Jak znaleźć pomysł na siebie – radzi trenerka Iwona Firmanty

fot.123rf

Czujesz, że dotychczasowe miejsce pracy już ci nie służy? Najwyższy czas rozejrzeć się za nowym pomysłem na siebie. Jak się do takiej zmiany odpowiednio przygotować, by nie podjąć decyzji zbyt pochopnie? I jak sprawdzić, czy nowe zajęcie, które sobie wymarzyłaś, rzeczywiście jest dla ciebie?
Powody chęci zmiany mogą być różne – kryzys w branży i wieści o kolejnych zwolnieniach kolegów po fachu, pogłoski w firmie o redukcjach lub zamknięciu naszego działu albo poczucie frustracji z powodu szklanego sufitu. Niezależnie od tego, jaki jest twój punkt wyjścia, jedno w takiej sytuacji jest pewne – że masz poczucie, że stare buty zaczęły cię uwierać i chcesz wymienić je na nowe. Tylko jak przekuć to doświadczenie w pozytywną sytuację – czyli zamiast szukać czegoś po omacku, znaleźć nowy pomysł na siebie, a może nawet „stworzyć” swoją pracę marzeń?

– Sytuacja pod tytułem „Chcę stworzyć plan B, ale nie mam pomysłu na nową siebie” to bardzo częsty problem, z którym zgłaszają się do mnie klienci. Szczególnie dotyczy to ludzi z pokolenia X, ponieważ w polskiej rzeczywistości jeszcze 15–20 lat temu nie uczono młodych tego, jakimi powodami kierować się przy wyborze określonego zawodu – mówi coach i trenerka umiejętności osobistych Iwona Firmanty. – W takich historiach często powtarza się pewien schemat, np. dziewczyna, która świetnie nadawałaby się do marketingu, bo ma wspaniały kontakt z ludźmi, trafia na ekonomię i potem ląduje w firmie, która ją zabija wewnętrznie. Szczególnie jeżeli otoczenie mówi jej: „Zostaw, nie zmieniaj, to dobra firma, dobra marka, dobre stanowisko”.

Strategia Sześciu kapeluszy de Bono

Nieznajomość siebie i własnych zasobów to pierwsza bariera hamująca na drodze do trafnego przedefiniowania siebie na nowo. Drugą często są emocje, które włączają się szczególnie w sytuacji nagłych zmian w otoczeniu i powodują, że zamiast na chłodno ocenić swoje kompetencje i opracować nowy scenariusz, nakręcamy się czarnymi wizjami i przez to osłabiamy samych siebie.

Iwona Firmanty wspomina szkolenie, podczas którego jej klienci dostali informację pocztą pantoflową, że w ich organizacji szykują się degradacje i zwolnienia na wyższych szczeblach. W chwili kiedy rozeszła się pogłoska o cięciach, wszystkich ogarnął strach – przed tym, co się dalej stanie i jak sobie poradzą. Nagle poczuli utratę bezpieczeństwa, choć do tej pory byli przekonani, że w ich branży nagłe zmiany nikomu nie grożą.

– Przeprowadziłam wtedy z grupą strategię sześciu kapeluszy de Bono. Ta metoda polega na spojrzeniu na problem z sześciu stron, w zależności od tego, jaki kapelusz założymy symbolicznie na głowę – opowiada coach.

I tak w sytuacji bardzo emocjonalnej zaczyna się od kapelusza czerwonego, który odpowiada za uczucia, impulsywność. Tutaj wylewamy wszystkie emocje: „Czuję się przerażona”, „Jestem frustrowana i przybita”. Jeżeli emocje są na tyle silne, że włącza się krytykowanie, oskarżanie innych, przechodzimy do kapelusza czarnego – odpowiadającego za negatywizm. Tu można z siebie wyrzucić myśli typu: „To niesprawiedliwe, jak oni mogli nas tak potraktować?!”, „No ładnie, teraz wyląduję bez pracy i z kredytem”. Następny jest kapelusz biały – czyli poziom neutralnych faktów typu: „Nie wiem, czy ta informacja jest prawdziwa, będę mogła ją zweryfikować dopiero w poniedziałek”. Później kapelusz żółty, czyli stacja optymizmu – a więc pozytywne nastawienie do nadchodzącej zmiany. I następnie kapelusz zielony, który odpowiada za nowe możliwości: „Co mi może dać ta sytuacja? Do czego mnie zmobilizuje?”. Ostatni jest kapelusz niebieski – czyli planowanie rozwiązania ze szwajcarską precyzją.

Iwona Firmanty opowiada, że na etapie zielonego kapelusza jednej z uczestniczek szkolenia wyklarował się pomysł na własny biznes – dziewczyna w chwilach stresu piekła wieczorami ciasta, które przynosiła potem do pracy, pod wpływem namowy kolegów postanowiła przekuć swoje hobby w działanie komercyjne – i założyć własny punkt ze zdrowymi domowymi wypiekami.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »