„Słoneczni chłopcy” w Teatrze 6 Piętro

Teatr 6 pietro

Spektakl z Piotrem Fronczewskim i Krzysztofem Kowalewskim w rolach głównych przyciąga widzów jak magnes.  W końcu stycznia odbyło się jubileuszowe, setne przedstawienie. 

Historia bohaterów wydaje się być prosta. Wspaniali komicy, Willy Clark i Al Lewis, przez lata tworzyli popularny duet estradowy i rozśmieszali widownię. Niestety pewnego dnia Al został maklerem i odszedł z zawodu. Zostawił Willy’ego bez pracy i bez szans na powrót na scenę w blasku sławy. Dlatego obaj panowie serdecznie się nie cierpią.  Ale choć nie utrzymują kontaktów, obaj śledzą wzajemnie swoje losy.

reklama

Wszystko idzie utartym torem do czasu, gdy pojawia się propozycja, aby reaktywować duet i nagrać słynny sprzed lat skecz o lekarzu. W telewizyjnym studiu i to za duże pieniądze. Wtedy na scenę wkracza Krzysztof Kowalewski i Piotr Fronczewski od razu zyskuje partnera najwyższej próby, a pozornie banalna opowiastaka – wymiar ludzkiej i ponadczasowej opowieści o tym, że na starość czasem pozostaną tylko wspomnienia i tylko wrogowie -kiedyś najbliżsi przyjaciele – dla odzyskania zdrowia i wewnętrznej równowagi są w stanie zrobić dla siebie wszystko.

Aktorzy delikatnie poprowadzeni przez reżyserkę, która komedię czuje jak oni, a dodatkowo świetnie obu panów zna, rozkwitają. Ich postaci, udając, jak bardzo im na wzajemnej relacji nie zależy, coraz bardziej zbliżają się do siebie – jak w życiu. Droczą się, robią sobie psikusy, są nieznośni i bardzo wzruszający w konsekwentnej grze, która sami sobie narzucili przed laty.

Ten mądry i przewrotny tekst mistrza amerykańskiego dramatu, Neila Simona może rozproszyć najczarniejsze chmury nad głową. To powiew optymizmu, którego nam wszystkim brakuje.  To wyjątkowe spotkanie teatralne i naprawdę warto w nim  uczestniczyć.

„Słoneczni chłopcy”, Neil Simon, reż. Olga Lipińśka, premiera 9 listopada 2013, Teatr 6. Piętro w Warszawie