Minta: dzieci na ferie! O rozkoszach bycia wolnym rodzicem

Jedni już wyekspediowali swoje dzieci na ferie zimowe, inni się do tego dopiero szykują. Pakowanie, układanie, pouczanie. To wszystko towarzyszy wszelkim wyjazdom naszych pociech, nawet tych całkiem dużych! W znacznym stopniu wynika to z troski i miłości. Troszkę też z poczucia winy, że wypuszczamy dzieciaka tak samego, bez mamusi i tatusia…|Jedni już wyekspediowali swoje dzieci na ferie zimowe, inni się do tego dopiero szykują. Pakowanie, układanie, pouczanie. To wszystko towarzyszy wszelkim wyjazdom naszych pociech, nawet tych całkiem dużych! W znacznym stopniu wynika to z troski i miłości. Troszkę też z poczucia winy, że wypuszczamy dzieciaka tak samego, bez mamusi i tatusia…
Jak wykorzystać czas ferii, żeby z jednej strony nasze dziecko miało świetne przeżycia, ale też żebyśmy my sami dobrze spożytkowali kilka dni bycia „wolnym rodzicem“? Zakładam, że doskonale przygotowaliśmy dziecko do wyjazdu na ferie. Wszystkie potrzebne rzeczy, telefony alarmowe, kieszonkowe i worek dobrych rad. Uprzedziliśmy, że jakaś koleżanka może być nieciekawa, że nie wszystko może smakować. A i najważniejsze: że może pojawić się tęsknota za domem, rodzicami (maluchom, nawet trochę większym zapakujmy jakąś maskotkę – przytulankę). Pomachaliśmy ręką na pożegnanie, z dużym samozaparciem nie dzwonimy już pierwszego wieczora, ba – czekamy na ewentualny telefon od dziecka. Czyli wszystko pod kontrolą. Aż nagle okazuje się, że to my jesteśmy w innym świecie. Możemy spać godzinę dłużej, bo nie wyprawiamy ani nie odprowadzamy nikogo do szkoły. Nie ma tłoku pod drzwiami łazienki. Można odpuścić zrobienie zakupów i zadowolić się resztkami z lodówki albo całkiem odwrotnie: zrobić zakupy wyłącznie z myślą o sobie. Od czasu do czasu dobrze jest zdrowo zatęsknić. Rozstać się na kilka dni z najukochańszym synkiem, wyprawić go na dobrze wybrane ferie, a samemu nacieszyć się swobodą, partnerem. Taki czas dobrze jest sobie zaplanować. Zostawiając znaczący margines na spontaniczność. Nie róbmy w czasie nieobecności dziecka generalnych porządków, remontów ani przemeblowań. Niech to będą też nasze ferie. Wielu rodziców ulega pokusie i zapełnia czas pobytu dzieci na wakacjach odrabianiem zaległości, dodatkową pracą czy mozolnymi zajęciami domowymi. A to błąd. Nam też są potrzebne chwile oddechu a takie rzeczy, jak generalne porządki w szafie warto robić w towarzystwie dziecka, bo jak sobie poradzi z takim wyzwaniem w przyszłości? Dlatego zachęcam do zrobienia sobie „planu zajęć“. Mogą być z najróżniejszych obszarów. A to wyjście na późny seans do kina (nie trzeba szukać opiekunki), a to cała sobota w łóżku (i nie tylko) ze smakołykami, afrodyzjakami i ulubioną muzyką. A może zwyczajnie obejrzenie dorosłego filmu o 17? Czy może wieczór z kolacją i grą w scrabble, bez przerw na zajmowanie się dziećmi? To kilka dni rodzicielskiego egoizmu, gdy dorośli stają się centrum zainteresowania, a nie ich latorośle. Robienie rzeczy wyłącznie z myślą o własnych zachciankach, nawet jeżeli taką zachcianką jest leżenie w ciszy na kanapie i czytanie przez dwie godziny dobrej książki. Każdy z nas ma takie odkładane na kiedyś przyjemności, rzeczy za którymi tęskni. Jeżeli zafundujemy sobie kilka takich dni przyjemności, to w fantastyczny sposób zatęsknimy za dziećmi. Będziemy na nich czekać, wypoczęci, w doskonałym nastroju przygotujemy się na ich powrót. A potem z dobrą energią wrócimy do stałego rytmu. A więc: dwa tory przygotowań. Plecak dziecka na zimowe ferie i coś specjalnie dla nas. Może pełne przyjemności śniadanie we dwoje? Śniadanie w łóżku Składniki:

reklama

  1. Jajka – 2 sztuki
  2. Masło – dwie łyżeczki
  3. Wędlina –po kilka plasterków na osobę
  4. Twarożek
  5. Sery – te ulubione
  6. Pasty do pieczywa: humus, pesto, awanturka
  7. Warzywa – które akurat mamy
  8. Owoce – świeże, suszone
  9. Pieczywo – różne
  10. Wino – szampan, cava, prosecco
  11. Wszystko co nam podpowie wyobraźnia

Układamy wszystko na tacy lub podręcznym stoliku, ustawiamy talerzyki, sztućce, kieliszki. Uruchamiamy wyobraźnię i jemy cudowne śniadanie we dwoje. Dobrych ferii!

Składniki
  • ciecierzyca 1 puszka
  • sezam 50 g
  • oliwa 1 łyżka
  • sok z połowy limonki
  • obrane ząbki czosnku 3 sztuki
  • sól, pieprz
Sposób przygotowania

Wszystko wrzucamy do blendera i miksujemy. Zamykamy w pojemniku i wkładamy do lodówki.|Wszystko wrzucamy do blendera i miksujemy. Zamykamy w pojemniku i wkładamy do lodówki.

Podsumowanie przepisu

Podaję przepis na humus, który warto zrobić dzień wcześniej, żeby nie zrywać się o świcie. Reszta to kwestia spontanicznych decyzji.|Podaję przepis na humus, który warto zrobić dzień wcześniej, żeby nie zrywać się o świcie. Reszta to kwestia spontanicznych decyzji.