Choć kiedyś kultywowały je wszystkie pokolenia, obecnie te reguły dobrego wychowania są zagrożone całkowitym wyginięciem. Nasza wygoda i skrajny indywidualizm zrobiły swoje – często nie widzimy już sensu w podtrzymywaniu dobrych manier. Tylko kim stajemy się, gdy przestajemy okazywać ludziom szacunek i widzimy jedynie swój czubek nosa?
Na szczęście są nadal wśród nas ludzie, którzy dobre maniery mają we krwi – i współczesne czasy ich nie popsuły. Niektórzy wynieśli je z rodzinnego domu, inni nauczyli się ich w trakcie życia. Bo nigdy nie jest za późno, aby zostać człowiekiem z klasą i zacząć wyróżniać się z tłumu kulturą osobistą. To kwestia niezależna od naszego pochodzenia czy grubości portfela. Zależy jedynie od nas samych – wartości, którymi kierujemy się w życiu oraz tego, czy mamy chęć nad sobą pracować.
Po czym poznać człowieka, który emanuje elegancją i taktem, tak rzadko spotykanymi dziś w społeczeństwie? Oto 7 oznak, że ogłada i dobre maniery nie są ci obce. Sprawdź, do ilu z nich stosujesz się w codziennym życiu.
Przekonanie, że każdy człowiek zasługuje na szacunek, niezależnie od pozycji społecznej i profesji, wywodzi się jeszcze ze starych czasów sprzed wojny. W takim duchu wychowywano dzieci w rodzinach arystokratycznych i ziemiańskich. Mimo że obecność służby była dla ludzi z elit codziennością, potrafili odnosić się do niej z uprzejmością. Słowa takie jak „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam” oraz miłe pogawędki z pracownikami były oczywistością. Dziś wielu ludzi myśli, że gardzenie kelnerem czy osobą sprzątającą podnosi ich status. Nic bardziej mylnego. To znak arogancji, buty i prymitywizmu. Jeśli masz prawdziwą klasę, każdego traktujesz z grzecznością i szacunkiem.
Jeśli dbasz o punktualność, sytuuje cię to w wąskim gronie ludzi nauczonych elementarnych zasad kindersztuby. Szybkie możliwości kontaktu rozleniwiły większość społeczeństwa i dziś standardem jest, że ktoś przychodzi na umówione spotkanie 20 minut po czasie – i to nikogo nie informując! Trzeba podkreślić z całą mocą, że taki nawyk jest dowodem na zupełny brak kultury. Ci, którzy wiedzą, co to ogłada i takt, zawsze starają się przybyć na czas – a w razie spóźnienia poinformować o tym z wyprzedzeniem.
Wciąż dzwonisz do przyjaciół i rodziny, zamiast wysyłać im gotowe życzenia sms-em? Witaj w elitarnym klubie osób z klasą. Dziś to niezwykła rzadkość, zwłaszcza w młodszym pokoleniu. Składanie życzeń osobiście lub przez telefon jest wyjątkowo miłym gestem, który pokazuje, że żywimy do drugiej osoby naprawdę głębokie, przyjacielskie uczucia. To sygnał, że zależy nam na budowaniu realnej i szczerej więzi z drugim człowiekiem, a nie automatycznym, bezosobowym „odhaczaniu” uprzejmości. W dzisiejszych czasach to coś bezcennego.
Osoba dobrze wychowana nigdy nie pozostawia zaproszenia bez odpowiedzi. Nawet jeśli nie możemy pojawić się na przyjęciu, zgodnie z savoir-vivre wypada poinformować o tym gospodarza. W ten sposób ułatwimy rodzinie bądź przyjaciołom organizację imprezy i nie narazimy ich na dodatkowe koszty. Dla każdej osoby z klasą powinna to być oczywistość.
Człowieka o wysokiej kulturze wyróżnia też gotowość do wyświadczania innym przysług i uprzejmości, które nic nie kosztują, a wiele mogą dla innych znaczyć. Jeśli nie masz problemu z tym, by ustąpić starszej osobie miejsca, podtrzymać komuś drzwi czy włożyć ciężką walizkę na półkę w pociągu – chapeau bas. To oznacza, że potrafisz dostrzegać potrzeby innych i interesuje cię coś więcej niż czubek własnego nosa. Wśród współczesnych ludzi, z których większość wpatrzona jest w ekran telefonu i skupiona maksymalnie na sobie, taka postawa zasługuje na podziw.
Odwoływanie spotkania na godzinę przed umówionym terminem to dziś plaga. Jeśli nie masz na koncie takiego zachowania, możesz sobie pogratulować – to znaczy, że potrafisz szanować czyjś czas i dotrzymywać danego słowa. Podobna postawa jest dziś zaniku. Ludzie z wygody i lenistwa potrafią po prostu nie przyjść na spotkanie i tłumaczyć się dopiero po fakcie. Na ich tle prezentujesz się jako osoba z zasadami.
O tej zasadzie etykiety pamiętają naprawdę nieliczni, więc jeśli ją znasz i stosujesz, duży plus dla ciebie. Bo choć wysyłanie podziękowań po spotkaniu wydaje się reliktem przeszłości, ma w sobie coś bardzo eleganckiego i ujmującego. Jest dowodem najwyższej klasy i uprzejmości, która praktycznie się już nie zdarza. Kiedy warto wysłać podziękowania? Po obiedzie, przyjęciu czy weekendowej wizycie u znajomych. Dawniej robiono to w formie listu lub kartki, dziś równie dobrze sprawdzi się krótka wiadomość lub telefon. Wystarczy kilka zdań: „Dziękuję za wspaniały wieczór, świetnie się bawiłam”. Taki gest pokazuje, że doceniliśmy czyjś czas, gościnność i wysiłek włożony w organizację spotkania. Choć zajmuje zaledwie minutę, sprawia, że druga osoba czuje się zauważona i doceniona.