Mama wraca do pracy

fot.123rf

Rady dla spanikowanych mam, czyli wróciłam, ale to mnie przerasta…
„Mam burzę hormonów i czasem nie panuję nad emocjami”. Jeżeli czujesz, że nie jesteś w takiej kondycji psychicznej, jak przed ciążą, znajdź w swoim zespole zaufaną osobę, która w razie potrzeby powie ci: „Hej, uważaj, bo hormony coś ci komunikują”. Zawrzyjcie ze sobą umowę: „Jak będzie się działo ze mną coś niedobrego, to dajesz mi cynk”.

„Czuję się niepewnie, bo zaokrągliłam się po ciąży”. Ciesz się z tego, jesteś mamą, jesteś kobieca. Pokochaj swoje ciało i dbaj o nie. Zastosuj też zasadę odkładania dołujących myśli na później – w chwili, gdy poczujesz się niekomfortowo, powiedz sobie: „Pomyślę o tym po 16.00, jak wyjdę z pracy”. Zaplanuj czas na wyrzucenie tych myśli z siebie. Uzbrój się we wspierającą lekturę – przydatne będą wszelkie poradniki na temat zwiększania pewności siebie w pracy oraz czerpania satysfakcji z macierzyństwa. A w razie potrzeby zainwestuj w kogoś, kto cię będzie wspierał w dobrym podejściu do pracy.

„Czuję się zagubiona, bo jestem teraz inną osobą niż przed urodzeniem dziecka”. Poznaj kompetencje „nowej” siebie. Możesz skorzystać z ogólnodostępnego testu kompetencyjnego za darmo w Internecie – np. na Pracuj.pl lub infoPraca. Pomocne będzie też skreślenie tablicy wartości – spośród 72 wartości zaznaczasz te, które są dla ciebie najważniejsze. Najlepiej zrobić ją najpierw przed pójściem na urlop macierzyński, a potem powtórzyć w trakcie przygotowań do powrotu do pracy po urlopie. Będziesz wtedy miała pełen obraz zmiany, która w tobie nastąpiła.

„Nie ogarniam wszystkiego tak dobrze jak kiedyś”. Wiele świeżo upieczonych mam narzeka, że po urodzeniu dziecka obowiązków przybywa, a doba się nie rozciąga. Dlatego jeżeli masz tendencję do bycia we wszystkich rolach na 200 proc., możesz poczuć się wypalona. Jak zaradzić narastającej frustracji? Ustal sobie hasło przewodnie: „Jestem wystarczająco dobra”. Uwierz, że jesteś wystarczająco dobrą mamą, żoną i pracownicą. I nie zapominaj o obdarzaniu miłością samej siebie.

„Mam poczucie, że w pracy nie jestem już obecna na 100 proc.”. Zastosuj zasadę pareto – skup się na kluczowych 20 proc., które przynoszą 80 proc. sukcesu – tobie i twojej firmie. Możesz być obecna i zaangażowana na 90 czy 80 proc., ale działać równie efektywnie. Najlepiej wypisz sobie wszystkie swoje zadania i ustal, które są najważniejsze, a jeżeli nie wiesz, to idź do szefa i to z nim omów. Zorientuj się, co jest priorytetem, z czego natomiast możesz czasem zrezygnować, a nie wpłynie to na projekt czy funkcjonowanie firmy. Nie łap wszystkiego naraz.

Iwona Firmanty: trenerka umiejętności osobistych, coach kadry menedżerskiej, psycholog, socjolog, ekspertka z zakresu umiejętności interpersonalnych, komunikacji, wystąpień publicznych i budowania relacji. Założycielka firmy szkoleniowej Human Skills oraz twórczyni projektów Sensualna Kobieta Biznesu i Kobieta Alfa, www.humanskills.pl

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »