12 kroków do spełnienia marzeń. Krok 8: Konsekwentnie idź do przodu

fot.123rf

Podążasz już pełną parą do celu. Masz pierwsze sukcesy i porażki, za sobą. Wiesz, dlaczego wypowiadanie na głos marzenia jest tak ważne w procesie realizowania go. Zapewne doświadczyłaś już, co możesz zyskać dzięki „otwarciu oczu i uszu na otaczający Świat”. Wiesz także jak funkcjonuje Twoje ChouChou. Muszę Cię ostrzec, gdyż właśnie znalazłaś się w bardzo niebezpiecznym momencie. Teraz będzie Cię próbował dopaść konformizm. Jak go rozpoznać?
Zobacz Krok 1: dobrze opracuj cel!, Krok 2: podziel swój cel na etapy!, Krok 3: wizualizacja, Krok 4: zaczynasz działać, Krok 5: Zwycięstwo motywuje, a porażka uczy, Krok 6: Mów głośno i wyraźnie o swoim marzeniu, Krok 7 Wsłuchaj się w to, co mówi Wszechświat

reklama

Pojawiający się podczas dążenia do celu konformizm będzie zwodził Cię samozadowoleniem z „mini sukcesu” – czyli coś będzie Ci podpowiadało „tyle już masz, po co się więcej trudzić?”. Najlepszym przykładem tego, czym jest „mini sukces”, będzie przytoczenie marzenia o zgubieniu wagi. Wyobraź sobie, że ciężką pracą udało Ci się zrzucić kilka kilogramów. Jesteś z siebie dumna i właśnie wtedy coś wewnątrz szepcze „och teraz w nagrodę możesz sobie pozwolić na małe co nieco”. Jeśli wsłuchasz się w ten głos, będzie to wielki błąd, gdyż to pierwszy krok na drodze do osiadania na laurach. Przez moment możesz zachłysnąć się swoim „mini sukcesem” i jego pozytywnymi efektami. Jest to jednak tylko chwilowa satysfakcja. Uwierz mi, to ulotne uczucie zadowolenia jest niczym w porównaniu z euforią, jaka dopadnie Cię po zrealizowaniu ostatniego etapu. Co więcej, jeśli nie będziesz kontynuować walki o główny cel, poczucie niespełnienia wróci do Ciebie ze zdwojoną siłą a „mini sukces” stanie się mordercą wszystkiego, co do tej chwili osiągnęłaś, gdyż po pierwszym małym co nieco pojawia się kolejne, w rezultacie oddalając Cię coraz bardziej od upragnionego marzenia.

Tu jednak uaktywnia się Twoja podświadomość, która dzięki pracy jaką do tej pory wykonałaś, nosi w sobie wizję sukcesu. Paulo Coelho w Alchemiku opisuje to tak:

„- Dlaczego mam zatem słuchać serca? Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co myśli o życiu i o świecie.”

On nazywa to sercem, ja jednak jestem bardziej skłonna powiedzieć, że to podświadomość, która dzięki Twojej ciężkiej pracy wytworzyła w sobie wizję: jak to będzie, gdy już osiągniesz ten prawdziwy sukces. Po to właśnie m.in. na początku realizowania marzeń należy bardzo precyzyjnie zwizualizować swój cel, aby podświadomość mogła stworzyć sobie wizję świata, do którego dążysz i niezmiernie wspierać Cię w dotarciu do niego. A będzie to robiła na różne sposoby… np. pewna posiadaczka ChouChou powiedziała mi kiedyś, iż w momentach, gdy dopada ją zbytnie zadowolenie z „mini sukcesu” uaktywnia się jej tasiemka z marzeniem.