochanie i bycie kochaną nigdy nie straci na znaczeniu. Na miłość możemy popatrzeć się jak na sztukę. Kto jest szczęśliwy w związku? Ktoś, kto wie, co czuje i czego pragnie, doskonale zna swoją wartość. Łączy przestrzeń serca z rozumem, by być skutecznym w grze, którą jest spełnione życie. Potrzeba do tego trochę strategii. Żeby utrzymać miłość mężczyzny:

Zdobądź się na cierpliwość

Wyobraź sobie, że on już pojawił się w twoim życiu. Dobrze rokuje, podoba ci się i myślisz sobie, że mogłabyś z nim być. Na tym etapie potrzeba czujności i mądrości, by rozegrać sprawę z sukcesem. Po pierwsze miej świadomość, że nie jesteś w stanie zmusić róży do rozkwitnięcia. Bądź zatem cierpliwa. Ta cecha oznacza świadomość tego, że pewne sprawy z natury wymagają czasu. Jeśli umiesz być cierpliwa, jesteś wewnętrznie pełna spokoju a na zewnątrz opanowana. Inteligentna kobieta zasiewa ziarna miłości, po czym z wrodzonym wdziękiem czeka na czas zbiorów. Z czego wynika brak tej cechy? Jeśli zawsze chcesz zaspokoić swoje pragnienia tu i teraz, a jeśli nie jest to możliwe, robisz z tego niezłą aferę, jest to objaw braku dojrzałości. Jedynym lekarstwem jest dorośnięcie. Za brakiem cierpliwości często kryje się niepewność siebie. Jest komunikatem: „Nie jestem pewna swojej wartości w związku”. Stajesz się niecierpliwa, ponieważ się boisz. Tymczasem prawdziwe zakochanie oznacza porzucenie kontroli, poddanie się uczuciu, a to może nieświadomie budzić twoje obawy. Lękasz się bardziej uczuć, których chcesz uniknąć, niż tych, które chcesz przeżyć. Nie pozwalasz sobie ani mężczyźnie na spontaniczność, na to, by wasza relacja rozwijała się w

123rf.com

sposób niepowtarzalny. Kontrolujesz, pozbawiając się możliwości przeżycia ekscytującej przygody. Cierpliwość, jeśli ją opanujesz, stanie się twoim sprzymierzeńcem i prawdziwym źródłem wewnętrznej siły. Przyda się, gdy zrozumiesz, w jaki sposób mężczyźni angażują się w związek. Oni pragną bliskości tak samo jak my, tylko bardziej się jej obawiają. Natura wyposażyła ich w instynkt pozostawiania nasienia w wielu miejscach, dlatego boją się „usidlenia” w jednym związku. I tu potrzebna jest pamięć o tym, że mężczyzna musi zdobywać. Głupotą i strzałem we własną stopę byłoby pozbawiać go tego. Mężczyzna, zanim zdecyduje się z tobą być, zbliża się i oddala. Gdy zasypiesz „fosę”, która was oddziela i którą on potrzebuje pokonać, by zdobyć twoje serce, w tej batalii odniesiesz porażkę. Dlatego zachowaj cierpliwość, kiedy po czasie intensywnych spotkań, on zwolni tempo lub nawet zniknie na jakiś czas. Możesz chcieć do niego zadzwonić, to naturalne, bo tęsknisz. Nie ulegaj jednak niepokojowi. Jeśli nie możesz wytrzymać, poproś przyjaciółkę, by przyszła do ciebie, spędźcie razem fajny wieczór i ona niech siedzi na telefonie.

Zachowaj tajemnicę

Mężczyzna chętniej będzie wracał w rytm swoich przypływów i odpływów, znęcony twoją tajemnicą. My, kobiety, z reguły jesteśmy otwarte i rozmowne. A nie należy mylić faceta z przyjaciółką. To niebezpieczne, zwłaszcza w początkowej fazie znajomości. Odsłaniaj siebie po kawałku. Nie dopuść do tego, żeby w ekspresowym tempie dowiedział się, jaką wspaniałą kobietą jesteś. Dozuj mu tę przyjemność. Nie zadręczaj go przydługimi opowieściami familijnymi, nie zwierzaj się ze szczegółów życia z poprzednim facetem, nie obgaduj przyjaciółek, a gdy chwali twoją szarlotkę, nie recytuj przepisu, tylko słodko się uśmiechnij. W ogóle, nie mów za dużo. To szkodzi. I pamiętaj, że kandydat na mężczyznę życia nie jest twoim terapeutą. Absolutnie nie zdradzaj swoich słabych punktów, nie mów o głodzie miłości, oziębłości seksualnej, która ci się przydarzyła, o deficycie ojca czy jędzowatej matce. Nie wychylaj się z deklaracjami, że masz za grube uda i za cienkie włosy. Kobiety tak robią, licząc że on powie: „Ależ nie”. Może tak powiedzieć, ale szybko go nie zobaczysz albo i w ogóle. Pozostanie ci samotny wieczór na siłowni lub w domu z maseczką do włosów na głowie. Smutne, prawda?

Nie bądź dostępna non-stop

Ciekawe dlaczego kobiety, gdy ON pojawi się na horyzoncie, dostają amnezji na temat tego, że: uwielbiają jeździć konno, spędzać czas z przyjaciółką na pływalni, wybierały się na studia

123rf.com

podyplomowe. Wynikać to może z mylnego przekonania, że należy oddać całą siebie i niesamowicie się starać, żeby zasłużyć na jego uczucie. A jest akurat odwrotnie. Jeśli dasz tyle, żeby zostawić mu przestrzeń, żeby on też dał, w waszej relacji pojawi się przyjemna równowaga, w wyniku której będziecie się ze sobą dobrze czuli, i nikt nie będzie przytłoczony zabiegami drugiej strony. Tak się dzieje między ludźmi, którymi nie rządzi lęk przed odrzuceniem. Jeśli masz poczucie, że musisz jakimiś działaniami lub wyrzeczeniami zasłużyć na miłość, nie otrzymasz jej. Dlatego zadbaj o to, żeby on był fascynującym elementem twojego życia pośród innych równie fascynujących elementów. Dobrze by było, żebyś umiała nie odpowiadać na jego e-maila w ciągu kilku sekund. Napisał do ciebie, daj sobie czas na wypicie herbaty lub drinka w zależności od pory dnia i ochoty, i dopiero potem odpowiedz. Miej weekendy tylko dla siebie i swoich przyjemności. Czekanie na kolejny tylko podsyci jego zainteresowanie taką interesującą kobietą jak ty. Ćwicz się w sztuce miłego odmawiania.

Nagradzaj, gdy na to zasłużył

Nie musisz jednak być królową śniegu. Zdrowa jest różnorodność. Jeśli mężczyzna wykazuje się intelektem, urokiem, zaangażowaniem, wrażliwością i tym, czego pragniesz, pokaż mu jaka potrafisz być dobra oraz życzliwa. Nie bądź jego wrogiem, niedostępną skałą, bo ważne jest docenianie i wdzięczność. Chwal, uśmiechaj się, słowem i czynem nagradzaj to, czego chcesz więcej. Podpowiadaj.

