Uzależnienie od miłości, czyli o tych, co kochają za bardzo

123rf.com

Od kilku lat tkwisz w związku, w którym nie jesteś szczęśliwa? Czujesz, że to Ty w tej relacji „kochasz za bardzo”, że kochasz bez wzajemności, a twój związek jest toksyczny ? A może czujesz się upokarzana, zaniedbywana, samotna i bezsilna… Kobiety częściej padają ofiarą uzależnienia od miłosno-seksualnych relacji, ale problem dotyczy także mężczyzn.
Możliwe, że właśnie teraz jesteś w takim związku albo schemat ten trwa od lat i powtarza się z kolejnymi partnerami. Warto wiedzieć, że uzależnienie zdarza się także w relacji innej niż małżeńska czy partnerska. Problem może dotyczyć uczuć do np. rodzica, dziecka, przyjaciela, kapłana lub nauczyciela, a nawet gwiazdy filmowej.

Czy kochasz „za bardzo”?

Poświęcasz nieproporcjonalnie dużo czasu na zaspokajaniu potrzeb swojego partnera, jesteś uważna i troskliwa wobec niego (znacznie bardziej niż wobec siebie!), obsesyjnie skupiasz się na jego wygodzie i poczuciu bezpieczeństwa. Prawdopodobnie też zawsze oczekujesz od niego wdzięczności, bezwarunkowej akceptacji i pozytywnego stosunku do siebie. Przestajesz wierzyć w swoją wartość. Stale odczuwasz lęk przed porzuceniem. To sprawia, ze godzisz się niemal na wszystko.

Czujesz, że te słowa opisują Twoje zachowanie?

Odpowiedź tkwi w przeszłości

Źródłem lęku przed porzuceniem może być przeżycie emocjonalnego lub fizycznego porzucenia w okresie dzieciństwa. Nałogowców kochania łączą trudne doświadczenia z przeszłości, a w dorosłym życiu pragną związku, który zapewni im poczucie bezpieczeństwa. Zarazem jednak budują  go w sposób zaborczy, opierający się raczej na usidleniu niż na zdrowej bliskości.

W literaturze czytamy, że osoby „kochające za bardzo” nigdy nie doświadczyły dostatecznej bliskości od swoich rodziców czy opiekunów. Ich opieka była mechaniczna i pozbawiona empatycznego dostrojenia. W konsekwencji zarówno lęk przed porzuceniem, jak i lęk przed prawdziwą bliskością powodują, że osoba nieświadomie wybiera partnera, który nie jest w stanie się do niej zbliżyć i stworzyć zdrowego związku zbudowanego na bliskości, szacunku, miłości, zaufaniu i zrozumieniu.

Jak zerwać z nałogiem?

Droga do uzdrowienia jest możliwa, ale trudna. Wymaga profesjonalnej pomocy i zaangażowania obojga partnerów. Najpierw trzeba uświadomić sobie problem – co samo w sobie jest najtrudniejsze, gdyż wiąże się z uczuciami lęku, smutku, rozgoryczenia i doświadczeniem pustki i osamotnienia. Nałóg dawał nam przecież wiele radości (w początkowej fazie), a nawet możliwość przeżywania stanów euforii.

Kolejnym etapem będzie poszukanie innych uzależniających zachowań poza związkiem (np. nadużywanie alkoholu czy problemy z jedzeniem) i stopniowe zrywanie z nimi. Już na samym początku procesu warto poszukać profesjonalnej pomocy i poddać się psychoterapii. Tylko w ten sposób możemy zmierzyć się, przepracować i wyzwolić się z wpływu trudnych doświadczeń z okresu dzieciństwa.

Możesz także dołączyć do grupy wsparcia dla osób „kochających za bardzo”. Dzięki spotkaniom z kobietami, które łączy podobna historia będzie Ci łatwiej przejść przez cały proces uzdrowienia. Zapraszam do bezpłatnej grupy wsparcia dla kobiet „kochających za bardzo”. Zgłoszenia i zapisy marta@wolowska.pl Więcej informacji www.wolowska.pl