fbpx

12 kroków do spełnienia marzeń. Krok 2: podziel swój cel na etapy!

12 kroków do spełnienia marzeń. Krok 2: podziel swój cel na etapy!
fot.123rf

Z cyklu „Jak zjeść słonia w całości”: podejdź do celu, jak do zadania i podziel go na etapy.
Zobacz Krok 1: dobrze opracuj cel!

Wyobraźmy sobie, że gdyby lew upolował słonia i chciał go pożreć w całości, wówczas pękłby z obżarstwa. Aby jednak zjeść całego, musiałby podzielić zdobycz na kawałki i skonsumować ją w jakimś odcinku czasu, na dodatek w towarzystwie całego stada. Dokładnie tak samo jest z marzeniem, które chcemy spełnić. Często podjęcie się jego natychmiastowej realizacji może nas przerazić, a tym samym zniechęcić. To czego pragniemy, może się również zwyczajnie okazać niemożliwe do wykonania. Wymagałoby bowiem porzucenia wszelkich, codziennych obowiązków i maksymalnej koncentracji wyłącznie na tym pragnieniu. Powiedzmy sobie szczerze: niewiele osób może sobie pozwolić na takie komfort. Dlatego bardzo ważne jest, aby obrane przez nas zadanie rozpisać na etapy, a te na bardziej szczegółowe punkty. Pierwszym wyzwaniem z utworzonej przez nas listy powinno być coś prostego do zrealizowania. Pamiętajmy, że nawet najdrobniejsze zwycięstwa motywują do dalszej pracy i sprawiają, że nam się chce.

Weźmy na przykład marzenie, które najczęściej wybierają klientki ChouChou – własny DOM. Brzmi wspaniale, lecz jest niezwykle trudne do realizacji. Ktoś może powiedzieć: Marzę o własnym domu, ale to tylko marzenie, ponieważ nie stać mnie na jego budowę. I odkłada je na najwyższą, nieosiągalną półkę. A to właśnie przecież idealny moment, by usiąść z kartką i ołówkiem i rozpisać w punktach co należy zrobić, aby zrealizować ten cel. W tym przypadku to pierwszy etap, który aż się prosi, by nazwać go „poszukiwaniem funduszy”, a pierwszym punktem tego etapu jest ustalenie wszystkich możliwości jego sfinansowania. Może okazać się, że kiedy zaczniemy dłużej się zastanawiać, znajdziemy sposób, by zebrać pieniądze i przejść do kolejnego zadania np. „zakupu działki”, czy „wyboru projektu”.

Zrobienie dobrego, przemyślanego planu to drugi, ważny krok, który przygotowuje nas do kolejnych wyzwań. Podczas jego tworzenia z pewnością przyjdzie nam do głowy wiele pomysłów i rozwiązań, które normalnie by się nie pojawiły. Zawsze jednak powinniśmy sobie określić czas, w jakim zrealizujemy kolejny punkt, nie dłuższy jednak, niż trzy miesiące. Pamiętajmy, że nic tak nie mobilizuje do działania, jak zwycięstwo.

Tym z Was, którzy nie znają mojej historii chcę powiedzieć, iż swego czasu marzyłam o pracy w agencji reklamowej w Nowym Jorku. Wówczas Manuella – moja coach, zaleciła mi skrupulatne rozpisanie w punktach tego, czego pragnę. Pierwszym etapem było zdobycie „wizy pracowniczej”. Muszę przyznać, że samo hasło wzbudzało we mnie lęk. Widziałam same przeszkody, uniemożliwiające jej dostanie. Dlatego ten etap składał się z kilku punktów, a pierwszym z nich było sporządzenie „listy dokumentów potrzebnych do uzyskania wizy”. To właśnie Manuella wpisała mi na szmatkę, którą zawiązałam sobie na nadgarstku. Dodatkowo zaleciła mi dołożenie do niej gumki recepturki, która miała powstrzymać negatywne myśli krążące w mojej głowie. W chwili zwątpienia, miałam zwyczajnie z niej strzelić. Udowodniono bowiem, iż nawet niewielki ból zadany sobie w ten sposób, koncentruje nasze myśli na tym, że „boli”, zamiast na niepowodzeniu założonego działania. Kiedy ból minie, nie wracamy więcej do tego, o czym myśleliśmy przed momentem i przechodzimy do działania. Dzięki takiej gumce przestajemy się demotywować. W moim przypadku dałam sobie miesiąc na spisanie listy niezbędnych dokumentów do złożenia wniosku o wizę.

Kiedy macie gotowy plan działania, w którym dokładnie określicie czego potrzebujecie, wpisujecie każdy kolejny jego etap we wstążeczkę i noście ją na przegubie dłoni. Oczywiście każdy na innej tasiemce, po zrealizowaniu poprzedniego zadania. Tasiemka będzie Wam non stop przypominać o tym, co macie robić w określonym przez Was samych czasie. Wraz z jego upływem będzie się dematerializować, a tym samym Wy powinniście zbliżać się do celu. Jeśli jednak okaże się, że wstążeczka nie jest już w najlepszej „kondycji”, a Wy wciąż nie zrealizowaliście swoich zamierzeń, będzie to oznaczać, że nie pracowaliście wystarczająco ciężko nad tym, by osiągnąć wpisany w nią cel.

Kamila Kubiak jest absolwentką Wydziału Grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Pracowała w najlepszych agencjach reklamowych świata w Paryżu, Nowym Jorku, Moskwie i w Warszawie. Jest laureatką wielu międzynarodowych nagród m. in. Cristal Award w Nowym Jorku. W 2010 roku porzuciła świat reklamy, by rozpocząć pracę nad długometrażowym filmem animowanym, którego jest pomysłodawcą, scenarzystą i współreżyserem. Jest właścicielką marki ChouChou Like Me, która ma swoje korzenie w coaching’u i pomaga innym realizować ich marzenia i osiągać cele. http://chouchoulikeme.pl/

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>