fbpx

12 kroków do spełnienia marzeń. Krok 1: dobrze opracuj cel!

12 kroków do spełnienia marzeń. Krok 1: dobrze opracuj cel!
fot.123rf

Z cyklu „Jak zjeść słonia w całości?”: Najtrudniejszy pierwszy krok, czyli określ swój cel.
Od momentu, gdy stworzyłam ChouChou, coraz więcej osób pyta o to, jak udaje mi się realizować swoje marzenia? Wydaje mi się, że przed zgłębieniem tajników coachingu robiłam to całkiem nieświadomie. Siłą własnej woli oraz chęcią posiadania czegoś za wszelką cenę, zawsze realizowałam upragniony cel. Zabawne, że po raz pierwszy stało się to, kiedy jako siedmiolatka marzyłam o lalce Barbie, a moich rodziców nie było na nią stać. Powiedzieli mi jednak, że jeżeli sama zdobędę pieniądze, to będę mogła ją kupić. Wydaje się niemożliwe, żeby dziecko w czasach głębokiej komuny zarobiło całe siedem dolarów? A jednak. Dziś nie pamiętam już dokładnie, kto podsunął mi pomysł zbierania i oddawania butelek do skupu. W pamięci pozostał mi jedynie garaż taty, wypełniony pustymi butelkami. Udało mi się uzbierać wymarzoną kwotę, którą tata, oczywiście nielegalnie, wymienił na dolary u tak zwanego cinkciarza, czyli handlarza walutą. Lalkę mam do dziś i jest dla mnie ważnym symbolem tego, że marzenia nie mają granic. Jeśli się czegoś prawdziwie pragnie, to można to mieć.

Dzisiaj, będąc bogatszą o własne doświadczenia i wiedzę merytoryczną nabytą dzięki coachingowi, chętnie podzielę się z Wami moją metodą na realizowanie marzeń.

Proponuję zacząć od dokładnego określenia swojego marzenia i zamienienia go w konkretny cel, który jest bardziej mierzalny i możliwy do określenia w czasie. Warto jednak dokładnie upewnić się, czego się pragnie. Jak wiadomo, nic nie dzieje się samo i musimy ciężko pracować, by to osiągnąć. Dlatego niezwykle ważne jest, aby marzenie było czymś więcej, niż tylko chwilową zachcianką. Jeżeli nie jesteś pewna, zwyczajnie daj sobie czas, np. miesiąc, na utwierdzenie się w przekonaniu, że to dobry wybór. Jeżeli w tym czasie, każdego dnia, stojąc przed lustrem, zadasz sobie pytanie: „Czy to jest to, czego chcę?”, a odpowiedź niezmiennie będzie brzmiała twierdząco, wówczas zabierz się do działania. Obserwuj przy tym bacznie, co dzieje się wokół Ciebie. Szukaj szans i zagrożeń, jakie znienacka pojawiają się na Twojej drodze. Świat bowiem zawsze daje nam sygnały. Trzeba tylko je dostrzec i właściwie odczytać. Właśnie ta nasza wewnętrzna pewność, „że TO jest TO”, pozwoli je przezwyciężyć.

Pamiętaj, że w osiąganiu szczytu napotkasz wiele trudnych chwil i przeciwności, dlatego jeśli cel będzie się zmieniał wraz ze zmianą pogody lub nastroju, nic z tego nie wyjdzie.

Mając już pewność, czego rzeczywiście pragniesz, zamień swoje marzenie na cel. Jaka jest różnica? Według mnie polega ona przede wszystkim na mocy słowa. Marzenie kojarzy się nam z czymś ulotnym, wręcz sennym. Cel natomiast jest konkretnym zadaniem, możliwym do osiągnięcia w określonym czasie. Proponuję Ci zrobienie sobie takiego testu. Wypowiedz na głos zdanie: „Marzę o…”, a następnie: „Moim celem jest…” Które z tych dwóch zdań jest dla Ciebie silniejsze?

Jeżeli marzysz o byciu szczęśliwą, to powiem Ci, że prawdopodobnie nie będzie to łatwe do zrealizowania. Dlaczego? Dlatego, że samo słowo szczęście nie znaczy tak naprawdę nic. Sytuacja ulegnie zmianie, jeśli określisz to, co czyni Cię szczęśliwą. Właśnie w ten sposób w wyraźni określisz swój cel. Bardzo często nasi Klienci-Marzyciele w rubryce „wpisz swoje marzenie” podają nam szczęście. Jest mi trochę smutno wpisywać to ze świadomością, że osoba nosząca ChouChou najpewniej nie zrealizuje swojego celu. Uwierz mi, mam wtedy ochotę chwycić za telefon, aby ustalić, co dana osoba rozumie pod tym pojęciem. Pewnego razu zadzwoniła Pani z żalem, że jej marzenie się nie spełniło. Szybko sprawdziłam, na czym jej zależało i niestety było to właśnie enigmatyczne i bliżej nieokreślone szczęście. Zapytałam ją wtedy, co miała na myśli i niestety odpowiedziała mi tylko głucha cisza w słuchawce…. Dlatego właśnie tak ważne jest ustalenie przed samym sobą, co zrobić, aby stać się szczęśliwym.

Podobnie jest ze zdrowiem. Trzeba również dokładnie określić, czego się chce. Napisała do mnie kiedyś chora na cukrzyce dziewczyna, która chciała po prostu wyzdrowieć. Chwilę porozmawiałyśmy i doszłyśmy do tego, że największym problemem dla nastolatki jest systematyczne mierzenie sobie poziomu cukru we krwi. Wpisałyśmy więc we wstążeczkę „Siła do walki z HbA1c”, co dla niej oznaczało systematyczne robienie testu, cztery razy dziennie. Po kilku miesiącach dostałam od niej cudny e-mail. Okazało się, że wygrała walkę z chorobą, dała radę dzięki własnej determinacji. Kasia wiedziała co jest jej celem. Potrzebowała jedynie jakiegoś “strażnika”, który będzie jej przypominał o tym, co ma robić, aby go osiągnąć.

Zachęcam Cię gorąco, ustal czego naprawdę chcesz, precyzuj swoje marzenia, wyznaczaj sobie cele, a gwarantuję, że w ten sposób osiągniesz sukces. Zapraszam do śledzenia cyklu „Jak zjeść słonia w całości?”

Kamila Kubiak jest absolwentką Wydziału Grafiki na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Pracowała w najlepszych agencjach reklamowych świata w Paryżu, Nowym Jorku, Moskwie i w Warszawie. Jest laureatką wielu międzynarodowych nagród m. in. Cristal Award w Nowym Jorku. W 2010 roku porzuciła świat reklamy, by rozpocząć pracę nad długometrażowym filmem animowanym, którego jest pomysłodawcą, scenarzystą i współreżyserem. Jest właścicielką marki ChouChou Like Me, która ma swoje korzenie w coaching’u i pomaga innym realizować ich marzenia i osiągać cele. http://chouchoulikeme.pl/

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze