1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. 6 „miłych” tekstów, których używają manipulatorzy, żeby zdobyć nad tobą kontrolę. Brzmią jak komplement, ale są pułapką

6 „miłych” tekstów, których używają manipulatorzy, żeby zdobyć nad tobą kontrolę. Brzmią jak komplement, ale są pułapką

Kadr z filmu „Sypiąc z wrogiem” (1991) (Fot. BEW Photo)
Kadr z filmu „Sypiąc z wrogiem” (1991) (Fot. BEW Photo)
Manipulatorzy najczęściej kryją się za maską troskliwych empatów, którzy pragną wyłącznie naszego dobra. Właśnie to sprawia, że są tak niebezpieczni – bo im bardziej wydają się serdeczni i wspierający, tym trudniej zauważyć, że za ich słowami kryje się próba przejęcia kontroli. Wytrawny manipulator potrafi zamienić komplement, radę czy wyraz troski w subtelne narzędzie wpływu, które z czasem odbiera drugiej osobie pewność siebie i swobodę działania. Jak rozpoznać, że za czyimiś pięknymi słowami kryją się nieczyste zamiary?

Przede wszystkim musisz słuchać swojej intuicji i być wyczulona na reakcje swojego ciała. Tak, dobrze przeczytałaś – ciało potrafi sygnalizować niebezpieczeństwo wcześniej, niż umysł zdoła je sobie uświadomić. Wszystkim nam zdarzyło się kiedyś powiedzieć: „czuję to w trzewiach”. To powiedzenie dobrze opisuje mechanizm ostrzegawczy, w który każdy z nas jest wyposażony. Jeśli czyjeś słowa – nawet gdy brzmią miło – w pierwszym odruchu wywołują u ciebie zmieszanie, dezorientację, powodują nagłe przyspieszenie pulsu albo dziwny ucisk w żołądku, nie ignoruj ich. To pierwszy sygnał, który powinien cię zaalarmować i skłonić do przeanalizowania pobudek, jakimi kieruje się druga osoba.

Warto też poznać repertuar najczęstszych tekstów, którymi manipulatorzy próbują podstępem wkraść się w łaski swojej ofiary i niepostrzeżenie przejąć nad nią kontrolę. W gruncie rzeczy są one powtarzalne i odpowiadają najpopularniejszym technikom manipulacji opisywanym w podręcznikach psychologicznych. Ich siła polega na tym, że rzadko brzmią jak jawna manipulacja. Wręcz przeciwnie – często przypominają komplement, wyraz troski czy niewinną uwagę. Dopiero z czasem okazuje się, że miały osłabić pewność siebie drugiej osoby, wzbudzić w niej poczucie winy lub uzależnić ją od opinii manipulatora.

Oczywiście pojedyncze użycie któregoś z tych zdań nie musi oznaczać, że masz do czynienia z manipulatorem. Znaczenie ma przede wszystkim kontekst, częstotliwość oraz to, jakie uczucia w tobie wzbudzają słowa wypowiadane przez drugą stronę. Jeśli wywołują u ciebie choćby cień wątpliwości co do zamiarów rozmówcy, zachowaj czujność.

Jakich tekstów najczęściej używają manipulatorzy, żeby sterować twoim zachowaniem?

„Wiem, że znamy się krótko, ale czuję, że nasza relacja jest wyjątkowa”

Uważaj na te słowa, zwłaszcza gdy padają ze strony osoby zainteresowaną tobie romantycznie. To klasyczny przykład love bombingu, czyli techniki manipulacyjnej, która polega na „zalewaniu” drugiej osoby komplementami i deklaracjami po to, aby szybko zyskać jej zaufanie i emocjonalnie ją od siebie uzależnić. W tym celu manipulant chce wywołać w tobie wrażenie, że więź, która was łączy jest jedyna w swoim rodzaju i absolutnie wyjątkowa – nawet, jeśli znacie się zbyt krótko, by dostatecznie się poznać. U osoby spragnionej uczuć i bliskości takie słowa mogą wywołać radość i ekscytację, jednak musisz pamiętać, że górnolotne deklaracje na samym starcie znajomości zawsze są czymś podejrzanym.

„Mówię to tylko dlatego, że mi na tobie zależy”

To zdanie brzmi jak wyraz troski, ale tak naprawdę ma na celu uśpić twoją czujność po tym, jak manipulator niesprawiedliwie cię skrytykował. Mówiąc „zależy mi tylko na twoim dobru” zyskuje gotowe usprawiedliwienie, a tobie trudniej zakwestionować jego opinię. W końcu kto chciałby odrzucać czyjąś „życzliwość”? Jednak za tą „życzliwością” często kryje się prawdziwe okrucieństwo. Manipulator może mówić np.: „Powinnaś schudnąć. Mówię to tylko dla twojego dobra” albo „Bez makijażu wyglądasz na zmęczoną. Mówię to dlatego, że mi na tobie zależy”. To nic innego przemoc psychiczna ukryta pod płaszczykiem troski.

