1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. Jak postępować z osobą, która nieustannie podnosi na ciebie głos? 3 sposoby na poradzenie sobie z „krzykaczem”

Jak postępować z osobą, która nieustannie podnosi na ciebie głos? 3 sposoby na poradzenie sobie z „krzykaczem”

(Fot. Westend61 via Getty Images)
(Fot. Westend61 via Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Fijałkowska - Jak postępować z osobą, która nieustannie podnosi na ciebie głos? 3 sposoby na poradzenie sobie z „krzykaczem”

00:00
15s
0,5 x
15s
W twoim otoczeniu jest osoba, która niemal każdą rozmowę prowadzi podniesionym głosem, a ty nie wiesz, jak do niej dotrzeć? Odpowiadanie krzykiem na krzyk zwykle tylko pogarsza sytuację. Zdaniem psychologów najlepiej przeanalizować mechanizmu stojący za zachowaniem „krzykacza”, a następnie dostosować do niego swoją reakcję.

Spis treści:

  1. 1. Jeśli krzyczy, bo czuje się ignorowany, pokaż, że go słuchasz
  2. 2. Jeśli ma stały problem z kontrolowaniem emocji, postaw jasną granicę
  3. 3. Jeśli wyniósł to z domu, powiedz mu co czujesz, gdy emocje opadną

1. Jeśli krzyczy, bo czuje się ignorowany, pokaż, że go słuchasz

Jednym z najczęstszych powodów podnoszenia głosu jest poczucie bycia niewysłuchanym. Być może prawda jest taka, że „krzykacz” od dawna próbuje „przebić się” ze swoim przekazem, ale ma wrażenie, że nikt go nie słucha.

Zwróć uwagę, w jakich sytuacjach „krzykacz” podnosi głos. Może zauważysz, że jego słowa rzeczywiście giną podczas rozmów i to sprawia, że narasta w nim frustracja. Może próbuje ci coś powiedzieć, ale zawsze odwracasz wzrok, zajmujesz się czymś innym albo często mu przerywasz.

„Ludzie zwykle mówią spokojniej i z mniejszą złością, gdy czują się wysłuchani i traktowani z szacunkiem” – wyjaśnia dr Dave Cundiff, psycholog i dyrektor medyczny amerykańskiego ośrodka leczenia uzależnień Crestview Recovery Center.

Co możesz zrobić?

Zamiast przerywać lub przekrzykiwać „krzykacza”, spróbuj pokazać mu, że naprawdę go słuchasz. Utrzymuj kontakt wzrokowy, pozwól mu dokończyć wypowiedź, a następnie własnymi słowami podsumuj to, co usłyszałaś. Dzięki temu poczuje się zauważony i możliwe, że sam zacznie mówić spokojniej.

Uwaga! Wysłuchanie kogoś nie oznacza, że zgadzasz się z jego opinią. To jedynie sygnał, że traktujesz jego punkt widzenia poważnie.

2. Jeśli ma stały problem z kontrolowaniem emocji, postaw jasną granicę

Jeśli „krzykacz” słynie ze swoich przesadzonych reakcji i prawdopodobnie żyje w ciągłym napięciu, wchodzenie z nim w dyskusję nie ma większego sensu. Silne emocje i przewlekły stres sprawiają, że większą rolę zaczyna odgrywać ciało migdałowate, czyli część mózgu odpowiedzialną za wykrywanie zagrożeń i uruchamianie reakcji „walcz albo uciekaj”. Jednocześnie słabiej pracuje kora przedczołowa, odpowiadająca za logiczne myślenie i samokontrolę.

W efekcie taka osoba może nie mieć zasobów, aby przeanalizować i zrozumieć, twoich wypowiedzi. Nawet jeśli w najprostszy sposób wygłosisz najbardziej logiczny argument, istnieje duża szansa, że jej „przegrzany” mózg nie będzie go w stanie „przetworzyć”.

Co możesz zrobić?

Niezależnie od tego, czy za zachowaniem rozmówcy stoi przewlekły stres, niedojrzałość emocjonalna czy chwilowy wybuch emocji, kluczowe jest pokazaniu mu swoich granic. Nie próbuj go jednak przekrzyczeć ani niczego mu udowadniać. Zamiast tego spokojnie zakomunikuj, że jesteś gotowa kontynuować rozmowę dopiero wtedy, gdy będzie traktował cię z szacunkiem.

Możesz powiedzieć na przykład:

  • „Chcę z tobą porozmawiać, ale nie wtedy, gdy na mnie krzyczysz”,
  • „Wróćmy do tej rozmowy, kiedy oboje się uspokoimy”,
  • „Widzę, że jesteś zdenerwowany. Porozmawiajmy o tym, kiedy emocje trochę opadną”.

Takie komunikaty nie eskalują konfliktu, a jednocześnie jasno pokazują, że nie zgadzasz się na podnoszenie głosu.

Pamiętaj, że celem nie jest wygranie kłótni, lecz stworzenie warunków, w których „krzykacz” będzie w stanie spokojnie wysłuchać twoich argumentów. Dopóki kierują nim silne emocje, ty jedynie tracisz czas i energię.

3. Jeśli wyniósł to z domu, powiedz mu co czujesz, gdy emocje opadną

Wielu „krzykaczy” mówi głośno, ekspresyjnie, a czasem nawet sprawia wrażenie kłótliwych lub dominujących nie dlatego, że kieruje nimi złość czy poczucie wyższości. Ten sposób komunikacji może być wyniesiony z domu. I nie chodzi wyłącznie o rodziny, w których dochodziło do przemocy psychicznej.

Dobrze to rozumiem, bo sama wychowałam się w takim domu. Do dziś pamiętam „zwykłe” rozmowy mojego taty z wujkiem, które dla postronnych osób pewnie wyglądały jak poważna kłótnia. Obaj żywo gestykulowali i często podnosili głos. Dla mnie było to wtedy zabawne. Dopiero po latach zauważyłam, że sama w wielu sytuacjach komunikuję się w podobny sposób.

Dla osób wychowanych w innym środowisku moje zachowanie czasem wydaje się konfrontacyjne. I mają do tego pełne prawo – zwłaszcza jeśli nie znają mnie zbyt dobrze.

„Osoba, która dorastała w głośnym środowisku, najprawdopodobniej nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że podnosi głos. Często zauważa to dopiero wtedy, gdy ktoś zwróci jej na to uwagę” – wyjaśnia dr Cundiff.

Co możesz zrobić?

Jeśli podejrzewasz, że „krzykaczowi” w twoim otoczeniu brakuje samoświadomości, nie zwracaj mu uwagi w trakcie sprzeczki. Gdy kierują nim emocje, istnieje duże ryzyko, że odbierze to jako atak. Znacznie lepiej wrócić do tematu, kiedy oboje będziecie już spokojni.

Pomocne mogą być komunikaty odnoszące się do własnych uczuć, na przykład:

  • „Kiedy podnosisz głos, odbieram to tak, jakbyś był na mnie zły i zaczynam się stresować”,
  • „Wiem, że możesz nie robić tego celowo, ale jest mi wtedy trudno spokojnie rozmawiać”,
  • „Nie wiem, czy jesteś na mnie zły, ale kiedy podnosisz głos, właśnie tak to odbieram”,

Te zdania nie oceniają drugiej osoby ani nie przypisują jej złych intencji, dzięki czemu zwiększają szansę na spokojną i konstruktywną rozmowę.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Artykuł napisany z wykorzystaniem: Sophie Hirsh, „4 Misunderstood Traits of People Who Raise Their Voice, According to Psychologists”, parade.com [dostęp 10.07.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE