Edyta Zbąska - Włoskie określenie na toksycznego partnera szturmem podbija internet. Jak rozpoznać „il malessere” - mężczyznę, który przynosi zgubę?
00:00
Pisze z tobą godzinami, a potem znika bez słowa; zaczepia, a potem nie odpisuje; umawia się z tobą na randkę i odwołuje ją w ostatniej chwili... czy coś z tego brzmi znajomo? Tak właśnie zachowuje się il malessere - czyli toksyczny mężczyzna, który sprowadza na twoje życie same nieszczęścia. Włoszki mają na taką osobę własne określenie, bo jak się okazuje, niedojrzali partnerzy to plaga pod każdą szerokością geograficzną.
Język zawsze goni zmiany społeczne, a na określenie na nowe zjawisko zwykle nie trzeba długo czekać. Tak właśnie stało się z włoskim terminem „malessere”. Początkowo oznaczał po prostu „złe samopoczucie”, „dolegliwość” lub „chorobę”. Powstał z połączenia włoskich słów male („źle”) i essere („być”) i w codziennym języku odnosił się do stanu fizycznego lub psychicznego dyskomfortu. Przytomnie jednak zauważono, że świetnie nada się też do opisu osoby, która ten stan wywołuje - i tak „il malessere” wkroczył do współczesnego slangu randkowego.
Dla Włoszek z pokolenia Z il malessere to mężczyzna-utrapienie - ktoś będący źródłem stresu, niepokoju, ciągłych wątpliwości i emocjonalnego chaosu. To ten typ toksycznego partnera, który sprawia, że bez przerwy zastanawiasz się, czy naprawdę mu na tobie zależy. Mówi, że jesteś wyjątkowa, po czym znika na kilka dni. Flirtuje, składa obietnice, a później okazuje się, że ma dziewczynę - albo nawet prowadzi kilka relacji jednocześnie.
Choć na pierwszy rzut oka przypomina klasycznego bad boya, między nimi istnieje istotna różnica. Bad boy to przede wszystkim buntownik, który łamie zasady i lubi ryzyko. Il malessere idzie o krok dalej – poza emocjonalną niedostępnością często jest także skrajnie zazdrosny, zaborczy i kontrolujący.
Jak tłumaczyła mi tę różnicę Manuela, 25-letnia Włoszka z Sardynii, zapytana o cechy il malessere:
„Taki chłopak niby pozwala ci wyjść z koleżankami na miasto, ale pokazuje ci, jak bardzo źle się z tym czuje i jak bardzo mu przykro - żebyś tylko została w domu”.
Il malessere pod pozorem wielkiej namiętności chce decydować o tym, z kim się spotykasz, gdzie wychodzisz i jak powinna wyglądać wasza relacja. To właśnie ta mieszanka fascynacji, manipulacji i potrzeby kontroli sprawiła, że to włoskie określenie zyskało odrębną tożsamość i zdobyło ogromną popularność we włoskich mediach społecznościowych. Fenomen był na tyle głośny, że pojawił się nawet na wykładzie o kulturze włoskiej na amerykańskiej uczelni w Bostonie:
Tyle o Włoszkach. Czy jednak ten fenomen przyszedł „z ziemi włoskiej do Polski”? I jak rozpoznać, że obiekt twoich westchnień to przynoszący zgubę il malessere?
1. Tworzy emocjonalny rollercoaster
Na początku znajomości wydaje się fascynujący. Jest charyzmatyczny, tajemniczy i trudno go rozszyfrować. Potrafi wzbudzić silne emocje i sprawić, że myślisz o nim przez cały dzień. Problem w tym, że równie szybko pojawia się dezorientacja. Raz jest czuły i zaangażowany, innym razem chłodny i zdystansowany.
Czytaj także: Piszecie tygodniami, ale nadal się nie spotkaliście? „Karuzelowanie” to nowy trend w świecie aplikacji randkowych
2. Wysyła sprzeczne sygnały
Jednego dnia planuje wspólną przyszłość, następnego zachowuje się tak, jakby nic między wami nie było. Nie daje jasnych deklaracji, a jego zachowanie zmienia się z dnia na dzień. Nierzadko dopiero po czasie okazuje się, że przez cały czas był związany z kimś innym.
3. Jest mistrzem ghostingu
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech il malessere jest nagłe znikanie bez słowa wyjaśnienia. Przestaje odpisywać, ignoruje wiadomości lub wraca dopiero po kilku tygodniach, zachowując się tak, jakby nic się nie wydarzyło. We włoskim internecie popularne stało się nawet powiedzenie: „Il malessere mi ha ghostato” – „Malessere mnie zghostował”.
4. Myli namiętność z kontrolą
To kluczowa cecha. Silne zainteresowanie il malessere może szybko zamienić się w zazdrość, potrzebę kontroli lub manipulację. Pod pozorem wielkiego uczucia próbuje decydować o tym, z kim się spotykasz, co robisz i jak powinna wyglądać wasza relacja.
Czytaj także: Miłość w wersji oszustwo. Future faking to nowa forma przemocy emocjonalnej – jak się przed nią bronić?
5. Jest uzależniający emocjonalnie
Najbardziej charakterystyczne jest to, że mimo cierpienia trudno zakończyć taką znajomość. Krótkie momenty czułości przeplatają się z chłodem i dystansem, przez co druga osoba wciąż liczy, że „tym razem będzie inaczej”.
Co ciekawe, nie tylko mężczyzna może zyskać miano il malessere. La malessera to żeński odpowiednik tego zjawiska, określający kobietę zachowującą się w równie chłodny, manipulacyjny lub kontrolujący sposób.
Popularność terminu sprawiła także, że narodził się stile malessere – estetyka inspirowana tym archetypem. Kojarzy się z ciemnymi ubraniami w stylu streetwear, charakterystycznymi fryzurami oraz chłodnym, zdystansowanym sposobem bycia, który ma sprawiać wrażenie, że nic nie jest w stanie wyprowadzić takiej osoby z równowagi.
Il malessere może być fascynujący, ale zwykle pozostawia po sobie przede wszystkim emocjonalne zmęczenie. Choć może wydawać się niezwykle pociągający, warto pamiętać, że zdrowa relacja nie opiera się na ciągłym zgadywaniu czyichś intencji. Jeśli zauważasz, że ktoś regularnie znika bez wyjaśnienia, wysyła sprzeczne sygnały, wzbudza zazdrość lub sprawia, że częściej odczuwasz lęk niż spokój, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy i odsuń się. Pamiętaj, że prawdziwa bliskość nie powinna przypominać niekończącego się rollercoastera.