Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Rodzinne więzi i symbole: do czego są nam potrzebne?

fot.123rf
24 lutego 2017 in Psychologia by Renata Mazurowska
Każdy człowiek potrzebuje więzi i jeśli nie może nam ich zapewnić rodzina, z której pochodzimy, szukamy bliskości z tymi, z którymi łączą nas jakieś podobieństwa – wspólne zainteresowania lub wartości. Czy więź duchowa może zastąpić więzy krwi? Z psychologiem i psychoterapeutą Pawłem Droździakiem rozmawia trenerka Renata Mazurowska.

Napisałeś kiedyś, że przyjaźnie są dowodem na to, że nie tylko biologiczna więź nadaje sens ludzkim relacjom. Tworzymy takie „rodziny z wyboru”, nie tylko gdy nasze rodziny pochodzenia nas zawodzą albo wykluczają, ale także wtedy, gdy jesteśmy daleko i rzadko możemy spotykać się z rodzicami.

Przyjaciele wspierają nas w trudnych chwilach i świetnie rozumieją, lubimy te same filmy i melodie, ale gdy masz do wyboru, kogo przenocować u siebie w domu na jednej jedynej kanapie, to zawsze położysz tam nawet najbardziej znienawidzoną matkę, a nie przyjaciela.

Bo matka jest tylko jedna, a przyjaciół możesz mieć potencjalnie wielu?

Matką, ojcem, córką, synem nie da się przestać być. To od nas nie zależy i właśnie dlatego nas konstytuuje. Bo tego nie ustalamy. O tym, kto jest naszym przyjacielem, decydujemy sami, dlatego to nie staje się rusztowaniem naszej osobowości, a jedynie sposobem, w jaki ona się manifestuje. To zasadnicza różnica.

Nawet jeśli nie chcemy utrzymywać z rodzicami kontaktu czy poróżniliśmy się z bratem?

Im bardziej wypieramy się więzi, która nas łączy z członkami rodziny pochodzenia, tym bardziej ją wzmacniamy. Trzeba dużo wysiłku włożyć w to, by się do brata nie odzywać od matury albo nie odwiedzić ojca od 10 lat, choć mieszka się dwie ulice dalej.

Bywa, że mamy słabe więzi z rodziną, a silne więzi z przyjaciółmi – jak to się dzieje?

Bo to są dwa różne porządki. O istnieniu więzi z rodziną nie decydują cechy jej członków, tylko ich role. W jaki sposób ojciec jest ważny?

Jako figura, której nadajemy znaczenie.

Dokładnie tak. Większość współczesnych publikacji o ojcostwie mówi o tym, że ważne jest, by ojciec był obecny. Żeby się z dzieckiem bawił, grał w piłkę, przytulał… Jestem za, jak najbardziej. Ale co, jeśli ojciec zginął w powstaniu? To jest ojcem dobrym czy złym?

No wtedy to jest ojcem wybitnym, bo nadajemy mu dodatkowych znaczeń.

No, ale nie gra w piłkę.

Ale jest świętym mitem. Jest nie do ruszenia.

Jest symbolicznym punktem odniesienia. Myślenie symboliczne to jest to, co odróżnia nas od zwierząt. Małpie matki też swoje dzieci przytulają, ale gdy już te dzieci podrosną, to w czasie rui mogą pokryć własną matkę. To samo obserwujemy u psów. Zwierzęta nie pamiętają, że to jest ich matka, nie wspominając już o ojcostwie – więź jest pierwotna, biologiczna – a u człowieka dochodzi więź symboliczna. Figury matki, ojca, brata, siostry są niezbędne, bo czynią z nas ludzi. Co się dzieje, gdy ktoś dowiaduje się, że jest adoptowany?

Chce poznać biologicznych rodziców za wszelką cenę.

Ale dlaczego, przecież nigdy ich nie spotkał? Nie było piłki, przytulania… To ważne, oczywiście, by ojciec grał z synem w piłkę, ale grać w piłkę może ktokolwiek. Na ryby dziecko może pójść z wujkiem albo z bratem ciotecznym,  ale też i z sąsiadem. Bo nie pójście na ryby ma znaczenie, tylko że idzie się właśnie z ojcem. Dochodzi do zetknięcia figury symbolicznej z postacią realną i to zetknięcie ma znaczenie, nie rozrywka czy zajęcie jako takie.

Czyli rodzina pochodzenia jest ważna nawet wtedy, gdy nie daje nam wsparcia…

Jest ważna nie dlatego, że dobrze znamy jej członków, i nie dlatego, że ich lubimy – przeciwnie, często ich wręcz nie lubimy, często nasi rodzice są „beznadziejni”, a nasze dzieci nierzadko nas rozczarowują i zawodzą – ale ich kochamy, choć w inny sposób niż kogoś, w kim się zakochaliśmy. Nie z powodu ich cech, ale pozycji, jaką mają w strukturze symbolicznej. Dlatego, choć nam się nóż w kieszeni otwiera na widok tego, jak się nasz syn ubiera, to gdy tonie statek, nie wyratujemy tych lepiej ubranych, tylko jego. Bo to nasz syn.

Dlatego też ktoś, kto jako dorosły dowiaduje się, że został w przeszłości adoptowany, szuka rodziców, choć nie ma z nimi żadnej więzi. Nie wiedział nawet, że istnieją, a nagle to staje się ważne, ponieważ człowiek, w odróżnieniu od zwierzęcia, nie funkcjonuje w stu procentach w oparciu o biologię, tylko dodatkowo w oparciu o system symboli. To wszystko zmienia. Dlatego pamiętamy, kto jest naszym ojcem, by nie mieć z nim dzieci, podczas gdy szympans w ogóle by tutaj nie widział problemu.

Strony: 1 2


Uwaga konkurs! Wiosenna metamorfoza z Mincer Pharma

Sekretem młodego wyglądu naszej cery jest kwas hialuronowy. Czy wiesz jednak, że może on występować w czterech formach, co dodatkowo wpłynie na młody wygląd twojej ...

Rodzina przy biurku

Zakup mebli to sprawa, którą często w rodzinie rozważa się bardzo długo i równie długo szuka się odpowiednich modeli. Muszą się podobać przyszłym użytkownikom, być ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI