Nietypowa recepta na zdrowe serce

123RF.com

Typowa „recepta” zawierałaby przestrogi, by nie pić nadmiernie dużo alkoholu, nie palić papierosów, nie objadać się i dbać o wysiłek fizyczny.
Należałoby jeszcze dodać zdrową zbilansowaną dietę i umiar w stosowaniu soli. Nic nowego. Co nie znaczy, że są to rady łatwe do wdrożenia, gdy złe nawyki w nas wrosły. Na choroby kardiologiczne pracujemy przez długi czas. I sprawy pozornie nieistotne dla kondycji serca, mają w gruncie rzeczy duże znaczenie.

reklama

Jak chociażby syndrom weekendowego wojownika, – mają go ci, którzy w czasie dni wolnych od pracy starają się nadrobić zaległości w sporcie. Oczywiście mają dobre intencje, ale przy takim podejściu łatwo o kontuzję. A wtedy ćwiczyć w ogóle przestają wyznając zasadę: wszystko albo nic. – Tymczasem w grze o zdrowe serce najważniejsza jest regularność, i liczy się najmniejszy, ale systematyczny wysiłek – tłumaczy dr Judith Hochman z Cardiovascular Clinical Research Center.

Oglądanie telewizji przez długie godziny zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu, nawet u osoby, która gimnastykuje się regularnie. Zwykle ćwiczenia nie rekompensują czasu spędzanego w pozycji siedzącej. Dlaczego? To kwestia wolnego tempa metabolizmu, gdy tkwimy w bezruchu. Poziom cukru i tłuszczów wzrasta wtedy we krwi. Ważne by w pracy, bo w pracy przecież siedzimy najdłużej, przejść się nie tylko po to, by zrobić sobie herbatę. Jeśli w czasie rozmowy telefonicznej będziemy stać, zamiast tkwić w fotelu, to nawet taka zmiana pozycji przyspiesza metabolizm.

Inna, wydawałoby się nie związana z sercem sprawa – chrapanie. Nie należy go ignorować. Chrapanie powoduje (poza dotkliwym dla najbliższych hałasem) zatrzymywanie oddechu. Te krótkie przerwy trwają do kilkunastu sekund. Osoba pogrążona we śnie zaczyna łapać powietrze i oddychanie wraca do normy. Lekarze ostrzegają jednak, że chrapanie może stać się przyczyną nadciśnienia tętniczego. Częściej chrapią ludzie z nadwagą i otyłością, ale i szczupłym się to zdarza.

Niedokładne mycie zębów – to kolejny niebezpieczny nawyk z punktu widzenia kardiologii. Choroby przyzębia i choroby serca są powiązane, choć nie wyjaśniono jeszcze dokładnego powodu tej zależności. Według jednej z teorii bakterie rozwijające się w jamie ustnej mogą inicjować procesy zapalne w organizmie, a te z kolei sprzyjają miażdżycy.

Źle może działać na serce nadmierny stres, długo utrzymujące się pogorszenie nastroju czy dominujące poczucie wrogości wobec innych. Oczywiście każdy kiedyś doświadcza takich emocji. Jednak dla zdrowia liczy się sposób w jaki z tym stanem potrafimy sobie poradzić. Najgorsze co w takich trudnych dla siebie chwilach można zrobić, to odciąć się od świata. Najskuteczniejszym lekarstwem są śmiech i wsparcie bliskich osób. Należy pamiętać, że ludzie, którzy potrafili wytworzyć silne więzi rodzinne, mają wielu przyjaciół, żyją dłużej. I zdrowiej!