Kiedy dziecko mówi: „Nudzę się”, wielu rodziców odruchowo próbuje znaleźć mu jakieś zajęcie. Proponują wspólną zabawę, podsuwają książkę albo pozwalają włączyć bajkę. Novak Djoković uważa jednak, że wcale nie trzeba reagować w ten sposób. Jego zdaniem nuda nie jest problemem, który należy jak najszybciej rozwiązać. Przeciwnie. To właśnie ona może pomóc dziecku rozwijać wyobraźnię, samodzielność i kreatywność.
O swoim podejściu do wychowywania dzieci serbski tenisista opowiedział w podcaście Jaya Shetty'ego. Rozmowa nie dotyczyła sportu ani kolejnych sukcesów na korcie, ale codziennego życia z 10-letnim Stefanem i 7-letnią Tarą. Djoković wspomniał sytuację, która z pewnością nie jest obca większości rodziców. Po kilku godzinach spędzonych na grze w ping-ponga, pływaniu kajakiem i grze w piłkę jego syn podszedł do niego i powiedział, że się nudzi.
Wiele osób w takiej chwili zaczęłoby szukać kolejnej atrakcji albo podałoby dziecku telefon. Djoković nie zaczął wymyślać kolejnej atrakcji. Zamiast tego usiadł z synem i powiedział coś, co dla wielu rodziców może brzmieć zaskakująco.
– To w porządku, że czasem się nudzisz. Kiedy się nudzisz, nie oznacza to, że od razu musisz sięgnąć po książkę, telefon czy tablet. Musisz też nauczyć się być ze swoimi myślami – oznajmił Djoković.
Tenisista przekonuje, że właśnie takie chwile są dzieciom potrzebne. Nie każdą wolną minutę trzeba wypełniać kolejnymi zajęciami. Czasem warto po prostu pozwolić dziecku pobyć ze sobą i poczekać, aż samo znajdzie pomysł na to, co chce robić.
Zdaniem tenisisty dzieci nie potrzebują nieustannej rozrywki. Kiedy nie dostają od razu gotowego rozwiązania, zaczynają same wymyślać zabawy, tworzyć własne historie i szukać zajęcia. W ten sposób rozwijają wyobraźnię i uczą się samodzielności. Djoković zwraca też uwagę, że chwile nudy pozwalają dzieciom uporządkować emocje i doświadczenia. Gdy przez cały czas są otoczone kolejnymi bodźcami, nie mają na to przestrzeni.
Dziś dzieci niemal bez przerwy otaczają ekrany, powiadomienia i kolejne atrakcje. Wielu rodziców stara się tak planować dzień, aby dziecko ani przez chwilę się nie nudziło. Djoković uważa jednak, że w ten sposób często odbieramy dzieciom coś bardzo cennego. Według niego problemem nie jest sama nuda, lecz nasze przekonanie, że trzeba ją natychmiast usunąć. Często to rodzic odczuwa większy dyskomfort niż dziecko i dlatego od razu szuka rozwiązania.
To, o czym mówi Djoković, znajduje potwierdzenie w badaniach dotyczących rozwoju dzieci. Psychologowie od lat podkreślają, że nadmiar bodźców, przeładowany plan dnia i ciągłe korzystanie z ekranów mogą utrudniać rozwój kreatywności, samodzielności i umiejętności radzenia sobie z własnymi emocjami.
Nie oznacza to, że dzieci powinny się nudzić przez cały dzień. Warto jednak zostawić im czas, którego nie wypełniają zorganizowane zajęcia ani gotowa rozrywka. To właśnie wtedy często pojawiają się najbardziej kreatywne pomysły.