Wyrażaj siebie w pełni i nie bój się zmiany

Miłość wymaga pełnego twojego udziału. Zdobądź się na odwagę i wydobądź na powierzchnię wszystkie aspekty twojej osobowości. Pełnia ciebie jest najwspanialszym darem, jaki możesz zaoferować sobie i partnerowi. Chodzi tu o umiejętność wyrażania pełnej ekspresji siebie. Bo my mieścimy w sobie wiele kobiet. Jest w tobie anioł i złośnica, święta i ladacznica, sklepowa i baletnica. Każda z tych postaci chce zaistnieć. Zwykle tak jest, że mamy tendencję do bycia jakąś, na przykład łagodną i wyrozumiałą, a nie pozwalamy sobie na wymagania i pewną ostrość charakteru. I jeśli tych jakości nie używamy, sytuacja zewnętrzna zmusza nas do ich użycia. Często dzieje się tak w relacjach. Jeśli masz kłopoty, żeby się złościć, mężczyzna twoich marzeń, będzie ci swoim zachowaniem to umożliwiał. Okaże się trudnym egzemplarzem, na którym czułość nie robi wrażenia a wręcz przeciwnie. Uważaj, żeby w żadnym razie nie zrzec się swojej siły na rzecz mężczyzny. Jeśli tak się stanie, przepadłaś. Kobietom często mylnie wydaje się, że przez wyrażanie gniewu mogą stracić uczucie partnera, bo będą niegrzeczne. Poczuj, że twoja siła w niczym nie zagraża miłości, niegrzeczność może być w cenie. Wszystko, czego musisz się wyrzec, również złość, gniew a nawet wściekłość, powoduje swoją nieobecnością ból i problemy. Wraca do nas bowiem wszystko, co wyparte, tyle że w formie która nam nie służy. Depresja na przykład jest wynikiem niewykrzyczanego gniewu. A po ci to? Chodzi tu o elementarne wyrażanie własnych potrzeb, pragnień. O doświadczanie siebie. Dlatego pod żadnym pozorem nie ograniczaj się. Jesteś zła, masz ochotę na czułość, na spacer pod gwiazdami, ognisty seks – wyraź to. Mów, rób to, co dla ciebie trudne, bo nowe. Zdarza się, że wiemy co jest dla nas dobre, ale nie podejmujemy odpowiednich działań. Brakuje nam odwagi, a wiedzieć to nie to samo, co robić. Działanie to aktywna wiedza, która wymaga zmiany tego, co znane, bo bezpieczne. To naturalne, że każdy z nas czuje opór przed zmianą. Dlatego bądź gotowa do zmierzenia się z nieznanym. Jeżeli za jedyny naprawdę istotny cel uznasz poznanie swojej różnorodności, wątpliwości rozwieją się. Jakim pozytywnym zmianom się jeszcze opierasz?

Kuś go nieprzewidywalnością

Kiedy odważysz się w jego towarzystwie być sobą, staniesz się niezwykle atrakcyjna, bo nieprzewidywalna. Nie do odgadnięcia jest, ile kobieta ma twarzy. Najbardziej pożądana jest naturalność, autentyczność. Dlatego gdy jesteś smutna, nie udawaj wesołej. Kiedy chce ci się śmiać, pokaż to. Dobrze mieć świadomość różnorodności swoich atutów. Chcesz mu pokazać, że jesteś mistrzynią kuchni francuskiej, nie wahaj się. Ale nie zapomnij o swoich innych pasjach, może lubisz samochody, interesuje cię giełda albo nowoczesne wzornictwo. Podziel się z nim tym, nie wyrzekaj się żadnej części siebie. Dbaj o to, żeby mężczyzna bywał lekko zdezorientowany, żeby do końca nie wiedział, czy znajdziesz czas, żeby się z nim spotkać i jaką nowością go jeszcze zaskoczysz. On będzie się spodziewał awantury, bo zapomniał do ciebie przyjść, ale nie doczeka się, bo ty mu znikniesz. Tam, gdzie spodziewa się łagodnej koteczki, pokaż pazurki. Drażni się z tobą, zaskocz go stoickim spokojem i tym, że nie robi to na tobie wrażenia. A będzie chciał cię więcej. Jeśli właśnie o to ci chodzi, wygrałaś.

Więcej w książce „Sztuka wojny w miłości”, Connell Cowan, Gail Parent, wyd. Sensus.

?>