Trzydziestka: czas na działanie

fot.123rf

Trzydzieste urodziny to najlepszy czas, by wyznaczyć sobie nowe cele i naprawdę docenić swoją kobiecość – twierdzi coach Dagmara Gmitrzak.
Tuż przed trzydziestką wyobrażałam sobie, że nowy etap mojego życia będzie obfitował w nowe doświadczenia, i nie myliłam się. Lata trzydzieste to dla mnie czas rozkwitu nowych umiejętności, darów wewnętrznych i twórczości. W tym czasie często zadawałam sobie pytania: „Co tak naprawdę mam tutaj do zrobienia?”, „Co mogę wnieść do świata?”, „Jaka jest moja życiowa misja?”. Odpowiedzi zaczęły się stopniowo pojawiać i wpływać na podejmowane przeze mnie życiowe decyzje. Czułam, że poznanie ścieżki powołania jest najważniejszym celem mojego życia w tym czasie. Trzydziestka to dla mnie również okres rozkwitu kobiecości. Pogłębienie kontaktu ze sobą jako kobietą. Nauka akceptacji, troski i kochania siebie. Ale również asertywności oraz stawiania granic.

reklama

Jedną z cenniejszych umiejętności, które znacznie przyspieszają nasz rozwój, niezależnie od etapu, na jakim jesteśmy, to wyciąganie nauk z życiowych lekcji. Wchodzenie w wewnętrzną przestrzeń dyskomfortu i drążenie. Szukanie odpowiedzi na pytanie: „Czego życie chciało mnie nauczyć?”. Jednym słowem: rozwój, który dostajemy w pakiecie za darmo. Każda kolejna dekada życia to w pewien sposób nowy stopień trudności. Wiesz już więcej, ale pojawiają się kolejne drzwi i okazuje się, że twoja wiedza nie zawsze ułatwia ci życie, a czasami je komplikuje. Życie jest nieprzewidywalne, w tym zresztą tkwi jego smak. Czasami więc lepiej jest poddać się fali, zamiast główkować i analizować.

Jeśli jesteś właśnie na nowym etapie, chciałabym cię zainspirować do wewnętrznych poszukiwań: darów, talentów, pragnień i marzeń. Bo nikt inny poza tobą nie wie, co jest dla ciebie najlepsze. Tylko ty możesz odnaleźć swoją prawdę i żyć w pełni swoim życiem. Celebrować je i cieszyć się z bycia kobietą. Znajdziesz tutaj kilka propozycji ćwiczeń na ten nowy etap życia.

Zobacz ćwiczenia coachingowe dla trzydziestolatek

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »