Seks w chorobie nowotworowej

123rf.com

Rekordziści nie uprawiali seksu nawet dwa lata od zakończenia leczenia onkologicznego – wynika z badań* przeprowadzonych na zlecenie poznańskiej fundacji „Ludzie dla ludzi” i Axa Życie. Chorzy nie wiedzą, kiedy po operacji rozpocząć współżycie ani jak leczenie może wpływać na libido. Zadręczają siebie i partnerów. Seksualność pacjenta w polskiej onkologii w zasadzie nie istnieje. Lekarze nie inicjują rozmów o seksie, a chorzy boją się lub wstydzą zapytać.
„W obiegu publicznym o raku mówimy niemal wyłącznie w kategoriach ostatecznych. Jakby przestawały istnieć seks, praca, konieczność utrzymania rodziny, zapłacenia rachunków” – mówi onkolog dr Dariusz Godlewski, specjalista zdrowia publicznego. „Choroba odbiera pewność siebie, niszczy pozytywną samoocenę, wpływa na fizyczność i nastrój. Ale przecież, na każdym etapie choroby czułość, bliskość partnera są ważne, często bardziej niż zwykle”.

reklama

Po zabiegach amputacji piersi, narządów rodnych, po operacji prostaty czy jelita, pacjenci nie tracą chęci ani możliwości uprawiania seksu. Często jednak nie wiedzą, jak zacząć, jak w nowych warunkach osiągnąć satysfakcję. Spadek libido, kłopoty z erekcją, bolesność przy stosunku, zniszczone chemią śluzówki, wrażliwa skóra po chemio- bądź radioterapii – przeważnie to przejściowe kłopoty. Tymczasem pacjenci albo w ogóle nie podejmują współżycia albo, po bolesnych doświadczeniach, unikają seksu. Lekarze onkolodzy, skoncentrowani na leczeniu, rzadko inicjują rozmowy o wpływie terapii na życie seksualne chorych. Wizyty kontrolne trwają krótko, chorzy w stresie, lekarze w pośpiechu – to nie są okoliczności sprzyjające rozmowom o emocjach, o życiu intymnym.

Lekarz mi życie uratował, to jak go tu pytać o przyjemności? Chorzy więc nie pytają. Efekt jest taki, że spora grupa osób, nawet po zakończeniu leczenia nie ma odwagi rozpocząć współżycia ze stałym partnerem lub zakochać się. Niski poziom świadomości seksualnej w Polsce nie pomaga w przełamaniu impasu. Pacjent, chory, może nawet nieuleczalnie, i seks – to temat tabu.

Ja nie wiem, kiedy mogę. (…) W listopadzie byłam operowana. Rok się nie kochaliśmy. Człowiek już tęskni za tym przytulaniem, za tym wszystkim… – mówi jedna z pacjentek. Chorzy w takich sytuacjach szukają pomocy w Internecie, gdzie mogą porozmawiać z innymi chorymi na temat współżycia, na temat reakcji organizmu, bólu, ewentualnych ograniczeń oraz sposobów radzenia sobie z nimi. Polskie procedury leczenia pomijają ten aspekt zdrowia, stąd wiele pytań i wątpliwości chorych przez lata pozostaje bez odpowiedzi. Tymczasem często, do pełnej satysfakcji wystarczy dłuższa gra wstępna, użycie żelu nawilżającego lub zmiana pozycji. Nawet w przypadku trwałych okaleczeń osiągnięcie satysfakcji jest możliwe.

Warto nie bać się, nie wstydzić i pytać lekarzy. Seks jest jedną z ważniejszych sfer życia i choroba nie powinna nam odbierać bliskości z partnerem i radości z niej płynącej – mówi dr Małgorzata Adamczak, psycholog z Fundacji „Ludzie dla ludzi”, współautorka poradnika dot. seksu w chorobie nowotworowej, dostępnego na stronie www.policzmysie.pl

* Badanie „Choroba nowotworowa – doświadczenia pacjentów” zostało przeprowadzone latem 2014 roku na zlecenie Fundacji Społecznej „Ludzie dla Ludzi” i Axa Życie. W 14 dyskusjach grupowych na terenie całego kraju wzięło udział 125 osób w trakcie lub krótko po zakończeniu leczenia onkologicznego/ mat.pras.