„Nie potrzebujemy nikogo innego poza sobą”

W ustach naszego partnera to zdanie może brzmieć szalenie romantycznie. Ale może też kryć się za nim coś o wiele bardziej mrocznego – a mianowicie cicha próba izolowania cię od innych ludzi. Gdy słyszysz, że „nie potrzebujecie nikogo poza sobą” to tak, jakby partner oczekiwał, że wasz związek stanie się całym twoim światem. Inne osoby – rodzina, znajomi, przyjaciele – są elementem niepożądanym, a nawet mogą być przedstawiani jako zagrożenie dla relacji. Dlaczego? Bo osoba odizolowana od bliskich staje się bardziej zależna emocjonalnie od manipulatora i trudniej jej spojrzeć na relację z dystansu. Tego typu wyznania traktuj więc bardzo ostrożnie.

„Przepraszam, że poczułaś się urażona”

To wręcz podręcznikowy przykład tzw. „nieprzeprosin” (ang. non-apology). Na pierwszy rzut oka może ci się wydawać, że druga osoba zrozumiała swoje winy i postanowiła uderzyć się w pierś. Ale dobrze wczytaj się w te słowa i zrozum ich przekaz: manipulator wcale nie przeprasza za swoje zachowanie, lecz za to, jak w odpowiedzi na nie się poczułaś. W praktyce mówi: problemem nie było to, co zrobiłem, ale to, że źle to odebrałaś. Innymi słowy, przerzuca winę na ciebie i twoją reakcję. Takie sformułowanie pozwala uniknąć manipulatorowi odpowiedzialności, a jednocześnie ma cię uspokoić, że konflikt został zakończony. Tak naprawdę jednak wzbudza winę w tobie i każe ci zadawać sobie pytanie, czy rzeczywiście nie zareagowałaś przesadnie. Jeżeli często słyszysz z ust bliskiej osoby „nieprzeprosiny”, możesz coraz mniej ufać własnym emocjom i ocenie sytuacji – a to czyni z ciebie ofiarę gaslightingu.

Czytaj także: 7 najlepszych odpowiedzi na czyjeś nieszczere „przepraszam”. Jak reagować, gdy ktoś nie umie przyznać się do błędu?

„Wszystko w porządku? Martwię się o ciebie. Wydajesz się ostatnio jakaś zmieniona”

Po usłyszeniu takich słów w pierwszym odruchu możesz pomyśleć: „jak on się o mnie martwi”. Ale jeśli osobę, która je wypowiada, już wcześniej podejrzewałaś o manipulacyjne zagrywki, ta może być kolejną. Bo jeżeli rzeczywiście wszystko jest u ciebie w porządku i nie widzisz powodów, dla których ktoś miałby się o ciebie martwić, zwykle chodzi o gaslighting. Manipulator w ten sposób sugeruje ci, że coś jest z tobą nie tak, mimo że nie ma ku temu podstaw. W efekcie zaczynasz w siebie wątpić i zadręczać się pytaniami typu: „a może rzeczywiście coś się ze mną dzieje?”, „może nie jestem taka fajna, jak mi się wydaje?”. Tak manipulator podkopuje twoją pewność siebie oraz subtelnie uzależnia cię od swoich opinii. Jego zdanie zaczynasz traktować jak wyznacznik tego, czy naprawdę wszystko jest z tobą w porządku.

„Wiem, co jest dla ciebie najlepsze”

Słysząc takie słowa możesz pomyśleć: „nareszcie spotkałam kogoś, kto potrafi się mną zaopiekować”. Ale w pewnych kontekstach takie zdanie może być bardzo niebezpieczne. Bo kiedy manipulator przedstawia siebie jako osobę, która lepiej rozumie twoje potrzeby niż ty sama, stopniowo podważa twoją zdolność do podejmowania samodzielnych decyzji i zachęca, byś coraz częściej polegała na jego osądzie. To podstępny sposób na odebranie drugiej osobie sprawczości. Zamiast otwarcie narzucać swoją wolę, manipulator sugeruje, że działa wyłącznie dla twojego dobra. Jeśli taki komunikat pojawia się często, możesz zacząć wątpić we własny osąd i rezygnować ze swojej autonomii.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE