1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. TikTok nazywa zakochane dziewczyny ptaszkami. Czy naprawdę mają ptasie móżdżki?

TikTok nazywa zakochane dziewczyny ptaszkami. Czy naprawdę mają ptasie móżdżki?

(Fot. Horst P. Horst/Conde Nast via Getty Images)
(Fot. Horst P. Horst/Conde Nast via Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Angelika Kucińska - TikTok nazywa zakochane dziewczyny ptaszkami. Czy naprawdę mają ptasie móżdżki?

00:00
15s
0,5 x
15s
Internet mówi kobietom, żeby przestały zgrywać naiwne wróbelki albo, co gorsze, zachowywać się jak głupie gąski, bo nie ulecą w życiu za daleko, jeśli ich największym marzeniem będzie wspólne gniazdko z jakimś niegodnym zaufania kogucikiem. Kim są ptaszki z TikToka i ile jest seksizmu w tej trosce o godność rzekomo nielotnej kobiety?

Spis treści:

  1. Czy z tego wykluje się miłość? Nie bądź ptaszkiem!
  2. Każda (i każdy) ma w sobie ptaszka
  3. Lot na oślep czy nieptasie lato?

On jej mówi, że nie jest gotowy na poważny związek, a ona dalej rzuca wszystko, gdy tylko napisze, że chciałby się spotkać, i tkwi tygodniami w niezdefiniowanej relacji, z nadzieją, że lewy amant zmieni zdanie? Ptaszek. Wróciła do byłego, mimo że ją zdradzał? Największa gęś w całym stadzie gąsek. Gdy tylko jakiś facet okaże jej odrobinę zainteresowania, porzuca koleżanki i zapomina, że miała własne pasje? Co za, wybaczcie, durna kura.

Ostatni gorący trend z TikToka polega na wytykaniu kobietom błędów w kontaktach z mężczyznami. Każda, która się nabiera na wyidealizowany potencjał, jest wspomnianym ptaszkiem.

To szczególny typ dziewczyny, która marzy o związku tak bardzo i goni za relacją tak desperacko, że przymnie oko na czerwone flagi, wspaniałomyślnie usprawiedliwi notoryczne odwoływanie randek w ostatniej chwili i wiadomości, które nie doczekały się odpowiedzi, i jeszcze pewnie zaakceptuje, że relacja bez nazwy ciągnie się miesiącami, bo łudzi się, że z czasem chłopak doceni i pokocha.

Ptaszkiem według TikToka jest każda, która w centralnym miejscu w życiu stawia ulubionego mężczyznę i poświęci własne potrzeby, żeby tylko nie odleciał do innej. Można wierzyć, że za chóralnym wołaniem o „bezptasie lato” stoi słuszny postulat decentralizacji miłości romantycznej. To gest wyraźnej niezgody na ustawiczne powtarzanie heteroseksualnym kobietom, że ich wartość określa uwaga mężczyzny i dopiero w parze mogą poczuć autentyczne szczęście i spełnienie. Ale może za tymi żartami z niefrasobliwych gąsek, które obniżają oczekiwania i przesuwają granice, byle sobie z kimś pogruchać niczym para zakochanych gołąbków, stoi jednak mizoginiczna potrzeba pokazania młodym dziewczynom, że mają ptasie móżdżki?

Czy z tego wykluje się miłość? Nie bądź ptaszkiem!

Z tym ptasim móżdżkiem to oczywiście bujda. Pewien niemiecki anatom z XIX wieku uznał autorytarnie, że brak kory nowej w mózgu ptaka jest dowodem na jego kompletną poznawczą niesprawność. I tak poszło w świat, że ptaki są stworzeniami o wyjątkowo niskiej inteligencji. Stereotyp nie tracił na sile, mimo kolejnych badań, które przeczyły wnioskom anatoma, i potwierdzały, że ptasie mózgi, to niezwykle wydajne (dużo neuronów na małej przestrzeni, tak w skrócie) maszyny. Ptak jest więc stworzeniem potężnie racjonalnym.

A zakochana kobieta? Najpierw na TikToku zaczęły pojawiać się żarty z ptaszków ewidentnie pozbawionych rozumu, skoro wierzą, że z bezsensownego situationshipu może jeszcze wykluć się sensowny związek. Zaraz potem wylało kontrargumentami, że takie śmieszki z najczęściej młodych, wrażliwych kobiet, są zwyczajnie seksistowskie.

Obrońcy teorii ptaszka, który ma tak niskie poczucie wartości, że zaakceptuje okruchy zainteresowania, twierdzili, że cały ten kabaret ma jasny i szczytny cel. Pokazać kobietom, że pogoń za gościem, których ich nie szanuje, i relacją, w którem dają więcej, niż dostają, podcina im skrzydła. „Wszystkie jesteśmy tylko ludźmi. Wszystkie popełniałyśmy błędy, to oczywiste. Sama nie raz zachowałam się jak typowy ptaszek” – przekonuje TikTokerka @thisisnotchristy w jednym ze swoich postów.

