Kobiecy i męski sposób na stres

Byc singielka
123rf.com

Kierowca nie może odnaleźć drogi. Co wtedy robi? Zależy od tego, czy… jest kobietą czy mężczyzną. Kobieta zapyta przechodnia lub taksówkarza, jak jechać – mężczyzna będzie odsuwał to rozwiązanie. To modelowy przykład różnicy w radzeniu sobie ze stresem: kobieta wychodzi do ludzi, mężczyzna chowa się w swojej jaskini.
Literatura przedmiotu długo wyróżniała tylko dwie metody reakcji na niebezpieczeństwo: konfrontację i ucieczkę. Ostatnio naukowcy z Los Angeles uznali jednak, że nie jest to reprezentatywne dla całej populacji, ponieważ jeszcze 20 lat temu w badaniach uczestniczyli głównie mężczyźni. Bardziej dokładna analiza zachowań samych kobiet wskazuje, że w zasadzie nie są one skłonne ani do walki, ani do ucieczki. (Tłumaczy się to troską o potomstwo – żadne z tych rozwiązań nie jest bezpieczne dla dzieci). Wolą prosić o pomoc inne kobiety. I nie jest to wynalazek naszych czasów, ale tradycja wyniesiona z najstarszych wspólnot. Zachowanie takie może wynikać z czystej fizjologii: w czasie stresu organizm wydziela oksytocynę, hormon związany również z porodem, karmieniem piersią czy przeżywaniem orgazmu. Pod jego wpływem kobieta odczuwa potrzebę czułości i kontaktu fizycznego. Im bardziej się im poddaje, tym więcej oksytocyny produkuje.

reklama

Troska o potrzeby dzieci ujawnia się także w reakcji kobiet na stresujący dzień w pracy. Starają się nie odreagowywać w domu. Z odczuwanym napięciem radzą sobie, rozmawiając z siostrami, matkami, przyjaciółkami.

Nie wiemy, o ile każda godzina stresu skraca życie, ale faktem jest, że tryb życia ma wpływ na zdrowie, a skoro kobiety żyją dłużej niż mężczyźni, to może ich sposób radzenia sobie z trudnymi sytuacjami jest lepszy?