Samowspółczucie – potęga życzliwości wobec samego siebie

fot.123rf

Narodziny samokrytyki

Dzieci ze wszech miar pragną czuć się bezpieczne, kochane, przynależeć. Jeśli jakieś nasze zachowanie, ekspresja, emocje i potrzeby, okazują się być w konflikcie z oczekiwaniami rodziców, uczymy się je tłumić. Wykształca się tym samym i z biegiem lat rozwija Wewnętrzny Krytyk, część osobowości wzorowana na negatywnych reakcjach otoczenia na naszą osobę.

reklama

Krytyk egzekwuje od nas przestrzegania norm i zasad, mających zapewnić nam akceptację ze strony innych. Reaguje osądem na każde realne lub tylko przewidywane od nich odstępstwo, pilnując, by to co robimy nie naraziło nas na potępienie, kompromitację, a w konsekwencji odrzucenie. Precyzyjnie określa, które z naszych zachowań będą najwłaściwsze i stale monitoruje to co robimy, jacy jesteśmy oraz jak wyglądamy. Jeśli uzna, że coś nie idzie tak jak powinno, surowo ukarze nas ostrą krytyką.

Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy jak bardzo siebie potępia. Zawładnięci przez krytyczną część naszego Ja, myślimy o sobie bezlitosnym głosem osądu, w ten sposób żyjąc w separacji od tego w nas, który jest atakowany. Opinie Krytyka jawią się jako fakt, nie dyskutujemy z nimi a jedynie odcinamy się od własnych bolesnych uczuć, unikając emocjonalnego cierpienia. Tymczasem żyje w nas krytykowane, odtrącone dziecko, na którego ból pozostajemy obojętni. Skrzywdzone, czeka na nasze wsparcie, akceptację i miłość. Na dorosłego, który okaże mu współczucie.

Współczucie wobec samego siebie

Idea współczucia wobec samego siebie (ang. self-compassion) wywodzi się z kultury Wschodu. W kręgu kultury Zachodu termin „współczucie” stosowano wyłącznie w odniesieniu do drugiego człowieka, jednak od kilku lat to się zmienia. Współczesna psychologia zaanektowała podstawowe elementy filozofii buddyjskiej i rozwinęła teorię samowspółczucia. Według dr Kristin Neff, jednej z pionierek wśród badaczy tego zjawiska, podobnie jak Paula Gilberta, twórcy terapii ukierunkowanej na współczucie ( CFT ), istotą samowspółczucia jest życzliwość i wrażliwość na cierpienie własne i innych, oraz zaangażowanie w poprawę sytuacji.

Potrafimy współczuć innym, gdy cierpią, stać nas na słowa otuchy wobec osób doświadczających czegoś trudnego, ofiarowujemy wsparcie. Czujemy empatię wobec ludzi. Dużo jednak trudniej odczuwać nam ją wobec samych siebie. To niełatwe zadanie: wdrożyć w życie postawę troski o samego siebie.

Uważność, akceptacja, życzliwość

Na co dzień wielu ludzi jest w ciągłej fuzji z Wewnętrznym Krytykiem. Przebywając w tym trybie, nie jesteśmy w stanie nawet dostrzec własnego cierpienia. Tak naprawdę często nie słyszymy także głosu samego Krytyka – jest tak oczywistą „normą”, że aż niezauważalny.

Pierwszym więc krokiem do jakiejkolwiek zmiany jest łowienie tych osądzających siebie myśli i w ten sposób „oddzielanie” siebie od nich. Dopiero potem możemy dostrzec jaka jest nasza emocjonalna reakcja na to, co słyszymy w swojej głowie. Jak bardzo wrażliwa, czująca część nas cierpi w tej sytuacji. Potrzebuje zwrócenia się w jej stronę z łagodną uwagą, życzliwością, w sposób pozbawiony osądu; jak kochający rodzic wobec dziecka, które potrzebuje uwagi, wysłuchania, obecności, ciepła, i troski. Potrzebuje mądrego przewodnictwa. Współczucie wobec samego siebie i uprawomocnienie swoich emocji jest zupełnie innym podejściem niż to, które wielu ludzi praktykuje na co dzień. Przeciwieństwem osądu Wewnętrznego Krytyka.

Krytyk czy Samowspółczucie? Co motywuje bardziej?

Wielu ludzi wierzy, że potrzebuje Wewnętrznego Krytyka, aby osiągać sukcesy. Są przekonani, że muszą traktować siebie ostro i bezlitośnie, bo tylko wtedy potrafią zmobilizować się do działań. Krytyk motywuje nas jednak poprzez strach przed jego ( i innych ) krytyką. Możemy jednak dużo efektywniej motywować siebie poprzez postawę samowspółczucia. Lecz w tym przypadku powodować nami nie będzie lęk, ale pragnienie zapewnienia sobie dobrego życia. Ten rodzaj motywacji bazuje na łagodnym zachęcaniu i wspieraniu siebie do takich działań, które w konsekwencji przyniosą szczęście.