Pogotowie wychowawcze – agresja u dzieci

123rf

Jak sobie radzić z napadami furii małej złośnicy? Co zrobić, gdy dziecko uzależni się od telewizji? Na pytania czytelników odpowiada nasza ekspertka Ewa Nowak.

reklama

Łatwo wpada w szał

Moja trzyipółletnia córka to bardzo wesoła, towarzyska dziewczynka, ale jest z nią jeden problem. Bardzo szybko się denerwuje i nic nie jest w stanie poskromić jej gniewu. Powody są niezwykle błahe. Na przykład podczas rysowania, gdy wyjedzie kredką za linię obrazka, wpada w furię. Albo w trakcie układania klocków potrafi nagle zburzyć całą budowlę, bo nie może dopasować jednego elementu. Staram się jej tłumaczyć, pomagać, ale to nic nie daje. A może powinnam robić coś, żeby nie dopuścić do tych wybuchów? Dodam tylko, że w naszym domu nie zdarzają się raczej kłótnie i nie panuje nerwowa atmosfera. Justyna

Komentarz: Takie zachowanie nie musi wynikać z problemów w domu i nie musi być w żaden sposób spowodowane przez rodziców. Każdemu dziecku w tym wieku zdarza się wyrazić złość, gdy nagle okazuje się, że nie wszystko idzie po jego myśli. Warto pamiętać, że wyjechanie kredką za linię jest dla trzyipółlatki doświadczeniem porównywalnym do rozbicia przez dorosłego niespłaconego jeszcze samochodu. Kiedy córka wybucha, proszę reagować bardzo spokojnie, jakby jej krzyk był tylko neutralną informacją: „Jesteś zła, bo wyjechałaś za linię?”. Niech dziecko dostanie zainteresowanie i zrozumienie, ale nie współudział w silnych emocjach. Jeśli córka źle znosi wyjeżdżanie za linię, proszę pozbyć się zeszytów do kolorowania i zastąpić je czystymi kartkami. Niech rysuje nieskrępowanie. Warto bawić się z córką w zabawy generujące chaos. Gdzie to tylko możliwe, wyciągajcie zabawki z szuflady, z kosza, rozrzucajcie byle jak klocki. Proszę pilnować, aby gry o charakterze edukacyjnym nie zdominowały czasu dziecka. Zamiast obrazkowego domina zabawa w sklep warzywniczy. To powinno pomóc.

Uzależnił się od telewizora

Jesteśmy rodzicami dziewięciolatka uzależnionego od telewizji. Nasz syn chce robić tylko jedno: oglądać sport. Zaczęło się to odbijać na jego stopniach w szkole i na tym, jak nas traktuje. Strach się do niego odezwać, bo krzyczy, że mu zasłaniamy, że nie słyszy. Byliśmy już wzywani do szkolnego psychologa, bo syn jest wulgarny i agresywny, co psycholog zdiagnozowała jako jeden z elementów uzależnienia i zaproponowała pozbycie się telewizora z domu. Jednak boimy się tak radykalnego kroku, bo reakcja syna na pewno będzie straszna. Może jest jakaś inna metoda? Rodzice

Komentarz: Proszę pozbyć się telewizora. To jest znakomita i jedyna skuteczna rada. Czy gdyby syn był uzależniony od narkotyków, pozwolilibyście, żeby je nosił cały czas w kieszeni i odzwyczajał się stopniowo? Należy odciąć dostęp do przedmiotu uzależnienia. Jest jeszcze jeden ważny aspekt pozbycia się telewizora: w tej chwili boicie się własnego dziecka. To nie ono, a Wy powinniście decydować, co dzieje się w Waszym domu i jak spędzacie czas. Telewizor sprawił, że Wasz syn nie umie zagospodarować sobie czasu w inny sposób. Brak telewizora oczywiście wywoła wściekłość, protest i wielodniowe obrażenie się, ale w długoterminowej perspektywie jest najlepszym, co dla swojego dziecka możecie zrobić.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »