Wiosenny krupnik z kaszą jaglaną za kuchennymi drzwiami

fot. Anna Kamińska

Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…|Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…|Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…|Biorąc pod uwagę ostatni stan pogody, można śmiało powiedzieć, że wiosna rozwija się we właściwym kierunku. Skończyło się wymiatanie resztek śniegu, temperatura radośnie podskoczyła do góry i widać o wiele więcej zielonego. Moja dzika wiśnia sypnęła kwieciem obficie i zaraz zostawi sobie tylko liście. Tulipan przytula się do tulipana i lada dzień rozpoznam kolor każdego z nich. W gniazdach porozsiadało się wszelakie ptactwo tak wygodnie, że zostawia brzydkie ślady byle gdzie , a najchętniej na moich oknach… Jako rekompensata – skoro świt przyjazne trele. W kuchni zaś stawiam na rośliny i raczej na zielone. Wiosenny detoks bardzo mi służy i jest najczęściej zapowiedzią czegoś konkretnego. Ale tymczasem lekko i strawnie, czyli zupa z tego, co było w lodówce…

reklama

Wiosenny krupnik z kaszą jaglaną

Składniki
  • cukinia średniej wielkości
  • marchew 2 sztuki
  • ziemniaki 2 sztuki
  • czosnek 1 ząbek
  • oliwa EV 1 łyżka
  • koper do podania
  • sól i pieprz do smaku
  • woda źródlana 1 litr
Sposób przygotowania
  • Ziemniaki i marchew obieramy i kroimy w kostkę.
  • Cukinię ( moja była eko) myjemy i kroimy w półplasterki.
  • Do garnka wlewamy oliwę i wkładamy ząbek czosnku.
  • Smażymy minutę i dokładamy ziemniaki, marchew i cukinię. Mieszamy i podsmażamy wszystko 5 minut. Doprawiamy solą i pieprzem i wlewamy litr wody źródlanej.
  • Gotujemy do czasu kiedy warzywa będą prawie miękkie.Doprawiamy ewentualnie pieprzem i solą.
  • Na talerze wykładamy kaszę jaglaną, zalewamy zupą i dekorujemy świeżym koprem.
Krupnik podano!