1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Pierce Brosnan udowadnia swoją klasę w zapomnianej perełce. Ta nieoczywista czarna komedia bawi, wzrusza i trzyma w napięciu do samego końca

Pierce Brosnan udowadnia swoją klasę w zapomnianej perełce. Ta nieoczywista czarna komedia bawi, wzrusza i trzyma w napięciu do samego końca

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Odsłuchaj artykuł

Marta Waszkiewicz - Pierce Brosnan udowadnia swoją klasę w zapomnianej perełce. Ta nieoczywista czarna komedia bawi, wzrusza i trzyma w napięciu do samego końca

00:00 05:13
15s
0,5 x
15s
Gdy wypalony zawodowo zabójca na zlecenie spotyka zdesperowanego handlowca, nikt nie spodziewa się, że przypadkowa znajomość przerodzi się w prawdziwą przyjaźń. A jednak! Ten nieco zapomniany film będący wyborną mieszanką czarnej komedii, sensacji i historii o dwóch mężczyznach niespodziewanie połączonych przez los, to perełka kina, która zdecydowanie warto sobie odświeżyć. I to nie tylko ze względu na znakomity duet aktorski w rolach głównych.

Akcja filmu rozpoczyna się w Mexico City, gdzie spotykają się dwaj mężczyźni prowadzący zupełnie odmienne życia. Julian (Pierce Brosnan) to profesjonalny płatny zabójca, który sam określa swoją pracę jako „świadczenie usług dla ludności z zakresu śmiertelności”. Przez lata był jednym z najlepszych w swoim fachu, jednak kolejne zlecenia zaczynają odbijać się na jego psychice, a wypalenie zawodowe sprawia, że coraz trudniej odnaleźć mu dawną pewność siebie. Danny (Greg Kinnear) jest natomiast jego całkowitym przeciwieństwem. To uczciwy handlowiec z Denver, który przyjeżdża do Meksyku w poszukiwaniu szansy na poprawę swojej sytuacji finansowej. Od powodzenia interesu zależy jego kariera, a być może także przyszłość jego rodziny. W domu czeka na niego żona (Hope Davis), z którą mimo problemów finansowych wciąż tworzy udany związek.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Pewnego wieczoru obaj trafiają do hotelowego baru. Kilka drinków, rozmowy i wspólne żarty sprawiają, że między mężczyznami rodzi się nieoczekiwana więź. Początkowo nic nie wskazuje na to, że ta przypadkowa znajomość odmieni ich życie.

Nawet zabójcy potrzebują przyjaciół. Ten niedoceniony film to zaskakujący miks czarnej komedii i kryminalnego buddy movie

Odwrócenie typowych schematów, na których zwykle opierają się filmy o płatnych mordercach, to motyw, który sprawia, że „Kumple na zabój” to znakomity buddy movie, czyli opowieść o dwóch skrajnie różnych bohaterach zmuszonych do współpracy. Julian nie jest bowiem chłodnym i bezbłędnym profesjonalistą rodem z klasycznych thrillerów. To człowiek samotny, ekscentryczny i zagubiony, który za fasadą pewności siebie ukrywa kryzys. Równie groźny i pewny siebie, co żałosny i zabawny. Danny z kolei to zwykły biznesmen, który musi zmierzyć się z faktem, że jego nowy znajomy wykonuje najbardziej niebezpieczny z możliwych zawodów. Kiedy zostaje poproszony o pomoc przy wykonaniu zlecenia, zostaje wciągnięty w świat, którego nigdy wcześniej nie znał.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Siłą „Kumpli na zabój” jest więc przede wszystkim relacja między Julianem i Dannym. Ich charaktery, doświadczenia i spojrzenie na świat nie mogłyby bardziej się różnić, a mimo to mężczyźni z czasem odkrywają, że obaj potrzebują siebie nawzajem. Historia sprawnie łączy więc elementy kina akcji z czarnym humorem i dramatem psychologicznym, a obok scen sensacyjnych pojawiają się też momenty refleksji nad samotnością, potrzebą akceptacji i tym, jak przypadkowe spotkanie może wpłynąć na ludzkie życie.

Na uwagę zasługują też znakomite kreacje głównych aktorów, w szczególności znanego przede wszystkim z roli Jamesa Bonda Pierce’a Brosnana, który pokazuje tu zupełnie inne niż dotychczas oblicze, zaskakująco sprawnie bawi się konwencją i tworzy jedną z najciekawszych ról w swojej karierze. Aktor doskonale odnajduje się bowiem w roli ironicznego i nieprzewidywalnego zabójcy, który próbuje odnaleźć sens w swoim życiu. Greg Kinnear stanowi natomiast dla niego idealną przeciwwagę jako spokojny, rozsądny i nieco zagubiony Danny. Co niezwykle istotne, między aktorami wyraźnie widać też ekranową chemię. I chociaż ich bohaterowie różnią się niemal wszystkim, wspólne sceny duetu wypadają niezwykle naturalnie i często naprawdę bawią.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Co ciekawe, „Kumple na zabój” początkowo zostali nieco pominięci przez publiczność, najprawdopodobniej z powodu niepozornego tytułu i kiczowatej oprawy promocyjnej. Z czasem jednak zyskali sympatię widzów, którzy po latach chętnie sięgają po film w streamingu. Nie jest to bowiem klasyczny thriller ani typowa komedia, a produkcja sprawnie miesza różne gatunki, oferując lekką, ale jednocześnie zaskakująco poważną historię pełną zwrotów akcji, dobrze napisane postacie, humor i ciekawy pomysł na relację bohaterów. Do tego trzyma w napięciu i pokazuje, że przyjaźń może pojawić się w naszym życiu w najmniej oczekiwanym momencie. I właśnie dlatego tak dobrze sprawdza się jako poprawiający nastrój seans na luźny wieczór.

„Kumpli na zabój” obejrzeć można na CDA Premium.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE