Jeszcze nigdy zdobywanie wiedzy nie było tak łatwe. Wystarczy jedno pytanie zadane ChatGPT, by w kilka sekund otrzymać gotową odpowiedź, wyjaśnienie skomplikowanego zagadnienia czy nawet napisane wypracowanie. Dla wielu uczniów i studentów sztuczna inteligencja stała się codziennym narzędziem nauki. Problem w tym, że – jak pokazują najnowsze badania – wygoda może mieć swoją cenę.
Analiza obejmująca ponad 26 tysięcy uczniów pokazuje, że choć AI pomaga szybciej odrabiać lekcje i poprawia wyniki bieżących zadań, jednocześnie może osłabiać zdolność samodzielnego myślenia. Co ciekawe, największe straty odnotowano nie u najsłabszych, lecz u najlepszych uczniów.
Badanie objęło 26 811 uczniów szkół średnich w Chinach i trwało aż 30 miesięcy. Naukowcy sprawdzali, jak korzystanie ze sztucznej inteligencji wpływa na rzeczywiste efekty uczenia się. Pierwsze wyniki wydają się bardzo optymistyczne. Uczniowie korzystający z AI poprawili oceny z prac domowych średnio o 18 proc., a czas potrzebny na ich wykonanie skrócił się o około 30 proc. Wszystko wskazywało na to, że nauka stała się bardziej efektywna.
Sytuacja wyglądała zgoła inaczej, gdy przyszło sprawdzić wiedzę bez pomocy technologii. Już po sześciu miesiącach wyniki egzaminów pisanych bez dostępu do AI spadły średnio o 20 proc. W przypadku egzaminów wstępnych różnice wynosiły od 18 do 24 proc., a największy spadek pojawiał się po około dwóch latach regularnego korzystania ze sztucznej inteligencji. To oznacza, że uczniowie wykonywali zadania szybciej i zdobywali lepsze oceny, ale jednocześnie coraz słabiej radzili sobie wtedy, gdy musieli liczyć wyłącznie na własną wiedzę.
Psychologowie określają to zjawisko mianem odciążania poznawczego. Polega ono na przekazywaniu części wysiłku umysłowego zewnętrznym narzędziom. Samo w sobie nie jest niczym złym. Korzystamy z kalkulatorów i ustawiamy przypomnienia w telefonie właśnie po to, by odciążyć pamięć i skupić się na ważniejszych zadaniach. Problem pojawia się wtedy, gdy technologia przejmuje czynności, które mają rozwijać nasze myślenie. Jeśli AI rozwiązuje zadania albo tworzy odpowiedzi za użytkownika, mózg przestaje wykonywać pracę niezbędną do budowania wiedzy.
Jak podkreśla dr Soren Kaplan, ekspert w dziedzinie przywództwa i rozwoju organizacji oraz konsultant współpracujący z Uniwersytetem Południowej Kalifornii, to właśnie wysiłek intelektualny jest jednym z najważniejszych elementów procesu uczenia się. Gdy próbujemy samodzielnie rozwiązać problem, mózg tworzy nowe połączenia, porządkuje informacje i rozwija umiejętność wyciągania wniosków. Tego procesu nie da się zastąpić gotową odpowiedzią wygenerowaną przez algorytm.
„Narzędzia, które eliminują konieczność wysiłku, stopniowo osłabiają proces uczenia się i rozwoju” – zaznacza dr Kaplan.
Jednym z najbardziej zaskakujących wniosków badania jest to, że największe straty poniosły osoby osiągające najlepsze wyniki. Powód jest dość prosty. Najlepsi uczniowie potrafili wyjątkowo skutecznie korzystać z AI. Tworzyli lepsze polecenia, otrzymywali bardziej dopracowane odpowiedzi i oddawali prace domowe na bardzo wysokim poziomie. Nic nie wskazywało na to, że ich rzeczywista wiedza zaczyna się pogarszać. Paradoks polega więc na tym, że osoby najlepiej wykorzystujące możliwości sztucznej inteligencji jednocześnie najmocniej ograniczały własny rozwój poznawczy.
Najbardziej podstępny jest jednak czas. Początkowo wszystko wygląda dobrze. Zadania są wykonane szybciej, oceny rosną, a użytkownik ma poczucie większej skuteczności. Dopiero po wielu miesiącach okazuje się, że zdobywana wiedza nie została utrwalona.
Dr Kaplan zwraca uwagę, że podobny mechanizm obserwowany jest również w pracy zawodowej. Badania przeprowadzone wśród pracowników pokazują, że coraz więcej osób zauważa osłabienie własnych kompetencji wskutek zbyt dużego polegania na sztucznej inteligencji. Krótkoterminowy wzrost produktywności może więc prowadzić do stopniowej utraty umiejętności, które wcześniej stanowiły największy atut pracownika.
Badanie przynosi jednak również dobrą wiadomość. Uczniowie, którzy traktowali sztuczną inteligencję jako wsparcie, a nie zastępstwo własnego myślenia, nie odnotowali znaczących strat w nauce. Korzystali z AI do wyjaśniania trudnych zagadnień, sprawdzania rozwiązań czy poszukiwania inspiracji, ale samodzielnie wykonywali najważniejszą pracę intelektualną.
Soren Kaplan przekonuje, że prawdziwa inteligencja nie sprowadza się do samego poziomu wiedzy. Tworzą ją również doświadczenie, umiejętność oceny sytuacji, emocje oraz zdolność wyciągania wniosków z własnych błędów. Tych kompetencji nie da się rozwinąć, jeśli omijamy cały proces dochodzenia do rozwiązania. „Niezależnie od tego, czy jesteś rodzicem, nauczycielem czy menedżerem, zastanów się: czy korzystając z AI nadal samodzielnie myślisz i rozwijasz umiejętności, które zaprocentują w przyszłości? Czy może osiągasz lepsze wyniki, ale coraz bardziej polegasz na narzędziu, które wykonuje tę pracę za ciebie?” – podsumowuje ekspert.
Źródło: Soren Kaplan, „A Study of 26,000 Students Shows the AI Learning Trap”, psychologytoday.com [dostęp: 01.07.2026]