Dwa lata temu "butter yellow" opanował ulice i wybiegi, po czym równie szybko trafił na listę kolorów uznanych za nieaktualne – zbyt duże ilości maślanej żółci prędko się nam przejadły – ale Margot Robbie udowodniła właśnie, że w duecie z trendem lingerie dressing pastelowy odcień wcale nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Gwiazda „Barbie" pojawiła się na ulicach francuskiej stolicy w towarzystwie mamy, Sarie Kessler, podczas sobotniego wypadu na zakupy. Miała na sobie jedwabny top na cienkich ramiączkach i spódniczkę mini w odcieniu butter yellow, oba elementy z delikatnym wykończeniem z białej koronki przy dekolcie i na dole. Asymetryczny, koronkowy brzeg spódnicy dodał całości bieliźnianej, buduarowej lekkości. Za komplet, czyli top Loure oraz spódnicę Giulietta, trzeba zapłacić odpowiednio 280 i 300 dolarów.
Do tego aktorka dobrała czarne baletki The Row z charakterystycznym paskiem pośrodku (obecnie wyprzedane, ale można zapisać się na listę oczekujących), okulary przeciwsłoneczne Chanel w kształcie kociego oka z oprawkami z macicy perłowej oraz torebkę tej samej marki z ziarnistej skóry cielęcej. Czarny kapelusz z szerokim rondem posłużył jej za tarczę przed paparazzi. Aktorka zaskoczyła też nowym odcieniem włosów – zrezygnowała z ciemniejszego blondu i pasemek na rzecz jednolitej platyny, przypominającej czasy promocji „Barbie".
Nie tylko Margot Robbie: lingerie dressing to najgorętszy trend lata
Robbie nie jest osamotniona w swojej bieliźnianej fascynacji. Kilka tygodni wcześniej Bella Hadid brylowała na jachcie w jedwabnym komplecie od Dôen – amerykańskiej marki, którą uwielbia też Taylor Swift – sugerując, że taki look sprawdzi się na każde wakacje. Anya Taylor-Joy, promując serial „Lucky", założyła na wydarzenie w Londynie koronkowo-skórzaną sukienkę Toma Forda, a Jennifer Lopez zamknęła pokaz Alta Moda Dolce & Gabbana na Sycylii w koronkowym body, welonie i złotej koronie. Nie możemy też zapomnieć o Hailey Bieber, która wychodząc na kolację w SoHo sięgnęła po jedwabną halkę vintage z kolekcji Christiana Diora projektowanej przez Johna Galliano.
Butter yellow wraca po dwóch latach przerwy
Ten maślany odcień żółci zdominował ulice i wybiegi w sezonie wiosna-lato 2024, po czym równie szybko trafił na listę kolorów uznanych za passé. Stylizacja Robbie – i to w towarzystwie równie nostalgicznego, platynowego blondu – pokazuje, że maślany żółty wcale nie powiedział ostatniego słowa: w połączeniu z bieliźnianą stylistyką i koronkowymi detalami odcień zyskuje nowy, bardziej zmysłowy kontekst na sezon 2026.