1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. Nie zapomnij o nim latem. Ten dodatek ratuje każdą letnią stylizację, ale większość z nas wciąż go pomija

Nie zapomnij o nim latem. Ten dodatek ratuje każdą letnią stylizację, ale większość z nas wciąż go pomija

(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Sukienki, kostium kąpielowy, sandały na płaskiej podeszwie – wszystko już czeka poukładane w walizce. Ale jeśli pytasz mnie, co decyduje o tym, czy wakacyjna stylizacja okaże się sukcesem, odpowiedź brzmi: kapelusz.

Nigdy nie byłam wielką entuzjastką kapeluszy. Jak wspominałam niedawno w mojej liście niezbędnych elementów garderoby na włoskie wakacje, dobranie kapelusza odpowiedniego do kształtu mojej okazałej głowy to nie lada wyzwanie. Do tej pory chroniłam się przed udarem słonecznym, wiążąc po prostu na głowie chustkę, ale w tym roku musiałam skapitulować: kiedy ucinałam sobie pogawędkę z moją dermatolożką w trakcie zabiegu na skórę, wspomniałam jej o moich wakacyjnych planach (Portugalia i Włochy, hura!), a ona surowo nakazała mi bezwzględnie chronić twarz przed promieniowaniem UV.

Cóż mogłam zrobić – nie będę przecież dyskutować z kimś, komu płacę za opiekę nad moją skórą, a stylowa ochrona twarzy i głowy to coś, czego szkoda sobie odmawiać. Wystarczy spojrzeć na Jennifer Aniston w płóciennym kapeluszu na wsi czy Jennifer Garner w słomkowym modelu w ogrodzie – żadna z nich nie traktuje kapelusza jak ustępstwa wobec słońca, tylko jako naturalny element dobrze skomponowanej stylizacji.

Reiss, 582 zł na Zalando (mat. prasowe) Reiss, 582 zł na Zalando (mat. prasowe)

Poszukiwania były długie, ale w końcu zakończyły się sukcesem: padło na kapelusz od Reiss, który kupiłam na Zalando za 582 zł. (Tak, ja też głośno przełknęłam ślinę na widok tej kwoty). Choć mój wakacyjny budżet odczuł ten cios, postanowiłam, że potraktuję go jako inwestycję – nie planuję kupować żadnego innego kapelusza conajmniej przez kolejne trzy lata – a wysoka cena zmotywuje mnie do noszenia go regularnie, żeby drogi dodatek nie marnował się w szafie. Fason wybrałam strategicznie: ten sam kapelusz towarzyszył mi przy zwiedzaniu San Gimignano i Florencji, nosiłam go też na plażę, a prosto z plaży na lunch w restauracji. Okazał się być bardzo praktyczny, bo miękkie rondo z rafii mogłam swobodnie wyginać, a sznurek pod brodą trzymał go na swoim miejscu nawet przy ostych podmuchach wiatru.

Który fason kapelusza spakować na wakacje?

Kapelusz cloche (fot. Spotlight/Launchmetrics) Kapelusz cloche (fot. Spotlight/Launchmetrics)

Jeśli szukasz czegoś eleganckiego, ale dyskretnego, postaw na plażowy cloche – ma minimalistyczny kształt dzwonka, który chowa czoło przed słońcem, przywołując przy tym szykowną aurę lat dwudziestych. Na wakacje w regionie, gdzie wskaźnik UV regularnie przekracza szóstkę, sprawdzi się słomkowy bucket hat, lekki i odporny na zgniecenie w walizce. Kowbojski kapelusz, najlepiej zamszowy, to uniwersalny wybór między festiwalem a plażowym barem, a wizor – dziś dużo bardziej wysublimowany niż na korcie golfowym – zajmuje w bagażu tyle miejsca, co para okularów. Sezon wiosna-lato 2026 dorzuca też nowy ulubiony fason: szeroki, miękki kapelusz ogrodniczy, podpatrzony na pokazach TWP na wiosnę–lato 2026, oraz wersje z ogromnym rondem z wybiegu Ralph Laurena, rodem z francuskiej Riwiery.

TWP wiosna-lato 2026 (fot. Spotlight/Launchmetrics) TWP wiosna-lato 2026 (fot. Spotlight/Launchmetrics)

Ralph Lauren wiosna-lato 2026 (fot. Spotlight/Launchmetrics) Ralph Lauren wiosna-lato 2026 (fot. Spotlight/Launchmetrics)

Jak spakować kapelusz, żeby dotarł na miejsce w jednym kawałku?

Największym wrogiem kapelusza w podróży bywa walizka, dlatego szukaj modeli, które można zwinąć, złożyć lub spłaszczyć. Rafia i miękka słoma wracają do pierwotnego kształtu bez problemu, a płaskie rondo mieści się na dnie bagażu jak laptop w pokrowcu. Jeśli zależy ci na zachowaniu kształtu ulubionego modelu, po prostu noś go na głowie w trakcie podróży – proste, ale skuteczne (choć, zależnie od rozmiaru ronda, umiarkowanie niewygodne) rozwiązanie.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE