Niektóre emocje i doświadczenia trudno zamknąć w jednym słowie. W języku polskim często potrzebujemy całego zdania, by opisać to, co mieszkańcy krajów nordyckich potrafią wyrazić jednym krótkim terminem. Oto kilka pojęć, których brakuje w naszym słowniku, a szkoda, bo są niezwykle precyzyjne, a przy tym pełne czułości wobec codzienności.
Listę otwiera najbardziej bajkowe określenie pochodzące z języka szwedzkiego. Smultronställe dosłownie tłumaczy się jako „miejsce, gdzie rosną poziomki”, ale dla samych Szwedów ma znacznie głębsze znaczenie.
To osobna nazwa na zakątek, z którym wiążemy piękne wspomnienia. Może być nim tajna kryjówka nad jeziorem, nad którym spędzaliśmy wakacje, ulubiony park przy dawnym miejscu zamieszkania czy kawiarnia przez lata odwiedzana z babcią. To miejsce, w którym czujemy spokój, bezpieczeństwo i możemy na chwilę odetchnąć od codziennego pośpiechu.
Pojęcie to jest bardzo pojemne i każdy z nas prawdopodobnie ma swoje smultronställe - nawet jeśli nigdy wcześniej nie wiedział, że istnieje na to osobne słowo.
To norweskie określenie można porównać do naszego „czynu społecznego”, ale bez negatywnych konotacji związanych z PRLem. Norwegowie pielęgnują ideę dugnad od pokoleń. To dobrowolna praca wykonywana na rzecz lokalnej społeczności – bez wynagrodzenia, ale z poczuciem, że robi się coś ważnego. Może to być wspólne sprzątanie osiedla, odnawianie placu zabaw, przygotowanie wydarzenia szkolnego czy pomoc sąsiadowi.
Dugnad przypomina naszą akcję szkolnego sprzątania świata, tylko odtworzoną w dorosłym życiu. Brzmi wspaniale - i trzeba przyznać, że moglibyśmy odświeżyć nasz „czyn społeczny” i przypomnieć, że część wspólna to nie tylko zadanie dla służb miasta, ale sprawa nas wszystkich.
Złamane serce to uniwersalne uczucie, a w języku duńskim ma swoje specjalne słowo. Kærestesorg opisuje cierpienie po rozstaniu lub bolesnym odrzuceniu przez ukochaną osobę. Ale nie jest tylko określeniem na smutek, ale też na cały wachlarz emocji i reakcji, które pojawiają się po utracie ważnej relacji.
Kærestesorg obejmuje tęsknotę, poczucie pustki, bezsenność, brak apetytu czy trudności z koncentracją. Pzypomina nam, że uczucie złamanego serca nie dla każdego jest tylko metaforą, ale dla wielu fizycznym cierpieniem, które czują w całym ciele.
Na szczęście kærestesorg jest przemijającym stanem - utrata jest przecież częścią życia, a żałoba to tylko jeden z etapów przemiany.
Czytaj także: Hygge – duński sposób na szczęście dostępny dla każdego
Czy zdarzyło ci się oglądać czyjeś zachowanie i mieć słynne ciary żenady? Albo słuchać czyichś tak nieudolnych tłumaczeń, że aż musiałaś odwrócić wzrok?
Finowie mają na to idealne określenie – myötähäpeä. Oznacza ono odczuwanie wstydu lub zażenowania za drugą osobę, nawet jeśli ona sama wcale nie dostrzega, że zachowała się niezręcznie.
Jest na tyle powszechnym uczuciem społecznym, że także w angielskim jest na to przydatny zwrot - „secondhand embarrassment”, a i nasze „zażenowanie” jest mu całkiem bliskie.
Czytaj także: Sisu – fiński sposób na wzmocnienie psychiki
Islandzkie słowo innsæi nie ma prostego odpowiednika w języku polskim. Najczęściej tłumaczy się je jako intuicję, ale jego znaczenie jest znacznie szersze. Ma trzy znaczenia: wewnętrzne morze (the sea within), zaglądać w głąb siebie (to see within) i spoglądać z wnętrza na zewnątrz (to see from the inside out).
To umiejętność zaglądania w głąb siebie, uważnego obserwowania własnych emocji i podejmowania decyzji w zgodzie z wewnętrznym kompasem. Innsæi oznacza także zdolność wsłuchiwania się w siebie i drugiego człowieka.
Szerzej o tym zjawisku pisaliśmy w artykule: Każdy ma wewnętrzne morze. Poznaj innsæi – islandzką sztukę intuicji
Pogoda na Islandii jest tak zdradliwa, że powstało specjalne słowo mówiące o jej dwulicowej naturze. Gluggaveður, czyli dosłownie „pogoda za oknem” to islandzkie określenie na warunki atmosferyczne, które wyglądają pięknie wyłącznie z perspektywy ciepłego domu.
Używa się go, gdy na pierwszy rzut oka pogoda wygląda idealnie: świeci słońce, a niebo jest błękitne, lecz gdy wyjdziemy z domu odkrywamy, że wieje lodowaty wiatr, a temperatura jest niska.
Nasuwa to na myśl to uczucie, które towarzyszy nam podczas ulewnego deszczu, którego słuchamy spod ciepłego kocyka...