1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Rodzice
  4. >
  5. Penélope Cruz jest mamą dwojga nastolatków. Tak chroni ich przed złym wpływem mediów społecznościowych

Penélope Cruz jest mamą dwojga nastolatków. Tak chroni ich przed złym wpływem mediów społecznościowych

(Fot. Victor Boyko/Getty Images)
(Fot. Victor Boyko/Getty Images)
Kiedy oboje rodzice są rozchwytywanymi gwiazdami kina, można przypuszczać, że życie rodzinne toczy się głównie na walizkach i w szalonym tempie. Penélope Cruz i Javier Bardem znaleźli jednak sposób, by mimo wiecznych rozjazdów zapewnić swoim dzieciom poczucie stabilności i odpowiednie wartości. Wierzą, że to właśnie one stanowią dla ich latorośli najlepszą tarczę przed zagrożeniami, jakie czyhają na nich w sieci.

Nie zamierzamy nikogo zachęcać do porównywania się z hollywoodzkimi gwiazdami. Bądź co bądź mają one do dyspozycji tabuny niań, szoferów i wszelkiej maści asystentów, którzy w każdej chwili mogą odciążyć je z codziennych obowiązków. Są jednak sprawy wymagające naszej osobistej uwagi – nieważne, czy jesteśmy zwykłymi śmiertelnikami, czy ikonami kina. Jedną z nich jest budowanie silnych więzi z najbliższymi. Wie o tym między innymi Matt Damon, który od ponad dwóch dekad żyje w szczęśliwym małżeństwie z Lucianą Barroso. Jak sam przyznaje, sielankę zawdzięcza jednej bezdyskusyjnej regule, dzięki której nigdy nie zapomina o pielęgnowaniu relacji z rodziną.

Czytaj także: Matt Damon od 20 lat jest w udanym małżeństwie z Lucianą Barroso. Mają jedną „nienegocjowalną” zasadę

Inny przykład zgranej pary z pierwszych stron gazet to Penélope Cruz i Javier Bardem. Hiszpańscy aktorzy są dowodem na to, że wspólna praca na planie filmowym może przerodzić się w trwały i pełen wzajemnego wsparcia związek. Na przestrzeni lat artystyczny i życiowy duet doczekał się dwojga dzieci: 15-letniego Leo i 13-letniej Luny. Od tamtej pory w ich domu również obowiązują niezmienne zasady, mające zapewnić im możliwie jak najbardziej normalne i radosne dorastanie.

Penélope Cruz ostrzega przed pułapkami mediów społecznościowych

Choć ich codzienność z pewnością różni się od życia większości rodzin, część rodzicielskich trosk okazuje się całkowicie uniwersalna. Jednym z tematów, które szczególnie zaprzątają Penélope Cruz głowę jako matce, są media społecznościowe i ich negatywny wpływ na młodych ludzi. Zarówno ona, jak i jej mąż wielokrotnie poruszali ten temat w wywiadach. W najnowszej rozmowie z magazynem „Porter”, udzielonej przy okazji promocji filmu „Zaproszenie” w reżyserii Olivii Wilde, ponownie wróciła do kwestii technologii i internetu.

– Pamiętam, że okres dojrzewania był dla mnie bardzo trudnym czasem. Nie wiem, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym wtedy dostała telefon z dostępem do wszystkich okropności mediów społecznościowych – mówi aktorka. – To rodzaj manipulacji, która potrafi zdezorientować nawet dorosłych. W przypadku nastolatków i dzieci jest to jeszcze bardziej niebezpieczna broń. Trzeba o tym mówić wprost.

– Bycie nastolatkiem w dzisiejszych czasach jest niezwykle trudne. Wystarczy spojrzeć na to, czym karmi się chłopców i w co podstępnie każe im się wierzyć.

Czytaj także: Świat mówi o „boy crisis”. Czy chłopcy naprawdę przeżywają dziś kryzys?

Jej sposób na wychowanie dzieci? Zaufanie i bliskość

Aby przeciwdziałać tym zjawiskom, robi wszystko, by „stworzyć w domu odpowiednią atmosferę”. Inspiracją stali się dla niej jej właśni rodzice, z którymi – jak wspomina – zawsze łączyła ją bardzo bliska więź. – Byli bardzo młodzi, kiedy przyszłam na świat, dlatego dorastałam w przekonaniu, że mogę z nimi rozmawiać o wszystkim. Tego samego chcę w relacji z moimi dziećmi – tłumaczy.

Do rytuałów, które pielęgnuje w swoim domu i do których zachęca syna oraz córkę, należą m.in. pisanie odręczne zamiast robienia elektronicznych notatek, spędzanie czasu na łonie natury oraz kreowanie przestrzeni sprzyjającej wyciszeniu i spokojnym, niczym niezakłócanym rozmowom.

– Chcę zapewnić im bezpieczne środowisko, w którym będą czuli, że mogą zadawać wszystkie pytania i dzielić się ze mną wszystkim, czego potrzebują. A ja będę ich słuchać bez oceniania – podkreśla Cruz.

Prawdą jest, że w macki specjalnie projektowanych na naszą zgubę algorytmów wpadają nawet dorośli. Czasem rodzic może stawać na rzęsach, a i tak presja rówieśnicza i atrakcyjność cyfrowego świata okażą się silniejsze, a dziecko znów przepadnie z nosem w telefonie. Z pewnością jednak warto dawać dobry przykład, próbować być dla dziecka godnym zaufania powiernikiem, oraz organizować wspólny czas tak, by rozmowa i bliskość miały pierwszeństwo przed ekranem.

Z jednej strony nie jest to nic odkrywczego, z drugiej – w zabieganym świecie zdarza nam się zapominać o podstawach. Metody Penélope i Javiera bez wątpienia sprawdzą się więc pod każdym dachem!

Źródło: „Penélope”, net-a-porter.com [dostęp: 26.07.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE