Krupnik jaglany z suszonym grzybem

Zaobserwowałam w swojej kuchni kilka spektakularnych moli w pełnym locie…
Wynurzyły się z szafki i poszybowały ochoczo ku sufitowi. Czyżby oznaka przedwiośnia?!

Szare skrzydła na tle sufitowej bieli zmusiły mnie do działania, a konkretnie do zamachu na mole! Energicznie zabrałam się za przeglądanie stanu torebek i pojemników .
Napis „kasza jaglana” pobudził moje smakowe kubki do pracy. Ratując jednocześnie ileś molich istnień…
Ten modny produkt przeżywa swoje pięć minut, dlaczego więc nie?
Wyszło ZDROWO, smacznie i lekko!