Badaj piersi skutecznie!

123RF.com

O tym, że wczesne wykrycie nowotworu ratuje życie, napisano już całe tomy. Podobnie jak o konieczności samobadania piersi napisano już tomy. Problem polega jednak na tym, że wiele kobiet nie potrafi robić tego prawidłowo. Dobra wiadomość: tego można się nauczyć. Jest pewna skuteczna metoda…
Często kiedy kobiety same trafiają na guz, to jest on już, niestety, pokaźnych rozmiarów. Amerykańska National Science Foundation postanowiła rozpropagować więc metodę, która daje szansę wykrycia nawet bardzo małych zmian. Narzędzie: palce. Rzecz polega na technice. Metoda nazywa się MammaCare i jest niezwykle skuteczna. Wystarczy spojrzeć na statystyki: kobiety stosujące od czasu do czasu tradycyjne samobadanie wykrywają guzki o średnicy 3,6 cm. To wielkość piłeczki pinpongowej! Te, które robią to regularnie, mają szansę znaleźć zmianę 2-2,5 centymetrową. Natomiast lekarze i kobiety stosujące metodę MammaCare znajdują guzki 3-5 milimetrowe. Różnica jest wyraźna.

reklama

Naukowcy są zdania, że MammaCare to coś więcej niż technika badania – to już metoda naukowa. Wydają więc teraz spore pieniądze na finansowanie szkoleń. Dla lekarzy i dla zwykłych kobiet.

To – w gruncie rzeczy – nic trudnego. Choć jak we wszystkim, tak i w tym ważna jest wprawa. Kobieta musi leżeć na plecach. W ten sposób piersi ulegną spłaszczeniu, co ułatwi wykrywanie wszelkich nieprawidłowości. Jeśli badamy pierś prawą, prawą rękę kładziemy w górze, za głową. Badamy poszczególne fragmenty piersi: od pachy do dolnej linii biustu. Najważniejsza jest praca palców. Na każdym miniobszarze muszą one wykonywać ruchy koliste, jakbyśmy okrążali brzeg małej monety. Nacisk też trzeba stopniować – od słabego, który pomoże wykryć zmiany tuż pod skórą, po silniejszy.

U nas metoda ta nie jest szczególnie popularna, choć rekomenduje ją Komitet Zwalczania Raka. Można przy wizycie kontrolnej poprosić lekarza o „korepetycje”. Warto – MammaCare działa.