Praca nad związkiem w czasie wakacji

123rf.com

Marzysz o nowym związku, ale nie chcesz rewolucji w swoim życiu? Zwłaszcza że w gruncie rzeczy wiele lubisz w swoim partnerze. Podpowiadamy, jak popracować nad związkiem przez czternaście dni. Tyle, ile trwa jeden turnus wczasowy.
Dzień pierwszy: Mniej stresu! Bywa potrzebny: mobilizujący, stymulujący, ale zarazem zabójczy: dla związku, dla libido, dla relacji z otoczeniem. Dlatego zacznij od obniżenia jego poziomu. Pomyśl przez chwilę co działa na ciebie kojąco: spacer z psem, bieganie, posłuchanie muzyki, a może … posprzątanie w szafie? A potem, po prostu – zrób to! Dzięki temu poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu opadnie, a to oznacza świetne warunki do zwiększenia intymności w związku.

Dzień drugi: Zabawcie się! Nie, tutaj jeszcze nie chodzi o kinky sex, choć nieskrępowana zabawa może i tak się kończyć. Spróbujcie przypomnieć sobie ulubione zabawy z dzieciństwa i pobawcie się razem. Będziecie zaskoczeni, ile radości sprawi wam prosta gra w bierki, monopol, statki albo „w chowanego”.

Dzień trzeci: Doceń partnera. Pomyśl o trzech rzeczach, które lubisz w swoim partnerze, i powiedz mu o tym. Spróbuj zrobić to w taki sposób, aby poczuł się męski i seksowny. Na przykład tak:

  • Kochanie, to takie niesamowicie męskie jest w dobie, że potrafisz wszytko zreperować.
  • Kiedy całujesz mnie w taki sposób (koniecznie zademonstruj w jaki!), czuję motyle w brzuchu.
  • Skarbie, niesamowicie podoba mi się sposób, w jaki bawisz się z naszym synem. Daje mi to chwilę oddechu. Dzięki temu chętnie dam się namówić na małe, intymne „sam na sam”.

Obdarowany dobrym słowem partner poczuje się doceniony i po prostu będzie mu miło. Może także odwdzięczy się komplementem. A wtedy dobry nastrój gwarantowany!

Dzień czwarty: Bądź niegrzeczna! Jesteś już nieco odstresowana, pobawiłaś się jak w dzieciństwie, jesteście z partnerem dla siebie mili, pora być baaardzo dorosłym i nieco niegrzecznym. Wyślij partnerowi „niegrzeczny” sms, napisz list na serwetce albo narysuj coś szminką na lustrze. Słowa „Nie mogę się doczekać wieczoru. Wiesz, co mam na myśli!” sprawią, że wasze libido przez cały dzień będzie narastało. Fajna „słit focia” z zachętą, żeby już wreszcie wracał do domu, dodatkowo podkręci erotyczny nastrój.

Dzień piąty: Pora na wybaczenie. Cały czas pamiętasz, że partner zapomniał o twoich imieninach, a w zeszłym tygodniu zasiedział się u kolegi i ciągle zostawia brudne naczynia w zlewie? Wybacz mu, puść urazę. Złość wyładuj na siłowni, na poduszce, podrzyj gazety – znajdź swój sposób na pozbycie się napięcia. Od razu poczuj się lepiej!

Dzień szósty: Zmień bieliznę. Pora na remanent w szufladzie z bielizną. Wyrzuć stare, znoszone, za małe majtki i staniki. Kup sobie choć jedną parę bielizny w szalonym kolorze. Takim na jaki, nie miałaś do tej pory odwagi – fiolet, pomarańcz, może róż? Dzięki nowej bieliźnie poczujesz się atrakcyjna i kobieca.