@thisisnotchristy To be a Bird, is to be male centered. Put a man’s needs before your own. Calling out this behavior is not misogyny, and no one is perfect obviously. I have definitely done bird behavior things in the past and potentially will in the future. #fyp #feminist #blackgirl #keneurich #birdbehavior ♬ original sound - Viral Music Hits

„Takie typowe zachowanie przejawia się w tym, że stawiasz faceta wyżej niż siebie i własne potrzeby. Jeśli pozwalasz, by mężczyzna otwarcie tobą pogardzał, tylko dlatego, że chcesz być w związku – jesteś ptaszkiem. Jesteś ptaszkiem również wtedy, gdy uważasz, że wytykanie kobietom ptaszkowania jest mizoginią. Gdyby mnie ktoś nazwał ptaszkiem, gdy pozwalałam sobą pomiatać, też pewnie czułabym się urażona. Bo prawda w oczy kole”.

Każda (i każdy) ma w sobie ptaszka

Drwina z powszechnego ptaszkowania nabiera nowego znaczenia, gdy ptaszki zaczynają autoironicznie ćwierkać między sobą. Isabella Lee, na TikToku obecna jako @bellbottoms, pozwoliła sobie na wyznanie, które wywołało falę komentarzy.

„Nabijam się z ptaszków, a sama składam żurawia z papieru za każdym razem, gdy mam ochotę odezwać się do byłego. I nie ma w tym nic śmiesznego” – zwierzyła się, a pod jej wideo, w którym pokazuje stertę origami, uruchomiły się inne dziewczyny, też ptaszki.

„A ja szukam nowych zleceń i wysyłam CV, bo skoro myślę o byłym, to znaczy, że mam za dużo wolnego czasu” – napisała jedna. Inna komentowała: „Kiedyś poszłam na siłownię cztery razy w ciągu doby”. Jeszcze inna: „Za każdym razem, kiedy myślę o byłym, uczę się grać na gitarze nowy kawałek. Jeszcze chwila i będę umiała zagrać wszystkie piosenki świata”. Albo: „Powiedziałam kierownikowi zmiany, że może mnie bukować tak często, jak tylko potrzebuje. Zgadnijcie, kto był w pracy siedemnaście dni z rzędu!”. I jeszcze: „Ja zwykle wsiadałam do samochodu i jeździłam godzinami po mieście, ale potem benzyna zaczęła kosztować miliony”.

Jest w tej kolektywnej spowiedzi coś integrującego i mocarnego, gdy ptaszki przejmują kontrolę nad żartem. Trend, który pod pozorami troski o szczęście kobiet w miłości, protekcjonalnie rozliczał je z pomyłek i naiwności, ostatecznie posłużył dziewczyńskiej wspólnocie zbudowanej na krzepiącej prawdzie, że przecież wszystkie (i wszyscy) robimy w afekcie rzeczy, których wstydzimy się, gdy emocje opadną.

Lot na oślep czy nieptasie lato?

Isabella Lee w swoim wideo wykorzystała piosenkę „Pretty Little Birds” SZA z gościnnym udziałem Isaiaha Rashada. Kompozycja zresztą stała się niefacjalnym hymnem trendu, towarzyszy większości postów. Pasuje? Amerykańska wokalistka w intymnym, obnażającym numerze o ptaszkach, które leciały tak na oślep, że walnęły o szybę, próbowała ująć te żmudne i trudne próby wchodzenia w nową relację, gdy poprzednia skończyła się bolesnym zawodem.

To piosenka o zaufaniu, nadziei, pragnieniu bliskości – daleka od cynicznych kpin z romantycznej wiary w drugą szansę. Tu nikt nie śmieje się z żadnego ptaszka, który za bardzo chciał, więc zbyt wiele wybaczył. TikTokowe apele, by kobiety się ogarnęły, odzyskały szacunek do samych siebie i przeżyły prawdziwie „nieptasie lato” z jednej strony przypominają o wadze ochrony własnych granic przed emocjonalnym nadużyciem (a za ścieżkę dźwiękową do motywacyjnych TikToków robią również piosenki hardych raperek, na czele z Megan The Stallion), ale z drugiej niepokojąco wpisują się w kulturę emocjonalnego dystansu, wykwitłą na randkowym poradnictwie z mediów społecznościowych.

Te wszystkie mądrości, że nadmierne przeżywanie jest w złym guście i jedynym przepisem na sukces jest programowa nonszalancja, tresują kolejne pokolenia emocjonalnych impotentów i impotentek, odciętych od własnej wrażliwości. A brak czucia to akurat żaden powód do stroszenia piórek.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE